Test AOC U32U1 – cieszy wyglądem i obrazem

Jak już wspomniałam wcześniej na obudowie znajdziemy jeden przycisk – joystik służący do sterowania. Mam tylko wrażenie, że chodzi on trochę zbyt luźno – np. chcąc wybrać funkcję klikałam na przycisk, a tu cyk przeskoczyła mi opcja zamiast zatwierdzić wybór.

Samo menu można ustawić w języku polskim (za to plus) i pozwala na dosyć sporo regulacji. Możemy np. zmienić jasność, kontrast, włączyć DCR, włączyć tryb HDR, zmienić temperaturę barwową, wysterować ręcznie kolorem czerwonym, zielonym, niebieskim czy nasyceniem itp. Jedyne co może tylko trochę irytować to samo sterowanie po menu. Nie jest ono tak intuicyjne jakbym się spodziewała.

Zazwyczaj gdy chcemy zmienić jakiś parametr, to wystarczy w niego kliknąć i joystickiem przesuwać w lewo lub w prawo, a tutaj nie klikamy na opcję tylko wybór zatwierdzamy poprzez przesuniecie joystickiem w prawo. Gdy się pomylimy, to zamiast trafić do właściwej opcji możemy cofnąć się do poprzedniego ekranu. Momentami może to trochę irytować. Nie mniej da się przyzwyczaić i co najważniejsze jak ustawimy sobie raz parametry, to raczej nie będziemy już zaglądać do menu. To tak na pocieszenie 😊.

Wyświetlacz w AOC U32U1 otrzymał płaski, matowy panel IPS z przekątną 31,5’’ w proporcjach 16:9. Krótko mówiąc jest panoramiczny, ale nie przesadnie. W pracach biurowych zapewne część osób woli ekran w proporcji 3:2, ale są też tacy, którzy zdecydują się na szerszy format. Ja osobiście jestem zwolennikiem tego drugiego. Głównie dlatego, że lubię pracować na 2 dokumentach jednocześnie mając je obok siebie. Na tym monitorze jest to możliwe i to bez najmniejszych problemów. 31,5 cala to naprawdę spora przestrzeń, która bardzo ułatwia pracę biurową.

Ekran obsługuje rozdzielczość 4K Ultra HD – 3840 x 2160 px oraz odświeżanie 60 Hz. Jest to zrozumiałe z racji, że nie jest to monitor do gier. Czas reakcji to 5 ms (GTG). Znajdziemy w nim również technologię dbającą o nasze oczy oraz redukcję migotania (Flicker free). Zatem też powinien zminimalizować zmęczenie oczu podczas dłuższego korzystania z urządzenia. Nie ma też powodów do narzekań jeżeli chodzi o kąty widzenia (▷ 178° △ 178°) czy kolory (1,07 mld, Adobe RGB: 100%, Pokrycie sRGB 135% – z deklaracji producenta). Dodam jeszcze, że jasność typowa to 600 nitów, a kontrast statyczny: 1300:1, a wielkość piksela – 0.1815.

Aoc U32U1
Aoc U32U1

A jak jest w rzeczywistości?

Pracowałam na tym monitorze przez ponad 2 tygodnie po 8h dziennie. Czyli standardowo u mnie w warunkach biurowych. Jeśli chodzi o samą wielkość ekranu, to wypada jak najbardziej pozytywnie. Na początku może miałam drobne problemy z ogarnięciem wzrokiem całości, ale po 1-2 dniach pracy bardzo szybko się przyzwyczaiłam. Największym plusem była możliwość podzielenia sobie ekranu na np. 2 przestrzenie i równoległa praca nad dwoma dokumentami. Przestrzeń dla obu była na tyle duża, że praca na nich była bardzo wygodna i pozwalała szybko wykonywać potrzebne operacje.

Matowa matryca nie odbijała padającego światła zza okna przez co nie było problemów z odblaskami czy brakiem czytelności. Kąty widzenia są OK. Sama kolorystyka jest OK chociaż mam wrażenie, że nie jest tak idealna jak deklaruje producent. Nie mam narzędzi do zmierzenia, ale na moje oko odcienie czerwieni odbiegały minimalnie od tego jak było w rzeczywistości. Aczkolwiek jest to z mojej strony trochę czepianie się, bo przy tak dużym pokryciu barwowym ten monitor świetnie nada się do pracy grafika czy obróbki filmów. Kolejną kwestią jest podświetlenie – gdy pracowałam na trybie ciemnym to dawało się zauważyć drobne przebłyski na dole ekranu. Jakby trochę jaśniej. Nie przeszkadza to kompletnie w pracy i trzeba się przyjrzeć, ale jednak nie jest idealnie równo.

Poza tymi minimalnymi niedociągnięciami, to praca na tym monitorze, to czysta przyjemność. Przeglądanie Internetu, edycja dokumentów, obróbka grafiki, edycja filmów, oglądanie filmu czy wieczorna rozrywka przy mniej wymagającej grze jest jak najbardziej w zasięgu tego urządzenia. Nie czułam też jakiegoś większego zmęczenia oczu po całym dniu  pracy. No poza tym standardowym zmęczeniem spowodowany długimi godzinami siedzenia za biurkiem

Miło, że na monitorze znalazły się również głośniki stereo,  które grają całkiem OK, ale nie spodziewajcie się nie wiadomo czego. Do użytku biurowego będą wystarczające, ale jak już chcemy obejrzeć jakiś film, to lepiej pomyśleć o dodatkowym zewnętrznym zestawie.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej