Test Sonos Roam – sprawdzi się zarówno w domu, jak i w plenerze

Budowa i użytkowanie:

Sonos Roam, to niewielki (168 x 62 x 60 mm) i całkiem lekki (430g) głośnik o kształcie spłaszczonego po 3 bokach walca. Możemy postawić go na leżąco na 4 niewielkich gumowych nóżkach lub pionowo na gumowej, trójkątnej podstawie. W obu pozycjach jest bardzo stabilny i dobrze trzyma się podłoża.

Jak już jesteśmy przy bokach, to na lewym trójkątnym boku (patrząc na napis SONOS) znajdziemy ukryte 4 przyciski, które służą do sterowania głośnikiem. Są to:

  • >|| – 1 kliknięcie – play / pauza
  • >|| – 2 kliknięcia – następny utwór
  • >|| – 3 kliknięcia – poprzedni utwór
  • >|| – kliknięcie i przytrzymanie – grupowanie produktów Sonos
  • Mikrofon – asystent głosowy
  • + – głośniej
  • – – ciszej

Same przyciski maja niewielki skok, ale są wyczuwalne i działają bez zarzutu.

Na tyle za nóżkami umieszczono przycisk ON/OFF (Parowaia BT) oraz gniazdo USB-C służące do ładowania. Jak już jesteśmy przy akumulatorze, to według producenta ma on zapewnić do 10 godzin nieprzerwanej pracy i do 10 dni pracy w trybie uśpionym. I tutaj 3 razy wykonałam test na zasadzie: rozładowuję do końca i puszczam muzykę przez cały dzień. Udało mi się osiągnąć ok. 6 godzin maksymalnie stale grającej muzyki płynącej z telefonu po BT. Nie jest to może tyle co określił producent, ale też nie wypada źle. Zawsze też możemy podłączyć głośnik do prądu po kablu USB-C lub położyć na specjalnie dla niego zaprojekowaną magnetyczną ładowarkę Sonos (sprzedawaną oddzielnie) czy dowolną ładowarkę Qi.

Sonos Roam
Sonos Roam

Na przodzie natomiast umieszczono siateczkę w kształcie plastra miodu przykrywającą głośnik i napis SONOS.

Roam dostępny jest w kolorach Lunar White i Shadow Black. Do mnie trafiła wersja czarna chociaż bardziej urzekła mnie wersja jaśniejsza. Całość utrzymana jest w bardzo minimalistycznym designu, co sprawia, że idealnie wpisze się niemalże w każde wnętrze. Co więcej wszystko w nim jest dopracowane i nic nie odstaje, ani nie trzeszczy. Można wręcz powiedzieć: minimalny, ale idealny.

Z racji też, że głośnik jest bardzo niewielki i posiada wbudowaną baterię, to bez problemu zabierzemy go również w podróż. Wypad nad wodę czy do znajomych? Żaden problem. SONOS Roam zmieści się niemalże w każdej torebce czy plecaku. Warto od razu też dodać, że głośnik posiada również certyfikat odporności na wodę i kurz IP67 oraz jest odporny na niewielkie upadki. Zatem drobny deszcz podczas pikniku nie będzie mu straszny. Jedyne do czego można się trochę doczepić, to gumowate wstawki na bokach trochę się palcują i zbierają kurz. Przy częstym zabieraniu go na wypady utrzymanie go w idealnej czystości może być trochę problematyczne. Chociaż z drugiej strony możemy go zawsze opłukać pod bieżącą wodą i będzie znowu czysty 😊

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: