Test Xiaomi Buds 3 – pozytywne zaskoczenie

Xiaomi nie ma niestety dedykowanej aplikacji do obsługi słuchawek.
Z jednej strony dobrze, bo nie musimy instalować kolejnej apki na telefonie ale drugiej przydała by się by móc wygodniej zarządzać ustawieniami i trybami pracy słuchawek. Wprawdzie są a sklepie Play dostępne aplikacje do obsługi tych modeli, ale nie działają one idealnie i często rozłączają słuchawki z telefonem.

Jest też oficjalna aplikacja Xiaomi Home gdzie znajdziemy dostępne urządzenia firmy, lecz niestety nie ma tam dostępnych żadnych słuchawek Xiaomi. Dla wygody użytkowania urządzenie, które było wcześniej sparowane ze słuchawkami połączy się z nimi zaraz po otwarciu klapki – nie musimy wyciągać słuchawek – wystarczy otwarcie klapki etui i zanim wyciągniemy którąkolwiek ze słuchawek są one już połączone z urządzeniem.

Test Xiaomi Redmi Note 11 Pro – fajny smartfon w przystępnej cenie

Bardzo duży plus za to, że każda słuchawki działają niezależnie – możemy używać jednej dowolnej bądź obu jednocześnie.
Na początku obsługa słuchawek jest utrudniona gdyż malutkie przyciski znajdują się w dolej części „pałąka” i są mało wyczuwalne. Na szczęście jest to kwestia przyzwyczajenia i w krótkim czasie bardzo łatwo jest je zlokalizować.

Jeśli chodzi o obsługę to wygląda to następująco:

  • Wciśnięcie i przytrzymanie któregokolwiek przycisku (lewej bądź prawej słuchawki) powoduje przełączanie się pomiędzy trybem przezroczystości/trybem odtwarzania muzyki/bądź aktywną redukcją szumów. Jednokrotne wciśnięcie odtwarzanie muzyki/pauza; odbieranie i kończenie połączeń.
  • Podwójne wciśniecie przejście do następnego utworu bądź odrzucanie połączenia przychodzącego.
  • Potrójne wciśnięcie przycisku to przejście do poprzedniego utworu. Zabrakło niestety obsługi poziomu głosu i to największy minus opisywanych słuchawek – żeby zwiększyć głos bądź ściszyć trzeba każdorazowo sięgać po smartfona.

Jeśli chodzi o dostępne funkcje słuchawek to mamy tutaj dostępną funkcję start/stop – po wyciągnięciu słuchawki z ucha zostaje wstrzymane odtwarzanie utworu bądź filmu i wznowione po ponownym włożeniu słuchawki do ucha.

W tym miejscu muszę przyznać, że po sparowaniu słuchawek z telefonem Huawei P20 pro oraz P30 Pro funkcja ta nie była dostępna. Dodatkowo słuchawki grały bardzo cicho.  Połączyłem słuchawki ze smartfonem żony – Samsungiem Note9 i wszystko działało bez najmniejszych problemów – wszystkie funkcje były dostępne.

Xiaomi Buds 3
Xiaomi Buds 3

Rozłączyłem parę i ponownie podjąłem próbę z wyżej wymienionymi modelami Huawei i ku mojemu zdziwieniu po ponownym połączeniu ze smartfonami poziom głosu był taki jak powinien i funkcja automatycznej pauzy po wyciągnięciu słuchawki działała prawidłowo i działa do tej pory. Taki o to przypadek – oby jednorazowy, ale warto o tym wspomnieć. Jak już wcześniej wspomniałem słuchawki są bardzo wygodnie i nie powodują dyskomfortu przy dłuższym noszeniu.

Każda ze słuchawek posiada dynamiczny przetwornik z podwójnym magnesem N52, który jest wysoce magnetyczny i dynamiczny, co zmniejsza poziom zniekształceń dźwięku, membranę o wysokiej sztywności, która redukuje drgania przy wysokich częstotliwościach, Japońską cewkę Daikoku CCAW obejmującą wysokie, średnie i niskie tony.

Xiaomi Buds 3
Xiaomi Buds 3

Słuchawki zostały tak zestrojone by każdy użytkownik usłyszał w muzyce to co najpiękniejsze. Umiarkowane niskie tony zapewniają naturalne wrażenia przy niskich częstotliwościach przy bogatych basach i wyraźne tony niskie by ukazać więcej szczegółów przy wyższych częstotliwościach. Melomani mogą czuć niedosyt, ale pamiętajmy, że są to słuchawki douszne, bezprzewodowe (gdzie już na starcie „słuchawki na kablu” mogą mieć przewagę) i cenowo znacznie tańsze od profesjonalnych studyjnych słuchawek.

Aktywna redukcja szumów do 40dB naprawdę „robi robotę” dźwięki i odgłosy z ulicy są skutecznie redukowane – mam wrażenie, że podbijane są basy by wzmocnić doznania dźwiękowe i dźwięk jest podobny do tego jak byśmy słuchali muzyki w zamkniętym małym pomieszczeniu. Niemniej jednak ANC skutecznie eliminuje niechciane dźwięki.

Drugi tryb to standardowy tryb słuchania muzyki gdzie lekko docierają do nas odgłosy z zewnątrz. Trzeci sposób użytkowania słuchawek to „tryb przezroczystości” gdzie oprócz muzyki docierają przez mikrofony do naszych uszu odgłosy z zewnątrz – muszę przyznać, że na początku to nieco dziwne doznanie i trzeba się do tego przyzwyczaić – nie każdemu będzie to odpowiadało. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, gdy idziemy ruchliwą ulicą, przechodzimy często przez pasy gdzie nasza czujność powinna być na najwyższym poziomie.

Tutaj właśnie powinna być dostępna aplikacja, w której mielibyśmy podgląd, w jakim trybie pracują słuchawki. Niestety przy przełączaniu pomiędzy poszczególnymi trybami zostajemy informację krótkim sygnałem dźwiękowym o wybranym trybie.
Według producenta czas pracy na baterii słuchawki wynosi do 7 godzin. W tym miejscu mile się zaskoczyłem – podczas używania jednej słuchawki w normalnym trybie (bez włączonej redukcji szumów) w ustawionym poziomie głosu na 3/4 słuchawka rozładowała się po ponad 8 godzinach!  To naprawdę dobry wynik.

To, do czego mogę się przyczepić to informowanie o poziomie naładowania. Jeśli poziom naładowania spadnie na niski dostajemy krótki sygnał dźwiękowy, kolejny krótki sygnał dostajemy po osiągnięciu bardzo niskiego poziomu, następnie trzy krótkie sygnały informują o wyłączeniu słuchawki.

Sygnały dźwiękowe są mało dostrzegalne i łatwo je przegapić, ale myślę, że jest niewiele osób, które będą używały słuchawki prze 8 godzin ciągle słuchając muzyki czy prowadząc ciągłą rozmowę i prędzej słuchawki wylądują w etui niżeli się rozładują.
Co więcej już kilka minut w etui pozwala na dalsze długie użytkowanie. Przy włączonej aktywnej redukcji szumów słuchawka rozładowała się po 5 godzinach, co też jest bardzo dobrym wynikiem.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej