Test Huawei MateBook E – hybrydowa wygoda

Zatrzymajmy się jeszcze na chwilę przy klawiaturze. Mamy tutaj standardowy układ laptopowi – QWERTY – bez klawiszy numerycznych i podświetlenia. Są za to klawisze funkcyjne i Touchpad. Komfort pracy jest porównywalny z laptopem, chociaż całość jest mniej sztywniejsza (ugina się w czasie pisania), a same klawisze chodzą znacznie luźniej. Trzeba mieć też na uwadze, że nie ma żadnego podniesienia klawiatury. Zatem wszystko jest dosyć nisko i płasko ułożone. Nie mniej pracuje się na niej całkiem wygodnie. Zawsze też możemy połączyć dodatkową własną klawiaturę po BT lub dotykową na ekranie.

Dodam jeszcze, że pod klawiaturą umieszczono dosyć duży Touchpad. Na nim już praca jest nieco mniej wygodna (jest trochę za mały), ale można się przyzwyczaić.

Po pracy wystarczy tylko złożyć laptop – klawiatura posłuży za ochronę ekranu w trakcie transportu. Podobnie tylna klapka ochroni plecki i kamerę. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że tylne etui w całości zakrywa kamerę (chyba, że złożymy nóżkę) przez co robienie zdjęć jest mniej wygodne. Pytanie tylko ile będziemy zdjęć robić tabletem? Raczej niewiele …

Huawei MateBook E wyposażono w piękny OLED-owy ekran o wielkości 12,6 cala, który został otoczony bardzo wąskimi ramkami (Screen-to-body ratio: 90%). Testowany model otrzymał panel dotykowy o rozdzielczości 2520 x 1600, 240 PPI, współczynniku proporcji 16:10, szerokim kącie widzenia (80 stopni (góra, dół, lewo, prawo)), odświeżaniem 60 Hz (do pracy biurowej wystarczy) i kinową gamą kolorów P3 z dokładnością odwzorowania na poziomie ΔE=1.

Wyświetlacz umożliwia przełączanie pomiędzy trzema różnymi trybami gamy kolorów: sRGB, P3 i natywnym. Przy sztucznym świetle kolor ekranu dostosowuje się automatycznie do otoczenia, co ma sprawić, że komfort użytkownika podczas korzystania z komputera jest porównywalny z wrażeniami odczuwanymi podczas czytania na papierze (chociaż nie do końca będzie idealny z racji, że to jednak nadal jest świecący ekran). Do tego obraz może być wyświetlany z jasnością do 600 nitów, która całkowicie wystarczy do pracy na tego typu urządzeniu. Chociaż na słońcu może nie do końca być komfortowo z racji błyszczącej matrycy.

Dodam jeszcze, że Huawei MateBook E uzyskał certyfikat TÜV Rheinland Full Care Display 2.0 (uwzględniający certyfikaty TÜV Rheinland Low Blue Light & Flicker Free). Potwierdza on, że emisja szkodliwego niebieskiego światła jest ograniczona, a migotanie obrazu całkowicie wyeliminowane. W odróżnieniu od standardowej technologii low blue light, która zmienia kolor obrazu na żółtawy, w Huawei MateBook E, dzięki rozwiązaniom na poziomie sprzętowym, kolor obrazu nie ulega zmianie.

Suma summarum praca (edycja dokumentów, drobna obróbka zdjęć, przeglądanie stron WWW) czy rozrywka (oglądanie filmów, granie w mniej wymagające gry ) na tym ekranie to czysta przyjemność.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: