Motorola moto g60s została wyposażona w spory wyświetlacz Max Vision o wielkości 6,8 cala, rozdzielczości FHD+ (1080×2460) (369 ppi,) i odświeżaniu 120 Hz. Szczególnie to ostatnie ucieszy potencjalnych użytkowników – widać, że animacje są płynniejsze.
Ekran wykonano w technologii IPS TFT LCD. Ponadto otrzymał niewielkie ramki na bokach i górze oraz dosyć szeroki podbródek, a przedni aparat został umieszczony w niewielkim kółeczku na środku na górze. Dodam jeszcze, że aktywny obszar-panel dotykowy (AA-TP) to 88%.
Sam obraz prezentuje się całkiem dobrze w swojej półce cenowej, chociaż ma braki. Pokrycie kolorów w sRGB wynosi 85%. Przekłada się to na niezbyt idealne odwzorowanie kolorów. Krótko mówiąc kolory są troszeczkę wyblakłe. Nie jakoś strasznie i po kilku dniach można się do tego przyzwyczaić, ale jak położymy smartfon obok innego modelu, to od razu widać różnice.
Test Motorola defy 2021 – smartfon na trudy życia codziennego
Możemy troszeczkę poprawić jakość kolorów w opcjach – do wyboru mamy dwa warianty: Naturalne lub Nasycone. Poza tym obraz jest wystarczająco czytelny. Kąty widzenia też są ok, a jedyne do czego można się jeszcze przyczepić to do maksymalnej jasności. W ciągu dnia w słońcu nie obraz nie jest zbyt czytelny. Tutaj oczekiwałabym jednak czegoś więcej.
Standardowo już możemy też zmienić interfejs na tryb ciemny czy włączyć podświetlenie nocne.
Nie znajdziemy w nim diody powiadomień ani AoD, ale za to są znane już i bardzo lubiane przez wiele osób Gesty Moto: Sprawdzenie powiadomień, Szybko otwórz aparat, Nawigacja w systemie, Menu zasilania, Zrzut ekranu na trzy palce, Szybka latarka, Szybkie rejestrowanie czy Przesuń, aby podzielić.

Telefon udostępnia także użytkownikom przydatne funkcje Androida, takie jak Asystent Google (również pod dedykowanym przyciskiem) oraz funkcję do odpowiedzialnego korzystania z urządzenia – Cyfrową równowagę czy kontrole rodzicielską.


