I na koniec aparat. W Xiaomi 11 lite 5G NE znajdziemy dokładnie taki sam zestaw obiektywów jak w Mi 11 lite 5G. Są to:
- Aparat tylny:
- ƒ/1,79, 6P (64 MP)
- ƒ/2,2, 119° FOV (8 MP) (szerokokątny)
- ƒ/2,4, AF 3-7cm (5 MP) (telemakro)
- Aparat przedni: 20 MP, ƒ/2,24

Xiaomi 11 lite 5G NE otrzymała całkiem przyzwoity zestaw obiektywów, który pozwoli nam na wykonanie dobrych ujęć. Momentami zdarzało się, że smartfon zmiękczał szczegóły czy tracił ostrość na bliskich obiektach, a i kolory momentami są podrasowane, ale ogólnie odbiór powstałych kadrów jest całkiem pozytywny. Szczególnie przy ładnej, słonecznej pogodzie. Gdy mamy szarówkę za oknem lub jesteśmy w cieniu, a chcemy złapać np. wiewiórkę w ruchu, to tutaj musimy obejść się smakiem.
Aparat zaczyna mieć wtedy delikatne opóźnienia i obiekt w ruchu stanie się niestety lekko rozmazany. Podobnie jest przy nocnych kadrach. Tryb nocny daje fajny efekt, ale tylko jak mamy stabilną rękę i nic nie biega nam przed obiektywem. Zatem jest tutaj miejsce do popracowania nad oprogramowaniem. Nie mniej nie jest źle i standardowym scenariuszu, gdy idziemy w miasto czy na górskie wycieczki możemy otrzymać naprawdę dobre ujęcia i to nawet pod słońce.
Macro kolejny raz zaskakuje i to bardzo na plus. Znaczy się z racji braku stabilizacji, to musimy się troszeczkę namęczyć ( i to momentami bardzo, cierpliwość tutaj mega wskazana), aby uchwycić robale w ruchu, ale jak już nasz obiekt zbytnio się nie rusza i ma dobre oświetlenie, to możemy uchwycić mega zbliżenie, które w kręgu znajomych zrobi furorę.
Oczywiście mamy tutaj również szeroki kąt. W nim jednak brakuje odrobiny szczegółowości i kolory są zmienione względem obiektywu głównego. Co tu dużo mówić, to tylko 8 Mpx więc ciężko o jakieś spore szczegóły. Nie mniej na media społecznościowe wystarczy całkowicie. Zresztą zobaczcie sami:
I na koniec jeszcze kilka filmów. Telefon pozwala na nagrywanie filmów w rozdzielczości: 4K@30fps, 1080p@60fps, 1080p@30fps, 1080p@120fps, 720p@30fps, 720p@120fps. Brak stabilizacji optycznej niestety robi swoje, ale do codziennego użytku będzie jak najbardziej ok. Poniżej kilka próbek:


