Test Vivo V23 – można się wyróżniać w tłumie

W aktualnych czasach trochę ciężko jest wymyślić coś wyjątkowego w smartfonie. Można by powiedzieć wręcz, że praktycznie wszystko już było. Osobiście czekam dnia, w którym pojawi się coś co sprawi, że te małe urządzenia przeżyją swój ponowny rozkwit. Producenci jednak nie stoją w miejscu. Kombinują, wymyślają i czasami uda się im stworzyć coś ciekawego.

Takim smaczkiem jest aktualnie tylna obudowa w nowym vivo v23 5g w kolorze złota, która zmienia swój kolor pod wpływem światła. Nie jest to bynajmniej nic nowego w świecie technologii, aczkolwiek sprawiło, że na mojej twarzy uśmiech zagościł na nieco dłużej niż zwykle. Przyznam, że możliwość „odciśnięcia” na obudowie własnego znaczka czy kształtu nawet na kilka – kilkanaście minut potrafi zaciekawić. Tym bardziej młode osoby, które lubią się wyróżniać. Jak to dokładnie działa? Na obudowie układamy sobie element, który chcemy przenieść na plecki np.:

Vivo V23
Vivo V23

…i pozostawiamy smartfon na świetle. Najlepiej na słońcu. Wtedy efekt jest mocniejszy i szybciej pojawi się na obudowie. Jak już uznamy, że już 😊, to zdejmujemy nasze szablony i powstanie np. coś takiego:

Vivo V23
Vivo V23

Fajne, czyż nie?

Poza tym obudowa to standardowe szklane plecki z płaską ramką wokół i szklanym ekranem (ekran pokryty szkłem Schott Xensation Up). Na tyle w lewym górnym rogu znajdziemy wysepkę z aparatami. Do wyboru poza kolorem złotym mamy również standardowy czarny. Co więcej w opakowaniu znajdziemy również silikonową nakładkę, która ochroni wystające aparaty i szklaną obudowę oraz sprawi, że chwyt będzie bardziej pewny.

Test vivo Y76 5G – na codzienne korzystanie ze smartfona

Smartfon nie należy do małych, ale też nie jest przesadnie duży. No może poza grubością, ale to też może być tylko złudzenie ze względu na płaskie ramki. Nie mniej jego wymiary to 157,20 × 72,42 × 7,55 mm (157,20 × 72,42 × 7,39 mm  – czarny), a waga 181 g ( 179 g. – czarny).  Mimo wszystko bardzo dobrze leży w dłoni chociaż obsługa jedną ręką nie jest  zbyt wygodna, ale da się.

Model ten nie posiada niestety żadnego certyfikatu odporności na wodę i pył. Producent jednak nie zostawił nas z niczym. Na tace z kartą sim umieścił uszczelkę. Za to plus.

Na spodzie obudowy znajdziemy głośnik (mono), gniazdo USB C, mikrofon oraz gniazdo na 2 karty SIM. Na górnej krawędzi umieszczono mikrofon, na lewej krawędzi nie znalazły się żadne przyciski, a na prawej umieszczono przyciski głośności oraz On/Off.

Jeżeli chodzi o głośnik, to tak jak wspomniałam jest to zestaw mono, a nie stereo. Trochę szkoda, bo w tej klasie smartfonu spodziewałabym się już  dwóch głośników. Nie mniej dźwięk jest ok, ale nie doszukujmy się w nim większej głębi czy basów. Przy maksymalnej głośności pojawiają się również drobne nieczystości. W codziennym użytku nie powinno to jednak przeszkadzać.

Jeżeli lubimy słuchać muzykę z telefonu, to polecam zaopatrzyć się w porządne słuchawki. W opakowaniu znajdziemy też jeden komplet, ale są to raczej takie do rozmowy czy słuchania podcastów. Dodatkowo w opakowaniu znajdziemy również przejściówkę z USB C na mini Jack 3,5 mm. Za to należy się pochwała, gdyż aktualnie producenci coraz bardziej odchudzają pudełka z dodatkowych akcesoriów.

Test vivo Y72 5G – spektrum perspektyw

Co do jakości prowadzonych rozmów, to nie mam uwag. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze i wyraźnie jak i ja ich również.

Wszystkie przyciski są w kolorze ramki i oczywiście są dobrze wyczuwalne i bardzo dobrze reagują na nasze kliknięcia.

Do biometrii również nie mam uwag. Odblokowanie przez odcisk palca w ekranie działa wystarczająco szybko i poprawnie. Ponadto możemy również skorzystać z odblokowania twarzą. Nie jest to jednak bezpieczna metoda i raczej nie zalecana.

 

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej