Test Lenovo Tab P11 – zawsze gotowy do działania

Budowa i użytkowanie:

Na obudowie znajdziemy odpowiednio:

  • Na lewej krawędzi (trzymając tablet poziomo): 2 głośniki z 4, włącznik/wyłącznik
  • Na prawej krawędzi: 2 głośniki z 4, gniazdo USB-C
  • Na górze: przyciski do zmiany głośności, mikrofony, wyjmowana tacka na dodatkową kartę pamięci / kastę SIM
  • Na dole: złącze do podłączenia klawiatury

To co zapewne nie ucieszy części użytkowników, to nie znajdziemy tutaj wyjścia mini Jack 3,5 mm, ale za to mamy wyjście USB -C. Co więcej mamy też gniazdo na dodatkową kartę pamięci i kartę SIM. Do tego bardzo fajne i dobrej jakości głośniki stereo. Muzyka z nich płynąca jest donośna o wyraźnych dźwiękach i raczej bardziej skierowana pod muzykę rozrywkowa czy filmy / gry. Przy maksymalnej głośności trochę spada jakość, ale raczej z pełnego zakresu będziemy rzadko korzystać. Warto też zwrócić uwagę na to, że głośniki zostały rozstawione po bokach, gdy mamy tablet ustawiony w poziomie, a na górze i dole, gdy ustawimy w pionie. Jakbyśmy nie chwycili urządzenia, to praktycznie zawsze mamy minimum 2 głośniki odsłonięte. Za to plus.

Jeśli chodzi o mikrofony, to bardzo dobrze sprawowały się podczas telekonferencji. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze, a ja ich. Zatem śmiało można wykorzystać je do tego typu połączeń.

Na przodzie Tab P11 umieszczono dotykowy wyświetlacz 11’’ wykonany w technologii TDDI IPS o rozdzielczości 2K (2000 x 1200) i jasności 400 nitów. Niewielkie ramki wokoło sprawiają, że sam wyświetlacz zajmuje do ok. 85% powierzchni ekranu. Co więcej wyświetlacz zyskał certyfikat potwierdzający odtwarzanie seriali i filmów z Netflixa z jakością HD. Wideo można oglądać nawet na dworze w słoneczny dzień. Nie jest to może najlepszy panel na rynku, ale patrząc na półkę cenową, to jak najbardziej wypada tutaj poprawnie. Kolory są przyjemne dla oka, elementy wyraźne, kąty widzenia również, a panel dotykowy dobrze reaguje na komendy – rysowanie, klikanie po ikonach itp.

Na dłuższej, górnej ramce, w jej centralnym miejscu, znajdziemy dodatkowo aparat do selfie 8 MP. Kamerkę tą możemy również wykorzystać podczas telekonferencji czy po prostu do zabezpieczenia naszego urządzenia poprzez rozpoznawanie twarzy. Nie jest to może najbezpieczniejsza metoda, ale jednak chociaż trochę utrudni dostęp do naszych danych. Sam mechanizm działa poprawnie poza momentami, gdy znajdziemy się w ciemniejszym miejscu. Tutaj może być potrzeba wpisania hasła czy pinu. Nie zawsze kamerka mnie rozpoznała.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej