Recenzja Sennheiser MKE 200 – więcej kontroli nad dźwiękiem
Od producenta dowiadujemy się, że MKE 200 to kompaktowy nakamerowy mikrofon kierunkowy, który ma zapewnić ostrość i szczegółowość nagrań audio. Zintegrowana osłona przeciwwietrzna i wewnętrzne mocowanie amortyzujące mają pomagać zapobiegać przenoszeniu szumów z obudowy i hałasowi powodowanemu przez wiatr, a dostarczone kable TRS i TRRS 3,5 mm zapewniają kompatybilność z aparatami DSLR/M i urządzeniami mobilnymi.
Cena urządzenia: ok. 470 zł
Brzmi jak świetny sprzęt dla vlogerów i twórców, a jak sprawdził się u mnie? Zapraszam do recenzji.
Urządzenie na czas testu udostępniła firma Sennheiser. Test jest wyłącznie odczuciem własnym.

Specyfikacja techniczna:
- Kolor: czarny
- Poziom szumów: 20 dB (A)
- Zasilanie: 2-10V, z urządzenia
- Wymiary: 69 x 60 x 39 mm
- Waga: 48 g
- Charakterystyka kierunkowości: superkardioidalna
- Poziom ciśnienia akustycznego (SPL): 120 dB
- Czułość: -33 dB V/Pa
- Przetwornik mikrofonowy: wstępnie spolaryzowany mikrofon pojemnościowy
- Złącze: Jack 3,5 mm
- Pasmo przenoszenia: 40-20000 Hz
- Rodzaj mikrofonu: Mikrofon nakamerowy



W opakowaniu znajdziemy:
- Mikrofon MKE 200
- CL 35 TRS, spiralny kabel TRS-TRS
- CL 35 TRRS, spiralny kabel TRS – TRRS
- Futrzana osłona przeciwwietrzna MZH 200
- Woreczek ze sznurkiem
- Krótka instrukcja obsługi
- Instrukcja bezpieczeństwa
Budowa i użytkowanie
Sennheiser MKE 200, to niewielki mikrofon w kształcie walca (metalowa siatka) z doczepionym uchwytem na aparat (tzw. zimna stopka) czy gwintem do podłączenia statywu (ja używałam statyw, który mam w domu😊). Ponadto tuż nad uchwytem z przedniej strony umieszczono gniazdo do podłączenia przewodu. W opakowaniu znajdziemy dwa wymienne kable TRS i TRRS 3,5 mm (1/8″) do użytku z lustrzankami cyfrowymi, bezlusterkowcami (dwa styki na końcówce) lub urządzeniami mobilnymi (3 styki na końcówce).

Kable są w postaci małych sprężynek przez to nie plączą się pomimo swojej długości. Możemy zatem bezproblemowo umieścić mikrofon zaraz na aparacie czy w nieco dalszej odległości np. na statywie. Co więcej jeżeli nie wiemy, która końcówka jest do np. telefonu, a która do aparatu, to tu również producent wyszedł z pomocą i doczepił etykietkę „Smartphone” na tym z 3 stykami. Końcówkę z pokrętłem przyczepiamy do mikrofonu (takie mocowanie chroni przed wypadnięciem przy przypadkowym szarpnięciu), a druga do urządzenia, na którym będziemy nagrywać. Po zamontowaniu wszystkiego możemy rozpocząć nagrywanie.
Test Sennheiser CX True Wireless – gdy dźwięk na pierwszym miejscu
Rozmiar mikrofonu to 69 x 60 x 39 mm, a waga to zaledwie 48 g. Jest bardzo poręczny i bez problemu znajdziemy na niego miejsce w naszym plecaku czy torebce. I tutaj producent pomyślał również o dodatkowym materiałowym woreczku, do który możemy spakować wszystkie elementy zestawu.


