OnePlus Nord CE 3 Lite 5G został wyposażony w następujące podzespoły:
- Procesor: Qualcomm Snapdragon 695 5G (6 nm)
- GPU: Adreno 619
- RAM: 8 GB (możliwość rozszerzenia o dodatkowe do 8 GB pamięci wirtualnej – Dynamic RAM Expansion)
- ROM: 128 GB UFS 2.2
- System: Android 13 z nakładką OxygenOS
- Sieć komórkowa 5G
Smartfon na co dzień działa płynnie, nie zauważyłam większych problemów. Procesor wspiera 8 GB pamięci RAM oraz 128 GB pamięci na pliki. Do dyspozycji mamy również dodatkowy wirtualny RAM (do + 8 GB). Jest też miejsce na dodatkową kartę pamięci na wymianę z SIM 2. Wiadomo nie jest to sprzęt gamingowy, ale i tak nie ma powodów do narzekań. Animacje są płynne i nie zauważyłam jakiś dziwnych przycinek. Smartfon zdobył w AnTutu ponad 408 tys. punktów.
Nie zauważyłam również jakiś spadków wydajności przy bardziej obciążających operacjach czy nadmiernego przegrzewania się. Owszem obudowa stawała się lekko ciepła, ale nie przesadnie. Co więcej nowy model został wyposażony w system Android w wersji 13 oraz nakładkę OxygenOS.
Ponadto smartfon wyposażono w:
- Sieć komórkowa: 5G
- Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, dual-band
- Bluetooth 1, A2DP, LE, aptX HD
- NFC: TAK
- USB C 2.0
- Nawigacja: GPS, GALILEO, GLONASS, BDS
- Czujniki: Fingerprint (w przycisku ON/OFF), accelerometer, gyro, proximity, compass
- Ochrona prywatności: Czytnik linii papilarnych w ekranie, skaner twarzy, PIN, wzór
W codziennym użytkowaniu podczas korzystania z Wi-Fi, Bluetooth, GPS nie zauważyłam problemów. Łączność GPS następowała bardzo szybko i spokojnie pozwoliła mi nam nawigację po mieście, a po BT bez problemów mogłam łączyć np. słuchawki czy przesyłać większa ilość zdjęć. A i mamy też oczywiście płatności NFC.
W OnePlus Nord CE 3 Lite 5G znajdziemy ogniwo o pojemności 5000 mAh oraz szybkie ładowanie 67 W. Nie znajdziemy tutaj ładowania indukcyjnego czy zwrotnego, ale w tej półce cenowej to nie jest jeszcze niczym dziwnym. System został bardzo dobrze zoptymalizowany pod kątem poboru energii.
Zatem możemy liczyć na spokojne 1,5 – 2 dni pracy, a przy sporadycznym użytkowaniu nawet z 3 dni. Przy bardziej hardkorowym użytkowniku ten czas się oczywiście skróci i pod koniec dnia możemy już szukać ładowarki. Wszystko też zależy od tego czy włączymy go na pełne obroty np. obsługa sieci 5G, stale włączony Wi-Fi, BT czy odświeżanie ekranu na 120 Hz. Dodam jeszcze, że odpowiednią ładowarkę znajdziemy w opakowaniu.
I na koniec standardowo aparat.
W testowanym modelu znajdziemy następujące obiektywy:
- na tyle:
- Główny obiektyw: 108 MP, f/1.8, 24mm (wide), 1/1.67″, 0.64µm, PDAF
- tylny obiektyw do głębi: 2 MP, f/2.4
- tylny obiektyr do macro: 2 MP, f/2.4
- 6x zoom cyfrowy
- Wideo: 1080p@30fps
- Aparat przedni: 16 MP, f/2.4
Z trybów video-fotograficznych znajdźmy w nim: tryb nocny (ultra night), wideo, tryb automatyczny (zdjęcie), portret, tryb pro, Ultra HD, tryb makro, panoramę, zwolnione tempo, film poklatkowy, film z dwóch kamer, skaner tekstu.
A jak zdjęcia wypadają w rzeczywistości?
Zacznę od tego, że w tym modelu również zniknął obiektyw szerokokątny, co według mnie jest dosyć słabym posunięciem. Mamy za to dwa zbędne obiektywy 2 Mpx – do głębi i macro.. Na przodzie mamy obiektyw do selfie 16 MP, f/2.5, 25mm. I w sumie tyle.
Jeśli chodzi o obiektyw macro, to nie ma się co nad nim rozwodzić – jest słaby. Gdyby miał 5 Mpx, to byłoby naprawdę przyzwoicie, a te 2 Mpx, to bardziej ciekawostka niż coś użytecznego.
Jeśli chodzi o obiektyw główny, to wypada on bardzo przyzwoicie w swojej klasie. Może kolory nie są zbyt idealne (lekko podsycone, a momentami przejaskrawione, widać też różnicę między tym co jest na ekranie, a tym co widzimy w rzeczywistości), ale mogą się podobać. Szczególnie osobom, które nie lubią się bawić w żadną obróbkę i chcą mieć fajne zdjęcia na media społecznościowe czy do albumu. Kadry są też są dosyć szczegółowe. Smartfon potrafi również zaskoczyć pozytywnie przy szarówce oraz w nocy.
Tryb nocny na pewno się przyda. Owszem pojawiają się nieostrości i szumy przy ciemniejszych miejscach, ale w tej klasie cenowej to nie jest niczym dziwnym. Trzeba też pamiętać o stabilnym chwycie, gdyż nie znajdziemy tutaj optycznej stabilizacji. Nie ma też trybów, które znamy z realme 10 pro takich jak ulica czy makieta. Zatem tutaj też jest drobna różnica jeśli chodzi o te dwa modele.
OnePlus Nord CE 3 Lite 5G nie posiada obiektywu tele. Dostępne jest tylko powiększenie cyfrowe do x6. Przy ładnej pogodzie możemy jednak otrzymać bardzo przyzwoite kadry z powiększenia x3. Świetnie nada się też ono do zdjęć macro. Zatem jest to kolejne potwierdzenie na to, że oczko 2 Mpx jest zbędne.
To czas na przykładowe zdjęcia:
Testowany model pozwala na nagrywanie filmów max w FullHD 1080p / 30 kl./s. Zatem nie spodziewajcie się fajerwerków. Do tego brak OIS sprawia, że filmy mają szarpnięcia i ciężko utrzymać płynność. Zresztą zobaczcie sami:


