Jak już wcześniej napisałem po roku od premiery słuchawek bezprzewodowych Buds Q2 realme zdecydował się zaprezentować światu ich ulepszoną wersję – realme Buds Q2s. Wyposażono je także w 10-milimetrowe przetworniki, które mają sprawić, że poczujemy moc prawdziwego basu. Słuchawki w dalszym ciągu dysponują wbudowanym systemem Bass Boost+, a jedyny obsługiwany kodek to AAC. Podobnie jak model starszy model, Buds Q2s posiada Tryb gier, który zmniejsza poziom opóźnień dźwięku do 88 ms.
W tak niedrogim sprzęcie nie znajdziemy niestety systemu redukcji szumów. Na szczęście realme pomyślało o osobach prowadzących rozmowy telefoniczne w głośnym otoczeniu. Podczas połączeń możemy liczyć na pomoc sztucznej inteligencji. AI ENC włączy specjalny system wyciszający głośne dźwięki zewnętrzne, co ma poprawić słyszalność naszego rozmówcy. Nie odetniemy się jednak od gwaru miejskich ulic, czy szumu w komunikacji miejskiej. To nie ten poziom jeszcze. Mimo wszystko, jak na tanie słuchawki, to i tak jest całkiem nieźle.
Jeśli chodzi o sam dźwięk, to nie spodziewajmy się tutaj nie wiadomo czego. To takie przyzwoite, tanie słuchawki, które świetnie spiszą się w codziennym użytku – w pracy, na spacerze, w drodze do pracy/ szkoły czy na wakacjach.
Nowością w realme Buds Q2s jest wsparcie technologii Dolby Atmos. Funkcja ta jest dostępna tylko w telefonie obsługującym technologię Dolby Atmos. Muzyka z nich płynąca jest czysta, wyraźna i bardzo przyzwoita. Słuchawki są skierowane bardziej na muzykę rozrywkową, ale i da się posłuchać na nich coś nieco mocniejszego, czy muzykę klasyczną. Chociaż zagorzali melomani zapewne mocno będą tutaj kręcić nosem.

Z rozróżnieniem każdego instrumentu może nie będzie prosto, a i basy nie są zbyt mocne. W aplikacji mamy też 3 dodatkowe opcje dla efektów dźwiękowych: Bass Boost+ (mocny dynamiczny bas, ale za to spada jakość innych pasm), Dynamiczny, Jasny. Na co dzień najlepiej słuchało mi się muzyki z włączoną opcją: Dynamiczny lub Bass Boost+. W opcji Bass Boost+ zyskujemy basy, ale za to ucierpią nieco pozostałe tony. Brzmienie jest też trochę cieplejsze.
Szkoda tylko, że opcji tej nie można włączyć ze sterowania na słuchawce tylko trzeba w aplikacji. Brakuje mi też korektora dźwięku, którym moglibyśmy sami ustawić swoje preferencje dźwiękowe.

„Pchełki” dobrze spisały się podczas rozmów przez telefon oraz przez komunikator. Zarówno ja jak i moi rozmówcy słyszeliśmy się bardzo dobrze.
Producent w realme Buds Q2s wzmocnił też baterię. Jedno naładowanie baterii słuchawek ma wystarczyć na nawet 7 godzin słuchania muzyki. Z etui ładującym czas ten wzrośnie nawet do 30 godzin. Funkcja szybkiego ładowania – Smart Charge pozwala uzyskać aż 3 godziny pracy słuchawek z 10 min. ładowania – dla każdego żyjącego w biegu jest to świetne rozwiązanie.

