Na przodzie Redmi Pad SE umieszczono dotykowy wyświetlacz 11’’ IPS LCD (może nie jest to AMOLED, ale i tak wypada całkiem nieźle) o rozdzielczości 1200 x 1920 px, 206 ppi, 16,7 miliona kolorów, kontraście 1500:1, proporcjach 8:5, jasności 400 nitów i ochroną oczu. Jest też odświeżanie 90 Hz (szkoda, ze nie 120 Hz). Generalnie w codziennym użytkowaniu nie zauważymy tego minimalnego braku, a sam ekran wygląda naprawdę dobrze – kolory są nasycone, animacje płynne, a zakres tonalny bardzo szeroki.
W sumie ciężko się tutaj do czegoś przyczepić. No może jasność nie jest jakaś super idealna, bo jednak w słoneczny dzień będzie ekran gorzej widoczny, ale po za tym wypada bardzo dobrze w swojej klasie cenowej.
Redmi Pad SE ma wyświetlacz LCD zgodny z normą TÜV Rheinland Flicker Free. Wykorzystuje tak zwane przyciemnianie DC, aby skutecznie wyeliminować zarówno widoczne, jak i niewidoczne migotanie w zakresie od 0 do 3000 Hz. Ekran tabletu redukuje ilość emitowanego niebieskiego światła, aby zapobiegać nadmiernemu zmęczeniu wzroku (standard TÜV Rheinland Low Blue Light).
W opcjach możemy również zmienić kilka parametrów. Są to:
- poziom jasności
- schemat kolorów (żywe, nasycone, standardowe),
- temperatura kolorów (domyślne, ciepłe, chłodne, własny)
- częstotliwość odświeżania (domyślny – automatyczne, 60 Hz, 90 Hz)
- zmiana na tryb ciemny
- tryb czytania – klasyczny lub papier
Ten ostatni sprawi, że kolory ekranu zamiast białe będą nieco żółtawe, co będzie bardziej naturalne dla oczy i mniej będą się męczyć, ale nie zastąpi nam to czytnika e-book-ów. Mimo wszystko nie będzie to imitacja kartki, ale taka pseudo kartka, do tego na błyszczącym ekranie, a nie matowym.
Wróćmy jeszcze do aparatu do selfie. Mamy tutaj wspomniane 5 Mpx. Z taką rozdzielczością na pewno nie poszalejemy ze zdjęciami, ale spokojnie możemy ją wykorzystać podczas telekonferencji czy po prostu do wspomnianego wcześniej odblokowania tabletu poprzez rozpoznawanie twarzy.
Testowany Xiaomi Redmi Pad otrzymał następujące wnętrze:
- Procesor: Qualcomm Snapdragon 680, 6 nm, 4×2.4GHz Kryo 265 Gold + 4×1.9GHz Kryo 265 Silver
- GPU: Adreno 610
- RAM – 4 GB
- ROM – 128 GB
- Miejsce na kartę pamięci micro SD – TAK
- System: Android 13 z nakładką MIUI 14
- Miejsce na kartę SIM – BRAK
- NFC – BRAK
- GPS – BRAK
- Bluetooth 5.2
- Wi-Fi (2,4G/5GHz)
- USB C
- Bateria o pojemności 8000 mAh
- Ładowanie 10 W, Ładowarka w zestawie 10 W
To czego nie znajdziemy w tym tablecie, to miejsce na kartę SIM, GPS oraz NFC. Szczególnie zaskoczona jestem brakiem GPS (podobnie jak w Xiaomi Pad 6). Wydawałoby się, że to jest już tak powszechny standard, że nie może go zabraknąć, a jednak.
Xiaomi Redmi Pad SE nie jest demonem prędkości. Można zauważyć, że interfejs jest lekko spowolniony i w momencie jak załadujemy tablet dużą ilością aplikacji, to możemy go przydusić. Ale pamiętajmy też, że mówimy o sprzęcie za 700 zł więc nie spodziewajmy się płynności rodem z Xiaomi Pad 6, który jest ponad 2 razy droższy. Nie mniej bez problemu spacerowałam sobie po mediach społecznościowych, WWW, odpaliłam nawet kilka gier. Trzeba mieć jednak na uwadze, że nie każdą grę na nim odpalimy, albo nie będzie działać tak płynnie jakbyśmy chcieli. Nie mniej sporo tytułów na pewno uda nam się uruchomić.
Nie zauważyłam też jakiegoś nadmiernego nagrzewania.
Dodam jeszcze, że połączenie z Internetem po Wi-Fi w domu czy na mieście działało bez zarzutu. Przesyłanie plików po BT czy połączenie ze słuchawkami po BT również.
Na pokładzie tabletu znajdziemy aktualnie Android 13 z nakładką MIUI 14 oraz komplet aplikacji od Google. Z Google Play możemy pobrać kolejne aplikacje czy gry. Jeśli chodzi o sam system Android 12 praz nakładkę MIU 13, to za bardzo nie muszę go już chyba przedstawiać. Trybu pulpitu tutaj nie znajdziemy, a szkoda. Spójrzmy za to na kilka elementów, które mogą ułatwić nam użytkowanie Xiaomi Redmi Pad SE:
- Podział pulpitu na 2 okna – Aplikacje możemy uruchomić w dwóch okienkach i pracować na nich równocześnie. Co więcej możemy zmieniać ich rozmiar. Takim sposobem możemy np. w jednym okienku prowadzić rozmowę, a w drugim przeglądać prezentację czy strony WWW lub robić notatki.
- Pływające okno – W dowolnym momencie możemy również umieścić aplikację w pływającym okienku. Co więcej bez problemu też zmienimy jego rozmiar i przesuniemy w dowolne miejsce na ekranie.
- Notatki odręczne – Bardzo fajną opcją są notatki odręczne. Wystarczy odpalić aplikację Notatki, otworzyć nową notatkę i rozpocząć pisanie palcem po ekranie. Oczywiście znacznie wygodniejszy byłby rysik, ale jego tutaj nie mamy ☹
- Aplikacja WPS Office – Pozwala ona na przygotowanie dokumentów tekstowych, arkuszy kalkulacyjnych czy nawet prezentacji. Można również zapisać dokument do PDF-a, zeskanować obraz czy skorzystać z kilku innych narzędzi, które przydają się w mobilnym małym biurze.
- Game Turbo – znany z telefonów komórkowych
- Projekcja bezprzewodowa – wyświetlanie ekranu np. na TV w sieci Wi-Fi.
I to tyle z ciekawszych aplikacji i funkcji.
Testowane urządzenie otrzymało baterię o pojemności : 8000 mAh, która spokojnie wystarczy nam na cały dzień zabawy i pracy. Oczywiście przy rozsądnym użytkowaniu. Gdy obciążymy tablet mocno wymagającą grą, ekran ustawimy na pełne obroty i uruchomimy łączność Wi-Fi, to wtedy ten czas może się mocno skrócić. Przy mieszanym użytkowaniu i nie ciągłym ślęczeniu w ekranie, to możemy liczyć nawet na 2-3 dni pracy na jednym ładowaniu. To całkiem dobry wynik.

Aparat w tablecie, to raczej ciekawostka. Nie mniej jest. W Xiaomi Redmi Pad SE znajdziemy następujące obiektywy: Przód – 5 MP, f/2.0, Tył – 8 MP, f/2.0. I przyznam, że do sporadycznego użytku czy telekonferencji wystarczy nam całkowicie. Filmy na upartego też nagramy. Zresztą zobaczcie sami kilka przykładów:

