Aparat w S22 Plus otrzymał następujące obiektywy:
- Na tyle:
- 50 MP (F1.8 ) + 10.0 MP (F2.4 ) + 12.0 MP (F2.2)
- Auto Focus, Optyczna stabilizacja obrazu
- Zoom optyczny 3x, zoom cyfrowy do 30x
- Lampa błyskowa
- Z przodu: 10.0 Mpix, F2.2, Auto Focus
Samsung Galaxy S22 Plus jest flagowcem w pełni słowa tego znaczeniu. Widać to nie tylko w mocnych podzespołach, ale również w jakości zdjęć jakie wyjdą spod jego obiektywu. Kadry są szczegółowe, miłe dla oka i o bardzo szerokiej rozpiętości tonalnej. Nadal podbijane są kolory czerwone, zielone i niebieskie, ale taki już jest urok ujęć z aparatów Samsunga. Aparat równie dobrze radzi sobie w słoneczne dni jak i przy nieco gorszej pogodzie. W nocy możemy wesprzeć się trybem nocnym, który również radzi sobie doskonale. No może poza momentami, gdy użyjemy szerokiego kąta. Tutaj zaczynają pojawiać się delikatne szumy w ciemniejszych miejscach kadru.
Bez problemu możemy również wykonać zdjęcia macro. Nie mamy tutaj dedykowanego obiektywu, ale do zbliżeń świetnie nada się optyczny zoom x3. Zoom ten świetnie się też sprawdzi w terenie czy mieście. Może nie jest on tak spektakularny jak w S22 Ultra, ale i tutaj można poszaleć fotograficznie.
Ponadto bardzo przydatną funkcją jest optymalizator sceny oraz sugestie dotyczące ujęcia. Znamy te opcje również z poprzedników i przyznam się, że ciągle je lubię. Podpowiedzi, które pokazywały się na ekranie pozwalały wykonać całkiem ciekawe i dobrej jakości ujęcia. Czasami takie, na które bym sama nie wpadła.
Zresztą zobaczcie sami:
Równie dobrze wypada kwestia filmów. Możemy nagrywać nawet w 8K (7680 x 4320), 24 klatek/sekundę. Taką rozdzielczość uzyskamy z głównego obiektywu 50 Mpx. Osobiście traktuję to jako ciekawostkę, bo i tak najczęściej będziemy nagrywać w FHD lub ostatecznie w 4K. Na plus zasługuje na pewno bardzo dobra stabilizacja obrazu (poza 8K), czy zbieranie dźwięku. Bez problemu możemy filmować nasze biegające pociechy czy zwierzaki. Nawet filmy podczas spaceru wyjdą zadowalająco. Zresztą zobaczcie sami:
;


