Zone Vibe 100 – odkryj wyjątkowe bezprzewodowe nauszne słuchawki Logitech. To propozycja dla biura i rozrywki, zapewniająca komfort użytkowania i doskonałą jakość dźwięku.
Korzystaj z bogatego zestawu przycisków na nausznikach oraz dedykowanej aplikacji z korektorem dźwięku, dostosowującej się do Twoich preferencji. Jedyna wada?…
Test (2 strony) – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Logitech Zone Vibe 100, to słuchawki bezprzewodowe, które mają łączyć w sobie wydajność klasy biznes z wygodą, stylem i przystępną ceną. Dają możliwość swobodnego poruszania się w odległości do 30 metrów od komputera i pozwalają rozmawiać nawet do 18 godzin na jednym ładowaniu. Koszt to ok 550 zł.
A jak sprawdziły się u mnie? Zapraszam do lektury.
Logitech Zone Vibe 100 specyfikacja, budowa i użytkowanie
Słuchawki przyjechały do mnie w standardowym kartonowym opakowaniu, które, z deklaracji producenta, pochodzi z lasów z certyfikatem FSC i innych kontrolowanych źródeł. Nie znajdziemy w nim żadnych plastikowych elementów. Nawet wnętrze zostało wykonane z kartonu i wystylizowane na całkiem przydatny stojak. Przynajmniej na początku hehe.
Poza słuchawkami znajdziemy w nim również kabel do ładowania USB C 1,5 m, materiałowy woreczek, który przyda się do przechowywania podczas transportu oraz standardową papierologię.
Do wyboru mamy 3 kolory: biały, różowy i grafit. W moje ręce trafiła wersja grafitowa.
Jak już jesteśmy przy ekologii, to Zone Vibe 100 zostały wykonane w 25% z plastiku pochodzącego z recyklingu. Generalnie słuchawki są w głównej mierze wykonane z lekkiego plastiku, materiałowych wstawek na nausznikach oraz pałąku i miękkiej pianki zapamiętującej kształt na nausznikach.
Oczywiście są elementy gumowe czy metalowe już wewnątrz, ale główna konstrukcja to plastik i materiał (bardzo przyjemna w dotyku dzianina). Dzięki temu są też bardzo lekkie. Waga to zaledwie 185 g.
Test Logitech MX Keys S – zamień mowę na tekst, wycisz/wyłącz mikrofon i menu z emoji
Wymiary zestawu słuchawkowego to: 183,0 mm x 169,7 mm x 73 mm, a samych nauszników to: 98,6 mm x 75,4 mm x 19,3 mm. Je też możemy rozsunąć o kilka cm z każdej strony i co więcej delikatnie się odchylają w górę i w dół oraz w prawo i lewo. Pozwala to lepiej dopasować je do naszej głowy.
Generalnie są wygodne i dobrze trzymają się na swoim miejscu. Przynajmniej na mojej głowie. Ich niewielka waga dodatkowo też wpływa na komfort użytkowania. Można tak siedzieć w nich godzinami i kompletnie nie przeszkadzają 😊.
Na nausznikach znajdziemy również sporo przydatnych elementów. I tak:
- na lewym nauszniku znajdziemy:
- przycisk do zarządzania rozmową (odbiór – pojedynczy klik, zakończenie, odrzucenie – przytrzymanie przez 2 s. ),
- przyciski do sterowania głośnością,
- włącznik/wyłącznik i parowanie BT (przesunięcie w ON i przytrzymanie przez 2 s.),
- gniazdo USB C do ładowania,
- diodę informująca,
- odchylany mikrofon
- na prawym nauszniku znajdziemy:
- przycisk do sterowania muzyką (play – pojedynczy klik, pauza – pojedynczy klik, następny utwór – dwuklik)
Bardzo ciekawym elementem jest odchylany mikrofon, który w pozycji odchylonej jest aktywny, a złożonej jest wyłączony. Zmienia się to automatycznie. Dodatkowo na mikrofonie jest jeszcze umieszczony dodatkowy przycisk do natychmiastowego wyciszenia. Czyli mamy pełną kontrolę, a to jest mega ważne podczas różnych telekonferencji czy rozmów telefonicznych.
Ponadto przyciski dobrze reagują na zadawane komendy i są w miejscach bardzo łatwo dostępnych. Bez problemu w nie trafiałam.


