Obudowa smartfonu została wykonana ze szkła Corning® Gorilla® Glass 6 z lekko rogami i plastikową ramką w kolorze obudowy. Co więcej jest odporna na wodę (IPX5/IPX8) i pył (IP6X). Sony Xperia 10 III, podobnie jak chociażby poprzednik SX 10 II, jest bardzo kompaktowy mimo 6 calowego ekranu. Wszystko to za sprawą jej proporcji: 21:9. To praktycznie jeden z nielicznych mniejszych smartfonów dostępnych aktualnie na rynku. Z tych co miałam okazję przetestować, to mamy jeszcze Asusa Zenfone 8 czy Samsung galaxy S21. Z innych popularniejszych producentów mamy jeszcze iPhone, którego nie było mi dane przetestować.
Tutaj ponownie się powtórzę, jak przy poprzedniku, taki rozmiar i wydłużone proporcje sprawiają, że smartfon świetnie leży w dłoni. Bez problemu też obsłużymy go jedną ręką (chociaż momentami trzeba lekko przesuwać dłoń w górę czy w dół ze względu właśnie na tą wydłużaną konstrukcję). Momentami jest też troszeczkę śliski, ale jak tylko założymy mu etui, to problem zniknie. Niestety etui nie znajdziemy w opakowaniu i musimy sami je dokupić, a szkoda, gdyż za nim przemawiają również lekko wystające aparaty i szklana obudowa. W wersji niebieskiej odciski może są praktycznie niewidoczne, ale w czarnej zapewne będzie widać każdy brud.
Na obudowie Sony Xperia 10 III znajdziemy odpowiednio:
- po prawej stronie: przyciski głośności, włącznik z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych oraz przycisk asystenta Google
- na dole: mikrofon, gniazdo USB-C oraz na krawędzi głośnik
- na górze wyjście mini Jack 3,5 mm oraz na krawędzi głośnik
- po lewej stronie: wysuwaną szufladkę na 2 karty SIM (jedna na wymianę z kartą micro SD). Do jej otwarcia wystarczy paznokieć. Nie potrzebujemy dodatkowych szpilek itp.
Na plus zasługuje oczywiście obecność gniazda mini Jack 3,5 mm. Nadal jednak nie doczekaliśmy się głośników stereo. Mimo to, dźwięk jest bardzo przyjemny dla ucha – czysty, wystarczająco głośny i dosyć przestrzenny. Głośnik też jest umieszczony dosyć nietypowo, bo na dolnej krawędzi pomiędzy ekranem, a ramką. Jeżeli jednak chcemy jeszcze lepszych wrażeń słuchowych, to możemy przełączyć się na słuchawki poprzez kabel czy BT. Tym bardziej, że smartfon posiada zgodność z technologią DSSE Ultimate, co oznacza, że dźwięk w słuchawkach ma jakość zbliżoną do nagrań o wysokiej rozdzielczości.

W aplikacjach znajdziemy również fabrycznie zainstalowaną aplikację Muzyka, a w opcjach Equalizer. Krótko mówiąc odtwarzanie dźwięku jest to jeden z atutów tego smartfona i wyróżnia się na tle konkurencji – mimo braku stereo. Zatem całkowicie wystarczy nam do codziennego użytkowania – oglądania filmów czy słuchania muzyki np. z YouTube.
Sony Xperia 10 III, podobnie jak poprzednicy, otrzymała panoramiczny wyświetlacza o proporcjach 21:9 Full HD+. W tym przypadku jest to ekran o przekątnej 6 cala (wymiary 154 × 68 × 8,3 mm). Taka proporcja telefonu sprawia, że nie trudno odróżnić go od innych konkurencyjnych modeli. Ale to nie wszystko.
Kiedy weźmiemy telefon do ręki i przyjrzymy mu się od frontu, to zauważymy, że smartfon posiada płaski ekran z symetrycznie ułożonymi ramkami: wąskie ramkami po bokach i szersze na górze i dole. Na górnej ramce umieszczono przednią kamerę, głośnik do rozmów oraz niewielką diodę powiadomień w prawym górnym rogu. Szczególnie dioda ucieszy nie jednego użytkownika.

Sam ekran 6 cala o rozdzielczości FHD+ (2520 x 1080) oczywiście prezentuje się bardzo dobrze, a dodatkowo uroku dodają mu delikatnie zaokrąglone narożniki. Kolory są jasne, żywe i wysokiej jakości, a obraz jest dobrze widoczny niemalże pod każdym kątem. Krótko mówiąc prezentuje się bardzo dobrze. Podświetlenie jest równomierne na całej powierzchni ekranu. Zarówno wideo jak i zdjęcia na takim wyświetlaczu wyglądają ostro i naturalnie. Bardzo dobrze korzysta się z telefonu również w słońcu. Szkoda tylko, że odświeżanie ekranu nadal jest tylko 60 Hz. W wielu konkurencyjnych modelach jest to 90 Hz czy 120 Hz.
O współpracy aplikacji z ekranem w proporcjach 21:9 pisałam już w poprzednich recenzjach. Chociażby SX 10 II czy Sony Xperia 10 Plus. Również tutaj wszystko działa jak najbardziej poprawnie. Przy przeglądaniu treści na przeglądarce czy korzystaniu z popularnych mediów społecznościowych mamy do dyspozycji dużo większą powietrznię roboczą. Co więcej aplikacje dobrze się dopasowują – również w trybie dzielonego ekranu. Nie zauważyłam, aby coś wychodziło poza ekran czy gdzieś zostały ucięte teksty. Oczywiście mówię tutaj o aplikacjach, które ja używam jak. FB, Instagram, Chrome itp. Nie wykluczam, że mogą powiać się aplikacje, które nie do końca będą współgrać z takim ekranem, ale mnie osobiście nie udało się na takie trafić.
Test Sony Xperia 1 II – technologia i optyka
Sony tworząc taką proporcję ekranu myślało przede wszystkim o użytkownikach, którzy oglądają filmy w rozdzielczościach kinowych. Takie filmy możemy znaleźć na Netfixie czy Youtube i prezentują się świetnie. W przypadku innych rozdzielczości możemy również rozszerzyć film na pełny ekran, ale tutaj musimy pamiętać o tym, że możemy utracić część wyświetlanego obrazu.
Jak jesteśmy przy ekranie, to warto tutaj wspomnieć również o bocznym menu, które umożliwi nam szybszy dostęp od ulubionych aplikacji, a co więcej ułatwi obsługę telefonu jedną ręką. Bardzo przydatną funkcją jest również opcja dzielenia ekranu. Możemy włączyć 2 aplikacje na 1 ekranie. Z racji, że jest on wydłużony, to podzielony obszar bardzo dobrze nadaje się do pracy. Możemy np. oglądać filmik na YouTube i przeglądać strony internetowe.
Ekran oczywiście możemy odblokować na kilka sposobów: przesunięcie palcem, wzór, kod pin, hasło oraz czytnik linii papilarnych umieszczony bocznym przycisku ON/OFF. Nie znajdziemy tutaj odblokowania za pomocą twarzy. Jeżeli chodzi o sam czytnik linii papilarnych działa bardzo dobrze i wystarczająco szybko. Nie napotkałam tutaj większych problemów.


