realme GT NEO 3 w Polsce można zakupić w 3 wariantach kolorystycznych: klazyczny czarny – Asphalt Black oraz nawiązujący do świata wyścigów i wysokich prędkości Nitro Blue oraz Sprite White. Swoim wyglądem nie odbiegają też od wcześniejszej wersji GT neo 2 – bardzo podobna wyspa w lewym górnym rogu z lekko przemieszczonym układem aparatów. W moje ręce wpadła wersja czarna, w której na tyle znajdziemy lekko zmatowione szkło. Dzięki temu nie będzie widać na nim odciski palców i zbierającego się brudu.
Standardowo też smartfon ten nie jest mały. Jego wymiary to 163.3mm x 75.6mm x 8.2mm, a waga 188g. Mimo wszystko telefon dobrze leży w dłoni i nawet nie jest taki śliski. Można wyczuć pod palcami zmatowione szkło i dzięki temu też lekki opór. Również przyciski na krawędziach leżą w dobrym miejscu (ON/OFF w zasięgu kciuka, a przyciski głośności na przeciwległym boku w zasięgu palca środkowego i wskazującego).
Smartfon jest bardzo smukły, ale z racji na wagę i rozmiar, to operowanie jedną ręką nie należy do najwygodniejszych. Nie mniej ze względu na lekko wystającą wyspę z aparatami i tak trzeba sięgnąć po etui. Znajdziemy je w opakowaniu.
Dodam jeszcze, że realme GT NEO 3 nie zyskał żadnej klasy wodoodporności. Miło jednak, że producent pomyślał o uszczelce przy gnieździe karty SIM.
Z przodu smartfonu znajdziemy płaski ekran (AMOLED, 6.7″) pokryty szkłem Cornning Gorilla Glass 5 z bardzo niewielkimi ramkami (Screen Ratio 94,2%) oraz jednym aparatem umieszczonym w kółeczku na górze po środku. Całość łączy metalowa ramka w kolorze obudowy. Oczywiście wszystko jest idealnie dopasowane, nic nie trzeszczy, nic się nie ugina.
Na spodzie obudowy znajdziemy mikrofon, głośnik multimedialny (jeden ze stereo, drugi jest na górnej ramce), gniazdo USB C oraz szufladkę na 2 karty SIM (niestety bez dodatkowej karty pamięci).
Zwolennicy mini Jack zapewne tutaj będą kręcić nosem, bo w tym modelu nie znajdziemy tego gniazda. Za to miło, że NEO 3 otrzymał głośniki stereo wspierane przez Dolby Atmos, które grają całkiem przyjemnie – czysto, wyraźnie chociaż bez większej głębi czy basów. Od taki standardowy bardzo przyzwoity zestaw, który całkowicie wystarczy do codziennego użytkowania – odtwarzanie filmików, słuchanie podcastów czy rozmowy głośnomówiące. Gdy jednak zapragniemy czegoś więcej, to wystarczy sięgnąć po słuchawki – najlepiej bezprzewodowe.
Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń – jest OK.
Na lewej krawędzi znajdziemy przyciski głośności, a na prawej włącznik / wyłącznik. Na koniec dodam, że wszystkie przyciski są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.


