Test Asus Zenfone 8 – smartfon na każdą potrzebę

Kiedy wyjęłam Asus Zenfone 8 z pudełka, to pierwsze co przyszło mi do głowy, to: „kurcze jaki on fajny mały”. Jego wymiary to 68.50 mm  x 148 mm x 8.90 mm, a waga zaledwie 169g. Można by powiedzieć, że to idealny rozmiar, który pozwala na bardzo wygodną obsługę jedną ręką. Taki smartfon aktualnie, to coś bardzo rzadkiego. Z tych co testowałam, to do głowy przychodzi mi tylko Samsung galaxy S21, a tak to same duże i ciężkie klocki.

Obudowa Asus Zenfone 8 została wykonana z dwóch tafli szkła (tył ze szkła o zakrzywieniu 3D, przód ze szkła Corning Gorilla Glass Victus) i metalowych ramek. Do mnie trafił kolor Obsidian Black – czyli czarne matowe szkło. Można też zakupić wersję srebrną. W całości prezentuje się po prostu świetnie – prosto i elegancko. W sumie można by go nawet zostawić bez etui, ale jak ktoś boi się o minimalnie wystające aparaty, to plecki znajdzie w opakowaniu. W moim testowym były to czarne, plastikowe plecki z ładnym wykończeniem coś ala siatka z maleńkimi oczkami.

Dodam jeszcze, że smartfon posiada Odporność na wodę i pył w klasie ochrony IP68.

Na spodzie obudowy znajdziemy głośnik, gniazdo USB C, mikrofon oraz gniazdo na 2 karty SIM. Obie karty obsługują sieć 5G (Slot 1: 2G/3G/4G/5G Nano SIM, Slot 2: 2G/3G/4G/5G Nano SIM). Niestety nie znajdziemy tutaj miejsca na dodatkową kartę pamięci, co dla niektórych może mieć znaczenie. Za to na górnej krawędzi znalazło się miejsce na wyjście mini Jack 3,5 mm, co zapewne ucieszy nie jednego użytkownika.

Jeżeli chodzi o głośnik, to mamy tutaj do czynienia z naprawdę dobrym zestawem mobilnego stereo. Muzyka wypływająca z tego niewielkiego smartfona jest całkiem głośna i bardzo czysta. Nic tutaj nie trzeszczy, a dźwięk jest przyjemny dla ucha. Zatem powinna zadowolić nie jednego użytkownika. A gdy tylko zechcemy jeszcze większych doznań muzycznych, to oczywiście możemy podpiąć słuchawki do wspomnianego gniazda mini Jack 3,5 mm. Jakość odtwarzanej muzyki z tego wyjścia może Was bardzo miło zaskoczyć.

Co, do jakości prowadzonych rozmów, to nie mam uwag. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze i wyraźnie jak i ja ich również.

Na lewej krawędzi nie umieszczono żadnych przycisków, a na prawej znajdziemy:

  • Przyciski głośności
  • Wyłącznik / wyłącznik

W mojej ciemniej wersji przycisk ON/ OFF zyskał bardzo ładny niebieski akcent. Pozostałe przyciski są w kolorze ramki. Wszystkie oczywiście są wyczuwalne i bardzo dobrze reagują na nasze kliknięcia.

Asus Zenfone 8 został wyposażony w świetny wyświetlacz 5.92″, AMOLED (o rozdzielczości 2400 x 1080 px, 445 PPI, jasności 700 nitów), który zawiera niewielkie okrągłe wycięcie w lewym górnym rogu, w którym umieszczono aparat do selfie.  Co więcej znajdziemy w nim odświeżanie ekranu na poziomie 120 Hz (możemy wybrać opcje 60Hz, 90Hz, 120 Hz lub automat). Wydawało by się, że przejście z dużych ekranów na taki mniejszy sprawi, że treści staną się mniej czytelne. Nic bardziej mylnego.

Test Asus Zenfone 6 – bardzo wydajny smartfon ze świetną baterią, ekranem i wyjątkowym aparatem do selfie

Wszystko jest idealnie: dobrze odwzorowane kolory, dobre kąty widzenia, treści są czytelne, a nawet praca w słońcu nie jest tutaj problemem. Dodatkowo w opcjach możemy zmienić poziom jasności (lub zostawić automat), włączyć podświetlenie nocne, aktywować przyciemnianie DC przy niskiej jasności, uaktywnić tryb ciemny czy zmienić temperaturę kolorów. Ponadto w ustawieniach możemy znaleźć opcję Always-on Panel (znany Always on display), ale ogranicza się on jedynie do zegara, daty oraz stanu naładowania baterii. Nie znajdziemy w nim powiadomień. Powiadomienia znajdziemy po podświetleniu ekranu. Jednak to nie to samo.

Standardowo też smartfon nie posiada żadnych przycisków oraz możemy włączyć obsługę gestami, które ja osobiście uwielbiam. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji.

Asus Zenfone 8
Asus Zenfone 8

Pod ekranem znajdziemy również czytnik linii papilarnych, który jak najbardziej działa wystarczająco szybko i zazwyczaj poprawnie. Zdarzały się momenty, ze musiałam przyłożyć palec z 2 – 3 razy. Jest też dostępne odblokowanie twarzą. Chociaż ze względów bezpieczeństwa tą metodę mniej polecam.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej