Ezviz HP4 zastąpi nam tradycyjny dzwonek. Wystarczy, że nasz gość kliknie w dzwoneczek, a my usłyszymy charakterystyczny dźwięk, a jednocześnie na naszym telefonie pojawi się przychodząca rozmowa. I w sumie bez podnoszenia się z kanapy możemy podejrzeć kto dzwoni i ewentualnie podejść do drzwi lub nie. Co więcej jeżeli nie ma nas akurat w domu, to również na telefonie pojawi się przychodząca rozmowa i możemy ją nawet odebrać. Wizjer ma również wbudowany głośnik i mikrofon, co pozwala na przeprowadzenie rozmowy na odległość.
Z istotniej kwestii, to należy zadbać o stabilne łącze. U mnie sieć domowa jest momentami trochę przeładowana i czasami pojawiły się delikatne lagi w czasie rozmowy. Dźwięk rozmijał się trochę z tym co widziałam na ekranie.
Zabawne jest to, że możemy nawet zmienić głos osoby mówiącej. W aplikacji są do wyboru dwa moduły wraz z opcją zmiany siły zmiany głosu: Efekt Wujek oraz Efekt Klaun. Chociaż ja bardziej traktowałabym to jako ciekawostkę, bo mina osoby stojącej przed drzwiami, która usłyszała by głos klauna mogłaby być niezapomniana :D.
Warto tutaj od razu zwrócić uwagę na to, że wszelkie momenty dzwonienia mogą zostać też zapisane na karcie micro SD lub w chmurze (ta opcja jest dodatkowo płatna). Co za tym idzie możemy podejrzeć historię tego kto do nas dzwonił danego dnia.
Ważne jest jeszcze to, że transmisja danych pomiędzy urządzeniem a magazynem chmurowym EZVIZ Cloud jest szyfrowana. Tylko użytkownik dysponuje kluczem umożliwiającym odszyfrowanie danych. W dzisiejszych czasach kwestia bezpieczeństwa danych, to bardzo ważny aspekt.
W samej aplikacji możemy również przejrzeć nagrane filmy, zrobić zdjęcie lub aktywować nagranie na żywo, pobrać nagrane filmy, ustawić oświetlenie, ustawić działanie ekranu czy obrazu oraz audio. Możemy aktywować też chmurę czy ustawić odpowiednie zabezpieczenia. Standardowo też możemy zaktualizować oprogramowanie oraz udostępnić urządzenie innej osobie mieszkającej w naszym domu/mieszkaniu. Wszystko jest w języku polskim i bez problemu powinniśmy sobie poradzić z obsługą i konfiguracją parametrów pod własne potrzeby.
Ostatnią kwestią jest zasilanie. Urządzenie nie posiada żadnych dodatkowych kabelków, ale za to ma wbudowaną baterię o pojemności 4600 mAh, która zdaniem producenta ma działać nawet do 5 miesięcy. Oczywiście wszystko zależy też od tego jak często będziemy włączać np. ekran czy odbierać połączenia.
U mnie wizjer jest od ponad tygodnia, więc ciężko jest mi potwierdzić ten parametr. Nie mniej przy 3-4 odebranych dzwonkach w ciągu 7 dni bateria spadła mi o 7 % – czyli tak 1% na dzień. Zapewne jak będziemy dzwonić więcej, to ten czas proporcjonalnie się skróci. Zatem te 5 miesięcy, o którym pisze producent jest trochę grubo na wyrost. Szacuję, że gdzieś z max 1,5 miesiąca jest do osiągniecia. Postaram się uzupełnić tą informację tutaj również za jakiś czas po dłuższym użytkowaniu.

Aby naładować urządzenie wystarczy podłączyć go do dowolnej ładowarki – niestety nie jest to gniazdo USB C. Trochę szkoda, bo trzeba pamiętać, aby nie zgubić kabelka z opakowania.

