Test Eufy Robovac LR30 Hybrid – na codzienne sprzątanie

Tyle z budowy, a jak wygląda użytkowanie?

Po wyjęciu urządzenia z opakowania montujemy stację bazową z plastikową podkładką tuż przy ścianie i podłączamy ją do zasilania. Następnie montujemy w niej odkurzacz i zostawiamy do naładowania. W międzyczasie pobieramy aplikację Eufy Clean (EyfyHome) ze sklepu Androida lub iOS, instalujemy ją i uruchamiamy.

W kolejnym kroku rejestrujemy się w aplikacji i dodajemy urządzenie. Dalej wystarczy podążać za informacjami na ekranie (są w jeżyku polskim). Odkurzacz łączy się z naszą siecią WI-FI więc konieczne będzie odszukanie jej na liście i podanie jej hasła. Urządzanie zostało dodane, a robot się naładował? To teraz możemy rozpocząć sprzątanie.

Ale zanim do tego przejdziemy skupmy się na chwilkę na aplikacji, która stanie się głównym centrum zarządzania naszym robotem. Aplikacja eufy Celan jest bardzo intuicyjna w obsłudze i przede wszystkim posiada również język polski  – za to plus. Można z niej zarządzać również innymi urządzeniami od tego producenta. Po podłączeniu Eufy RoboVac LR30 Hybrid znajdziemy w niej:

  • zdalne włączenie / wyłączenie sprzątania
  • podgląd mapy sprzątania, ikonkę baterii z poziomem naładowania (przydała by się jeszcze wartość %), ilość wysprzątanych metrów kwadratowych powierzchni, czas sprzątania, historię sprzątania (w opcjach nie z ekranu głównego)
  • wyznaczanie stref, miejsca czy konkretnych pokoi (wraz z kolejnością) do sprzątania
  • edycję mapy (łączenie/dzielenie pomieszczeń, zmianę nazw pomieszczeń, ustawienie wirtualnych ścian, stref bez mopowania czy stref zabronionych)
  • kilka map (tej opcji nie sprawdziłam bo mam tylko 1 piętro ☹)
  • definiowanie harmonogramów sprzątania
  • weryfikacja podstawowych parametrów urządzenia (% zanieczyszczenia filtru, szczotek czy sensorów) – wraz z instrukcjami jak wymieniać poszczególne części
  • ręczne sterowanie
  • zmiana prędkości sprzątania (Cichy, Standard (domyślnie), Turbo oraz ma)
  • zmiana ilości podawanej wody podczas mopowania (niska, średnia, wysoka)
  • konfiguracja kolejności sprzątania pokoi w trybie auto oraz mocy ssania i ilości podawanej wody przy mopowaniu w zależności od pokoju.
  • Udostępnianie urządzenia
  • Ustawienie auto-powrotu przy niskim % naładowania baterii i ponowne wznowienie sprzątania po naładowaniu do 80%
  • Włączenie trybu „Nie przeszkadzać” – wyłączą się polecenia głosowe oraz nie będzie obsługiwany auto-powrót
  • Ustawienia głosowe – poziom głośności oraz język (niestety brak j. polskiego ☹)
  • Ustawienie jednostki (m^2 czy ft^2)
  • Odnajdywanie robota
  • Włączenie automatycznego zwiększenia mocy w zależności od typu powierzchni (BoostIQ)
  • aktualizację oprogramowania

Aby zweryfikować jakość urządzenia wykonałam kilka testów:

  • sprzątanie mieszkania w całości (robot sam zeskanował powierzchnię mieszkania i wykonał pełne czyszczenie)
  • sprzątanie z użyciem mopa
  • włączenie opcji BoostIQ – zwiększenie mocy na dywanach i chodnikach
  • sprzątanie wybranej strefy
  • sprzątanie wskazanego miejsca
  • sprzątanie z ustawionego harmonogramu
  • sprzątanie wysokiego dywanu – z włosem
  • sprzątanie niskiego chodnika
  • sprzątanie na kaloryferze podłogowym
  • sprzątanie przez ręczne sterowanie
  • odesłanie robota do stacji dokującej w trakcie sprzątania
  • odkurzanie rozsypanego piasku
  • sprzątanie z wirtualną ścianą
  • sprzątanie ze strefą zabronioną
  • mopowanie ze strefą bez mopowania
  • budowanie mapy – łączenie i dzielenie pokoi
  • sprzątanie pokoi w ustalonej kolejności oraz z różnymi parametrami – siła ssąca, ilość podawanej wody
  • zmiany natężenia sprzątania
  • zmiana ilości podawanej wody

Testowany model posiada maksymalną moc ssania 3000 Pa. W aplikacji możemy wybrać aż 4 poziomy: Cichy, Standard (domyślnie), Turbo oraz max. W warunkach codziennych spokojnie wystarczała mi opcja Standard. Do tego przy włączonej opcji BoostIQ urządzenie samo zwiększało moc jak tylko wykryło dywan czy chodnik. Efekt? Całkiem nieźle odkurzone mieszkanie (w sumie ok 30 m^2 podłogi) nawet na chodnikach czy w okolicy grzejnika podłogowego. Co więcej robot bez problemu też pokonał właśnie wjazdy na grzejnik oraz przejechał przez delikatne podwyższenie w okolicy progu przy wjeździe do łazienki. Poradzi sobie z przeszkodami o wysokości do 20mm.

