Test TCL 20 Pro 5G – ciągle mnie zaskakiwał na plus

TCL 20 Pro 5G swoim wyglądem nie odbiega od aktualnych trendów (aparaty w lewym górnym rogu, wycięcie na kamerę w ekranie). Wraz z zakrzywionym, 6,67-calowym wyświetlaczem AMOLED, testowany smartfon naprawdę może się podobać.

W moje ręce trafiła wersja niebieska, która prezentuje się bardzo ładnie, a co więcej nie widać na nim zbyt mocno brudnych odcisków. W przeciwieństwie do wielu innych telefonów, TCL 20 Pro 5G nie ma wystającego aparatu z tyłu – mimo, że oferuje aż cztery kamery. Jedynie minimalnie podniesiona krawędź modułu lampy błyskowej zaburza całkowitą gładź tylnej obudowy. Nawet ten element został tak pomyślany, aby podnosić delikatnie szkło chroniące aparaty, tak aby leżąc na stole nie rysowało się.

Tył świetnie się prezentuje, podoba mi się zwłaszcza ładnie wkomponowany pionowy pasek z opalizującą powłoką. Nie mniej telefon bardzo szybko wyląduje w dostarczonym etui. Od razu też chwyt staje się pewniejszy i istnieje mniejsze ryzyko, że smartfon wypadnie nam z ręki. Podsumowując ten wątek – wszystko w tym projekcie wydaje się krzyczeć – „jestem droższy niż w rzeczywistości!”

W TCL 20 Pro 5G, poza standardowymi funkcjami odblokowania jakimi są pin, wzór czy hasło,  znajdziemy oczywiście czytnik linii papilarnych i odblokowanie twarzą. Skaner umieszczony pod ekranem działa wystarczająco szybko i poprawnie. Także z możliwość odblokowania telefonu przez skanowanie twarzy nie sprawia problemów – następuje wystarczająco szybko. Poza pojedynczymi przypadkami, gdy telefon mnie nie rozpoznał np. w nocy przy bardzo słabym oświetleniu. Generalnie nie powinniśmy mieć problemów z tą funkcjonalnością.

Na spodzie obudowy znajdziemy mikrofon, głośnik multimedialny, gniazdo USB C oraz hybrydową szufladkę na 2 karty SIM – dodatkową kartę pamięci micro SD na wymianę z SIM2. Głośnik oferuje bardzo przyzwoitą jakość.

Muzyka płynąca z tego smartfonu jest wystarczająco głośna i czysta, ale bez większych fajerwerków, co nie jest niczym dziwnym w tej półce cenowej. Dla fanów socjalizowania się przy dźwiękach dobrej muzyki, również tutaj znalazła się funkcja Super Bluetooh, pozwalająca na jednoczesne podłączenie do telefonu nawet czterech urządzeń audio Bluetooth.

Gniazdo słuchawkowe 3.5mm audio jack, szczególnie ucieszy fanów takiego rozwiązania i rzadko teraz spotykany port IrDA w smartfonach znajdziemy na górnej ściance.

Na lewej krawędzi umieszczono przyciski programowalny (ja używałem go jako fizyczny przycisk aparatu fotograficznego) Asystenta Google, zaś po drugiej stronie włącznik i klawisze głośności. Co najważniejsze wszystkie przyciski są umieszczone w dobrym miejscu oraz są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej