Budowa i użytkowanie
Słuchawki Sennheiser HD 250BT otrzymały konstrukcję z lekkiego tworzywa sztucznego w kolorze czarnym z elementami skórkowymi w nausznikach. Ich waga to zaledwie 128 g. Widać, że producent postawił tutaj na pełen minimalizm – nie tylko pod kątem kolorystycznym, ale również w wyborze materiałów.
Wspomniane elementy skórkowe znajdziemy tylko wewnątrz nauszników. Na pałąku nie znajdziemy dodatkowych wstawek. Są w całości plastikowe. Wydawałoby się, że może to przeszkadzać w noszeniu, ale nic bardziej mylnego. Słuchawki dobrze trzymają się na głowie i nigdzie nie drażnią. Zapewne jest to też zasługa ich niewielkiej wagi.
Pałąk możemy również dostosować długością do naszej głowy. Z każdej strony nauszniki przesuwają się po nim po kilka centymetrów.
Wewnętrzne muszle są nieduże. Zatem nie schowamy w nich w całości naszych uszu. Nie mniej są całkiem wygodne. Do codziennego użytku będą w sam raz.
Test Sennheiser HD 450BT i HD 350BT – doskonałe wrażenia dźwiękowe
A co ze sterowaniem? Nie znajdziemy w nich dotykowych paneli, a fizyczne przyciski umieszczone na prawej muszli. Idąc jednak po kolei od dolnej strony, to na HD 250BT znajdziemy:
- Mikrofon
- Gniazdo USB C służące do ładowania
- (-) przycisk zmniejszenia głośności, przytrzymanie przez 2s. wycisza / włącza mikrofon
- Włącznik / wyłącznik (należy przycisnąć przez 3s.), po przytrzymaniu przez 4s rozpocznie się parowanie BT. Jest to też przycisk sterowania (kliknięcie x1 zatrzymuje / wznawia utwór / odbiera / kończy połączenie, kliknięcie x2 – przełącza do kolejnego utworu, kliknięcie x3 – przełącza do poprzedniego utworu, przytrzymanie przez 2s. podczas przychodzącej rozmowy odrzuca ją)
- (+) przycisk służący do zwiększenia głośności
- Dioda powiadomień

Jeśli chodzi o same przyciski, to są one wyraźne w dotyku i dobrze reagują na nasze kliknięcia. Ani razu nie miałam problemu z trafieniem we właściwy przycisk i zawsze poprawnie wykonywał swoje zadania. Co najważniejsze sterowanie jest kompletne. Owszem aktualnie wiele nowych zestawów słuchawkowych zyskuje sterowanie dotykowe, które sprawia, że muszle wyglądają bardziej estetycznie, a sama obsługa bardziej wygodna. Nie mniej przyciskom też nie można nic zarzucić. Zatem pozostaje tylko kwestia naszego gustu.