Test Eufy HomeVac S11 Reach – na codzienne porządki

Jak już robot przejechał pierwszy raz całe mieszkanie (wybierał najbardziej optymalne ścieżki sprzątania, nie krążył po tych samych miejscach), to zbudował sobie również wirtualną mapę oraz podzielił na pokoje według własnego uznania. Bez problemu mogłam ją zmienić – nazwy pokoi, połączyć wybrane pomieszczenia i podzielić na nowe. Miło, że Eufy RoboVac LR30 Hybrid nie jeździł jakoś niekontrolowanie i nie uderzał w każdą napotkaną ścianę. Raczej podjazdy miał delikatne i kontrolowane.

Oczywiście trzeba pamiętać, aby zabrać mu z drogi wszelkie kable czy większe elementy, ale poza tym wszystko wykonał tak jak bym tego oczekiwała po tego typu sprzęcie w tej klasie cenowej. A wszystko to dzięki wykorzystaniu laserowego pomiaru odległości, który pozwala na monitorowanie otoczenia i precyzyjne zbudowanie mapy całego wnętrza. Na plus zasługuje również Eufy RoboVac LR30 Hybrid wspominany już wcześniej zderzak z gumowym paskiem. Nawet jak urządzenie uderzyło w przeszkodę, to nie wyrządziło żadnych szkód. Za to duży plus.

Robot bardzo dobrze poradził sobie również z zebraniem rozsypanego piasku. Może na początku odrobinę go rozsypał po okolicy, ale równie szybko go zebrał. Nawet w miejscach koło kaloryfera. Robot posiada 2 boczne szczotki trójramienne, co dodatkowo ułatwiają mu takie zadanie.

Kolejną z zalet jest w miarę cicha praca w najmniejszym trybie (szumi, ale jakoś względnie nie przeszkadza). Przy wejściu na wyższe obroty daje już o sobie znać – szczególnie na poziomie 3 i 4. Dodatkowo, gdy mamy włączoną opcję – BoostIQ – to na pewno usłyszymy, gdy robot wjedzie na dywan czy chodnik.

A co z mopowaniem? I tutaj jak już wspomniałam wcześniej również robot poradził sobie jak najbardziej OK. Nadal jeszcze nie zastąpimy robotem standardowego mopa, ale do codziennego odświeżenia podłogi nada się doskonalone. Dobrze, że możemy sterować ilością podawanej wody – możemy wtedy np. w sypialni ustawić delikatniejsze przetarcie, a w kuchni zwiększyć moc. Szkoda, że urządzenie nie reaguje na dywany podczas mopowania. Mógłby śmiało po ich wykryciu zawracać i jechać dalej, bo opcja wykrywania dywanów w nim jest. Może w kolejnej wersji oprogramowania?. Mamy za to ręczną opcję pozwalająca na określenie stref wolnych od mopowania. Tutaj rzeczywiście urządzenie pominęło takie miejsca (zaznaczyłam głównie dywany).

Dużą zaletą mocowania mopa i ścierki z mikrofibry jest jeszcze, to że nie spada ona podczas czyszczenia. Jest na swoim miejscu do samego końca. I za to też duży plus. A po zakończeniu sprzątania ściągamy ściereczkę i możemy ją spokojnie wyprać.

Podczas testu potwierdził się również czas pracy na akumulatorze. Eufy RoboVac LR30 Hybrid bez problemu wysprzątał całe mieszkanie bez powrotu na ładowanie i to nawet dwukrotnie (ok. 60 minut pracy, zeszło ok. 50% baterii). Oczywiście czas pracy jest uzależniony od tego na jakim trybie pracujemy i czy tylko odkurzamy czy też mopujemy. Szczególnie moc na poziomie 3 i 4 będzie bardziej prądożerna. Ale myślę, że spokojnie na jednym ładowaniu powinniśmy obskoczyć nasze mieszkanie (+/- 80-100 m^2).

Eufy Robovac Lr30 Hybrid
Eufy Robovac Lr30 Hybrid

Po zakończeniu sprzątania (zgodnie z planem lub awaryjnym powrotem) wystarczyło wyjąć i opróżnić pojemnik z brudami. Brud bardzo mocno się ubija, zatem na pojemniku 300 ml powinniśmy spokojnie wysprzątać nawet nieco większe mieszkanie, a przy mniejszym nawet i z 2 razy. Gumowa szczotka niestety nie radzi sobie z włosami. Musimy je odciąć po zakończeniu sprzątania (nożyk znajdziemy w opakowaniu). Woda w zbiorniku (200 ml) również spokojnie wystarczyła mi na całe sprzątanie moich 30 m^2 podłogi.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej