TECNO POVA 5 Pro 5G został wyposażony w następujące podzespoły:
- Procesor: MediaTek Dimensity 6080 5G
- GPU: Mali G57 MP2
- Bateria: 5000 mAh (typ) + 68 W
- RAM: 8 GB+8 GB pamięci rozszerzonej
- Pamięć wbudowana: 256 GB
- Czytnik kart microSD
- System operacyjny: Android 13 z autorską nakładką HiOs 13
- Sieć i łączność: GSM; GPRS; FULL EDGE; WCDMA; HSPA+; FDD LTE; TDD LTE; 5G NR; GPS; WiFi 11 a/b/g/n/ac; FM Bluetooth 5.1; OTG
- Czujniki: Akcelerometr; czytnik linii papilarnych; czujnik światła otoczenia; czujnik odległości; elektroniczny kompas; żyroskop; NFC
Kiedy smartfon miał swoją premierę to na start wyceniono go na 1399 zł. Teraz możemy go zakupić za ok. 1099 zł i w tej cenie wypada on naprawdę dobrze. W codziennym użytkowaniu spisywał się poprawnie, nie wieszał się ani się nie przycinał. Używałam głównie do dzwonienia, przeglądania stron WWW i mediów społecznościowych, uruchamiałam proste aplikacje oraz gry. Czasami trzeba poczekać minimalnie dłużej aż aplikacja się uruchomi, ale nie jest to jakiś wyłom w tej półce cenowej. Generalnie nie ma większych powodów do narzekań. Smartfon też się zbytnio nie grzał.
W teście Antutu testowany model otrzymał ponad 419 tys. punktów. Mamy tutaj do dyspozycji 8 GB pamięci RAM oraz 256 GB pamięci na pliki z możliwością rozszerzenia o kolejne GB na karcie pamięci (oddzielny slot). Zwolennicy takiego gniazda na pewno się ucieszą.
Testowana POVA 5 Pro została wyposażona w system Android w wersji 13 z nakładką HiOS V13.1 i zabezpieczeniami z 5 października 2023 r. Z ciekawszych opcji znajdziemy w niej: Efekty świetlne (konfiguracja diody na pleckach), Soscial Turbo, Tryb dziecięcy, Tryb gry, Asystent wideo, MemFusion (zwiększa pamięć RAM), Smart Panel, Bliźniacze aplikacje (np. dla FB), Funkcja Lightning Multi-Window, Cyfrową równowagę i kontrolę rodzicielką oraz Gesty itp. Generalnie nakładka posiada sporo opcji personalizacji co może jednym przypaść do gustu, a innym nie.
W codziennym użytkowaniu podczas korzystania z Wi-Fi, Bluetooth, GPS również nie zauważyłam problemów. Łączność GPS następowała bardzo szybko i spokojnie pozwoliła mi nam nawigację po mieście, a po BT bez problemów mogłam łączyć np. słuchawki czy przesyłać większa ilość zdjęć. A i mamy też oczywiście płatności NFC.
Smartfon otrzymał baterię o pojemności 5000 mAh i dosyć szybkie ładowanie przewodowe 68W. Nie znajdziemy tutaj ładowania indukcyjnego czy zwrotnego, ale w tej półce cenowej to nie jest jeszcze niczym dziwnym. System został bardzo dobrze zoptymalizowany pod kątem poboru energii. Zatem możemy liczyć na spokojne 1 – 3 dni pracy w zależności od intensywności użytkowania.
I na koniec standardowo aparaty.

W TECNO POVA 5 Pro 5G znajdziemy dosyć skromny zestaw obiektywów. Są to:
- Aparat główny: 50 Mpx wspierany SI z podwójną lampą błyskową;
- Aparat selfie 16 Mpx z lampą błyskową
Z trybów video-fotograficznych znajdźmy w nim: Vlog, Film, AI CAM (tryb automatyczny), Uroda, Portret, Tryb nocny, Niebo SI, Profesjonalny, Panorama, Dokument, Zwolnione tempo, Tryb poklatkowy, Film podwójny, Zdjęcie AR, Linia AR.

Filmy nagramy maksymalnie w rozdzielczości 2K@30fps. 60fps znajdziemy w 1080P. Nie znajdziemy tutaj stabilizacji optycznej, więc nie będą to jakieś wybitne ujęcia pod kątem jakości – widać nawet najmniejsze poruszenie.
A jak zdjęcia wypadają w rzeczywistości?
Jak już wspomniałam wcześniej mamy tutaj dosyć skromy zestaw obiektywów, ale za to pojawia się w oprogramowaniu kilka ciekawych funkcji. Jest chociażby opcja Vlog, która pozwala nam przygotować całkiem ciekawe filmiki – wystarczy wybrać szablon i podążać za wskazówkami 😊. Warto też zwrócić uwagę na opcję Uroda, która pozwala poprawić chociażby sylwetkę fotografowanej osoby czy poprawić twarz (powiększyć oczy, zmienić owal trzy itp.). Pozostaje kwestia ile w takim zdjęciu pozostaje naturalności. Ciekawą funkcją jest też „Niebo SI”, która pozwala nam na podmianę nieba w trakcie robienia zdjęć. Znamy tą funkcję również z modeli Xiaomi z edycji zdjęć. Chociaż bardziej traktowałabym to jako ciekawostkę 😊.
Jeśli chodzi o zdjęcia z AI CAM, czyli krótko mówiąc z automatu, to wypadają one całkiem przyzwoicie w swojej klasie cenowej, chociaż można dostrzec lekkie ocieplenie kolorów i nie za szeroki zakres tonalny. Czasami mam wrażenie, że niektóre kolory są lekko przytłumione, brakuje im soczystości. Jest też tryb nocny, który pozwala wyciągnąć ładnie światła miejskie. Tam, gdzie jest zbyt ciemno, to widać już sporo szumów i nieostrości. Nie znajdziemy tutaj też szerokiego kąta czy tele. Owszem jest zoom cyfrowy do max x10, ale już przy x2 widać utratę jakości, chociaż na upartego można jeszcze użyć do zbliżeń czy zdjęć macro.
Nie przedłużając zapraszam na przykładowe zdjęcia i filmy:


