Na testy przybył do mnie jeszcze mniejszy kielich – Twister, który posiada w zestawie funkcjonalne, silikonowe skrzydła, którymi możemy obracać podczas blendowania. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że nie ma potrzeby zatrzymywania urządzenia czy otwierania pokrywki w trakcie by zebrać pozostawione na ściance np. masło.
Na pewno taki kielich przyda się np. na domowe masło orzechowe czy różnego rodzaju bardzo gęste sosy. Tutaj trzeba mieć na uwadze, że obrotowa nakładka nie jest idealnie szczelna i nie nada się na przygotowanie np. koktajlu czy zmielenia kawy. Chyba, że chcemy mieć cały blat w pyle czy wodzie. Gdy chcemy zrobić coś bardziej wodnistego czy zmielić np. kawę, to wtedy należy użyć drugiej pokrywki z zestawu: gumowa pokrywka z dziurką – tak jak na dużym kielichu.
No dobrze to teraz czas sprawdzić urządzenie w akcji 😊?
Aby poznać się lepiej z blenderem kielichowym Blendtec Total, to na pierwszy rzut zrobiłam prosty koktajl. Kilka owoców – jabłko, pomarańcza, winogrona oraz pół szklanki wody. Jabłko pokroiłam na ćwiartki i oczyściłam z pestek oraz środka, pomarańczę obrałam ze skórki i pokroiłam na mniejsze kawałki oraz dorzuciłam kilka winogron. Następnie wrzuciłam je do środka, zalałam wodą i zamknęłam pokrywkę. Po czym uruchomiłam tryb „koktajl” (ikonka ze szklanką) i po chwili otrzymałam idealny mus – żadnych pozostawionych cząstek. Wyszło pychotka i tak jak oczekiwałam.
W kolejnym teście do kielicha wrzuciłam kilka kostek lodu, mrożone borówki oraz obraną pomarańczę. Na przyciskach wybrałam ikonkę z lodami:
W efekcie końcowym otrzymałam mrożony sorbet, który równie dobrze możemy wyłożyć na salaterki jako lody i udekorować dodatkami. Tutaj pozostały już kawałeczki owoców – jak w prawdziwych lodach sorbetach. Oczywiście można sobie jeszcze bardziej zmielić, ale w sumie nie widziałam takiej potrzeby. Wyszły naprawdę dobre i przede wszystkim zdrowe – bez żadnego dodatkowego cukru.
Tutaj chciałabym przypomnieć to co napisałam wcześniej – blender nie mrozi, więc nie zrobimy lodów od zera. Aby mieć lody musimy koniecznie użyć mrożonych owoców, a jeszcze lepiej dodać trochę kostek lodu. Wtedy wyjdą naprawdę mega!
Blendtec Total pozwala również na wykonanie zupy – krem. Nie będzie to ugotowana zupa, bo tak jak pisałam wcześniej urządzenie nie grzeje, a podgrzewa się naturalną metodą fizyki, czyli wytwarza ciepło podczas blendowania. Możemy uzyskać takim sposobem zupę o temperaturze ok. 40 stopni. Gdy do środka wlejemy cieplejszą przegotowaną wodę, to wtedy możemy uzyskać nieco wyższą temperaturę. W efekcie końcowym otrzymamy naprawdę smaczne danie.
Podczas testów zmieszałam 1,5 pomidora (ze skórką), 2 marchewki, pietruszkę oraz kilka ząbków czosnku. Do smaku dodałam kostkę rosołową i odrobine pieprzu. Zupa wyszła mi trochę ostra, ale ja taką lubię 😊. Podczas podawania dodałam trochę grzanek i wyszło bardzo smaczne i sycące danie na obiad. W efekcie uzyskałam 2 porcje zupy.
Sprawdziłam też jak wygląda sam lód po rozdrobnieniu. Ku mojemu zaskoczeniu wyszedł bardzo rozdrobniony – prawie jak śnieg 😊. Do rozdrobnionego lodu dodałam owoce i otrzymałam takim sposobem bardzo zimny mus, który idealnie sprawdzi się na gorące dni.


