Test vivo X80 Pro – kamerofon na idealne ujęcia

W Polsce nowy vivo X80 Pro jest dostępny w jednym słusznym kolorze czyli czarnym. Matowe szkło (fluorytowe AG) na pleckach prezentuje się bardzo elegancko i przede wszystkim nie zbiera brudów. Odrobine kontrowersyjna może być lustrzana wyspa, która zajmuje dosyć sporą powierzchnię na tyle. Jednym może się ona podobać innym nie. Bardziej istotne jest to, że na niej widać każdy odcisk palca i trochę wystaje – nawet po założeniu etui, który znajdziemy w opakowaniu. Z drugiej jednak strony może posłużyć nam jako lusterko, gdy chcemy zrobić sobie zdjęcie czy nagrać filmik z tylnego obiektywu. Ta funkcja nawet może się przydać 😊

Smartfon nie jest mały, co nikogo już chyba nie dziwi. Przy ekranie 6,78” jego wymiary to: 164,57 × 75,30 × 9,10 mm, a waga: 219 g. Wagę da się wyraźnie odczuć – nie ma co ukrywać jest ciężki. Z drugiej jednak strony jest smukły i dobrze wyważony. Obsługa jedną ręką jednak odpada. Dodatkowo, gdy założymy mu plastikowe plecki z elementami skórkowo podobnymi, to chwyt staje się jeszcze bardziej pewny.

Test Vivo V23 – można się wyróżniać w tłumie

Jak już wspomniałam wcześnie obudowa została wykonana ze szkła fluorytowego AG o matowo-ceramicznym wykończeniu na tyle, szklanego ekranu i aluminiowych ramek. Co ciekawe górna i dolna ramka została nieco ścięta, a boki lekko zaokrąglone.

Dodam jeszcze, że smartfon posiada certyfikat IP68 – czyli odporność na wodę i kurz.

Vivo X80 Pro
Vivo X80 Pro

X80 Pro został wyposażony w nowoczesny, ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych 3D, który zdaniem producenta ma oferować niezwykle szybkie skanowanie odcisku palca. Typowe czytniki linii papilarnych wbudowane w ekran wymagają od 15 do 20 dotknięć by zeskanować odcisk palca. W przypadku X80 Pro wystarczy przytknąć palec tylko raz.

Po skonfigurowaniu odcisku, X80 Pro pozwala na niemalże natychmiastowe odblokowanie ekranu (z informacji producenta zajmuje to zaledwie 0,2 0,2 sekundy). Obszar skanowania został też powiększony o 11,1 razy względem tradycyjnych czytników, co również wpływa na jakość działania. A jak jest w rzeczywistości? Dokładnie tak jak deklaruje producent. Skanowanie palca trwało chwilę, a późniejsze odblokowanie szybko i bezbłędnie. Co ciekawe możemy skonfigurować odblokowanie również na dwa odciski, aby jeszcze bardziej zwiększyć poziom ochrony lub zabezpieczyć dostęp do wybranych aplikacji.

Na spodzie obudowy znajdziemy głośnik (jeden ze stereo), gniazdo USB C, mikrofon oraz gniazdo na 2 karty SIM. Obie karty obsługują sieć 5G (n1/n2/n3/n5/n7/n8/n20/n28/n38/n40/n41/n66/n77/n78, *n2 obsługuje wyłącznie SA). Niestety nie znajdziemy tutaj miejsca na dodatkową kartę pamięci, co dla niektórych może mieć znaczenie, ani wyjścia mini Jack 3,5 mm, co zapewne zmartwi niektórych potencjalnych użytkowników.

Test vivo Y76 5G – na codzienne korzystanie ze smartfona

Jeżeli chodzi o głośnik, to mamy tutaj do czynienia z zestawem stereo. W tej klasie cenowej nie wyobrażam sobie już inaczej. Muzyka wypływająca z tego smartfonu jest wystarczająco głośna i czysta. Nic tutaj nie trzeszczy, a dźwięk jest nawet przyjemny dla ucha. Brakuje mu jednak standardowo basów i głębi. Nie mniej jak na zestaw mobilny, to jest OK i w codziennym użytkowaniu wystarczy całkowicie. Gdy jednak zapragniemy większych doznań muzycznych, to oczywiście możemy podpiąć słuchawki przez przejściówkę USB-C – mini Jack 3,5 m lub BT.

Co, do jakości prowadzonych rozmów, to nie mam uwag. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze i wyraźnie jak i ja ich również.

Na lewej krawędzi nie umieszczono żadnych przycisków, a na prawej znajdziemy:

  • Przyciski głośności
  • Wyłącznik / wyłącznik

Wszystkie przyciski są w kolorze ramki i oczywiście są wyczuwalne i bardzo dobrze reagują na nasze kliknięcia.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej