Budowa i użytkowanie
O wyglądzie nie będę się za bardzo rozpisywać, gdyż nie wyróżnia się niczym specjalnym względem całej serii Redmi Note 10 – plastikowa obudowa w fajnym matowym kolorze i wystająca wysepka z aparatami w prawym górnym rogu.
Do wyboru mamy kilka wariantów kolorystycznych: Szary, biały, zielony, niebieski. Rozmiarowo też nie należy do najmniejszych. Jego wymiary to: 75,34 mm x 161,81 mm x 8,92 mm, a waga: 190 g. Mimo wszystko dobrze leży w dłoni i jest całkiem wygodny w użytkowaniu. Jedyne co, to plecki niestety trochę zbierają kurz (szczególnie wokół aparatów) i się palcują. Dlatego też szybko zapakowałam smartfon w silikonową obudowę, którą znalazłam w opakowaniu.
Na przodzie umieszczono ekran IPS TFT 6,5″, 2400 × 1080 px z odświeżaniem 90 Hz oraz technologią AdaptiveSync: 30Hz/50Hz/60Hz/90Hz (Po aktualizacji ma zmieniać się automatycznie. Aktualnie mamy wybór pomiędzy 60 Hz i 90 Hz). Sam ekran jest czytelny i za bardzo nie ma się do czego tutaj przyczepić w tej klasie cenowej. No może poza jasnością. Na słońcu trochę jest za ciemny i mniej czytelny. Szkoda też, że zrezygnowano z AMOLEDA, który jest w Redmi Note 10 czy 10 Pro. Gdzieś jednak musiały pojawić się oszczędności.
Na obudowie znajdziemy odpowiednio:
- Na dolnej krawędzi: mikrofon, głośnik, wyjście USB-C
- Na górnej krawędzi: podczerwień, wyjście mini Jack 3,5 mm, głośnik do rozmów
- Na prawej krawędzi: przyciski głośności, przycisk ON/OFF z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych
Test Xiaomi Redmi Note 10 Pro – moc 108 megapikseli i AMOLED-a 120 Hz
Jeśli chodzi o dźwięk, to do codziennego użytku wystarczy – rozmowy głośnomówiące czy trochę filmików na YouTube. Jak chcemy lepszych wrażeń dźwiękowych, to jednak polecam słuchawki 🙂 Wyjście mini Jack znajdziemy na obudowie.
Biometria również działa poprawnie. Czytnik linii papilarnych szybko i bezbłędnie odblokowuje telefon. Nie można narzekać również na odblokowanie twarzą (poza ciemniejszymi pomieszczeniami), chociaż jest to mniej bezpieczne i nie zalecane zabezpieczenie


