Test Huawei Watch Fit 2 – elegancja dla każdego

Po odblokowaniu ukazuje nam się tarcza z zegarem. Standardowo już do wyboru mamy wiele różnych tarcz od prostych pokazujących tylko informacje o godzinie i dacie, po bardziej zaawansowane, które nie tylko pokazują np. ilość kroków, spalone kalorie itp., ale co więcej są też tarcze interaktywne oraz z własnymi zdjęciami.

Na pokładzie Watch Fit 2 znajdziemy Harmony OS (u mnie wersja 2.1.0.128). Jest też dodatkowe miejsce na pliki (instalowane aplikacje i muzykę). Pod kątem szybkości działania, to nie ma tutaj powodu do narzekań. Wszystko działa płynnie i wystarczająco szybko. To co najważniejsze system jest intuicyjny i nie powinien zaskoczyć  żadnej z osób, które polubiły się z poprzednimi nakładkami w poprzednich modelach zegarków od Huawei.

Możemy również doinstalować kolejne aplikacje z App Gallery. Jednak na razie ilość dostępnych aplikacji czy gier do instalacji jest jeszcze dosyć skromna – zaledwie kilka sztuk. Mam nadzieję, że z czasem pojawi się ich coraz więcej i będą coraz bardziej użyteczne. Z bardziej użytecznych mamy np. Mapy Petal, która pomoże nam w nawigacji np. po mieście. Z tym, że trasę musimy określić na telefonie, a dopiero potem możemy ruszyć w miasto. Zaletą jest to, że nie musze trzymać telefonu w ręce, ale z drugiej strony trochę ciężko polegać tylko na samych komendach typu „skręć w lewo, skręć w prawo”, kiedy nie widzi się całej mapy. Przydałby się chociaż podgląd fragmentu mapy, aby wiedzieć orientacyjnie gdzie jesteśmy.

W Huawei Watch Fit 2 nie znajdziemy eSIM czy Wi-Fi (w tej cenie nikogo to jednak nie zdziwi). Standardowo połączenie z telefonem odbywa się po bluetooth. W wersji Classic i Elegant znajdziemy też NFC, ale w naszym regionie nie obsługuje płatności, a szkoda ☹. Jest to jedna z funkcjonalności na, które czeka wiele osób. Tym bardziej, że konkurencja już tutaj wyskoczyła znacząco do przodu.

Huawei Watch Fit 2
Huawei Watch Fit 2

Nowością, której nie było w poprzedniku, jest  na pewno obecność głośnika. Mikrofon był, ale nie wiadomo do czego miał służyć. Teraz już wiemy, że były to przygotowania pod kolejną odsłonę. Możemy zatem porozmawiać z kimś nie tylko przez telefon, ale również przez zegarek. Oczywiście jeżeli jesteśmy w pobliżu telefonu i połączeni po BT. Prywatności może tu nie będzie zbyt dużej, ale do szybkiego kontaktu typu „nie mogę teraz rozmawiać, odzwonię za chwilę” itp. nada się idealnie. W sumie nawet chwilę też porozmawiałam przez zegarek i w krótkiej rozmowie w miarę cichym otoczeniu jak najbardziej się sprawdzi. Ja słyszałam mojego rozmówce dobrze, a on mnie również.

Miło, że na stałe już zagościła w nowych zegarkach Huawei funkcja odrzucenia połączenia z wysłaniem SMS. Do wyboru mamy kilka wbudowanych treści, ale  możemy też je zmieniać czy dodawać kolejne.

Głośnik to też możliwość odsłuchania muzyki. Tego jednak nie polecam, bo nie mamy tutaj jakieś mega jakości godnej uszu melomanów. Ale za to podłączymy słuchawki po BT i możemy odsłuchiwać swoje ulubione utwory prosto z zegarka. Wcześniej jednak musimy je przenieść do urządzenia. Robimy to z aplikacji Huawei Zdrowie.

Test Huawei FreeBuds Lipstick – to strzał w dziesiątkę

Miło, że Huawei postarał się o to, aby w nowym zegarku (podobnie jak w nowym Huawei Watch GT 3 PRO) była możliwość sterowania muzyką ze słuchawek. Przynajmniej z moich Huawei FreeBuds 4i mogłam bez problemu zatrzymać i wznowić muzykę czy przerzucić do kolejnego utworu.

Nadal jednak nie możemy porozmawiać przez słuchawki, tylko przez zegarek. Przynajmniej za każdym razem, gdy się łączę z moim rozmówcą, to rozłącza mi słuchawki i głos idzie na głośnik w zegarku.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej