Samsung Galaxy A35 5G otrzymał następujące wnętrze:
- Procesor Exynos 1380 (5 nm), Octa-core (4×2.4 GHz Cortex-A78 & 4×2.0 GHz Cortex-A55)
- GPU: Mali-G68 MP5
- Pamięć w konfiguracji 6/128 GB (model testowy) lub 8/256 GB
- Android 14, One UI 6.1
- Łączność:
- Sieć 5G (Dual SIM (nano SIM + nano SIM), eSIM
- Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/6, dual-band, Wi-Fi Direct
- Bluetooth 5.3, A2DP, LE
- GPS, GALILEO, GLONASS, BDS, QZSS
- NFC
- USB Type-C 2.0, OTG
- Bateria 5000 mAh
- Ładowanie przewodowe 25W
W codziennej pracy smartfon ten działa jak najbardziej poprawnie – szybko i wystarczająco płynnie. Nie zauważyłam, aby coś mi się przycinało czy zapychała nadmiernie pamięć. Exynos lubi się czasami trochę zagrzać, ale to musimy dać mu naprawdę popalić. W teście AnTuTu model ten otrzymał ponad 608 tys. punktów, a więc bardzo przyzwoity wynik jak na tą półkę cenową.
Warto podkreślić też, że moduły łączności działają poprawnie i co ciekawe znajdziemy w nim również możliwość podłączenia karty eSIM, a to nie jest jeszcze tak popularne nawet w sporo droższych modelach.
Nie mogę się również za bardzo przyczepić do pracy na baterii. A35 pracuje na Androidzie 14 z nakładką One UI 6.1, który całkiem dobrze zarządza energią. W rezultacie ładowałam baterię tak co 1,5 – 2 dni. Przy bardzo intensywnym dniu szukałam ładowarki pod koniec dnia. Czyli aktualnie standardowo, co nie znaczy, że nie mogło by być lepiej. Tak samo w kwestii ładowania – 25 W na tle konkurencji to już nie jest jakiś wybitny wynik, a nawet powiedziałabym, że całkiem średni.
Na koniec standardowo aparaty.

Samsung Galaxy A35 5G otrzymał następujący zestaw obiektywów:
Na tyle:
- Obiektyw główny: 50 MP, f/1.8, 1/1.96″, PDAF, OIS
- Obiektyw szeroki: 8 MP, f/2.2, 123˚, 1/4.0″, 1.12µm
- Makro: 5 MP, f/2.4,
Na przodzie jest to: 13 MP, f/2.2, 1/3.06″, 1.12µm

Zestaw nie wygląda źle jak popatrzymy przez pryzmat tych niższych cen, które pojawiają się już w niektórych sklepach. Gdy popatrzymy po cenach ze strony Samsunga, to trochę można by ponarzekać na szeroki kąt, że ma tylko 8 Mpx. Co ciekawe jest to jeden z nielicznych modeli, który ma jeszcze macro 5 Mpx. No i nie posiada modułu tele, a przybliżenie cyfrowe do max x10. Przy czym używalne jest tak do x2-x3 – również do macro.
W kwestii jakości zdjęć też jest różnie. Przy ładnej pogodzie kadry jakie otrzymamy są bardzo szczegółowe i o bardzo przyjemnych barwach. O dziwno nawet nie tak mocno podsyconych jak to u tego producenta bywa. I co ciekawe balans bieli jest równy pomiędzy obiektywami. W sumie nawet nie powinno nas to dziwić, bo Samsung chyba najlepiej radzi sobie z utrzymaniem kolorów pomiędzy obiektywami.
Trochę dziwnie zachowuje się tryb portretowy – mam wrażenie, że oprogramowanie nie do końca dobrze rozpoznaje obiekt i przez to przycina niezbyt naturalnie krawędzie. Co gorsza kot został bez uszy :D. Zostały rozmyte.
Jak na dworze zrobi się brzydsza pogoda, to również wtedy smartfon poradzi sobie z taką sceną. Momentami podsyci za bardzo zieleń, ale generalnie dobrze uchwycą szczegóły i kolorystykę. Widać jednak już przy zbliżeniach, że zaczynają pojawiać się szumy w ciemniejszych miejscach.
Podobnie jest w nocy. Niby mamy do dyspozycji tryb nocny, ale jednak w ciemniejszych miejscach czy na niebie pojawia się ziarno. Smartfon dobrze radzi sobie ze złapaniem światła i szczegółów, ale jednak trochę za bardzo próbuje rozjaśnić niebo czy ciemniejsze miejsca przez co właśnie pojawiają się szumy. Na ekranie może tego tak nie widać, ale na większym ekranie jest to już mocno widoczne.
W nocy też pojawiły mi się bardzo dziwne artefakty, a dokładniej w miejscu gdzie było ciemno i światło szybko się zmieniało. Można sobie wyobrazić, że tak też mogło by być na jakimś koncercie, gdzie będzie dużo migających światełek. No i tutaj niestety A35 poległ i to koncertowo. Oprogramowanie tak przycięło brzydko niektóre miejsca, że zdjęcie wygląda jak w 16 kolorach. Więcej chyba nie musze tutaj nic dodawać…. Tym akcentem przejdziemy do przykładowych zdjęć:
Filmy możemy nagrać odpowiednio:
- Z tylnego aparatu: 4K@30fps, 1080p@30/60fps, gyro-EIS
- Z przedniego aparatu: 4K@30fps, 1080p@30fps
Również one nie są jakieś wybitne, ale o dziwo smartfon całkiem ładnie trzyma stabilizację, chociaż jest ona tylko cyfrowa. Zresztą zobaczcie sami:
Podsumowanie
Samsung Galaxy A35 5G na papierze wygląda naprawdę nieźle w swojej klasie cenowej. Szczególnie jak popatrzymy przez pryzmat tej tańszej ceny, która pojawia się już w różnych sklepach. Model ten jest wydajny, płynnie pracuje, posiada komplet łączności i nawet ochronę IP67.
Na papierze dobrze wygląda też zestaw obiektywów. Niestety w rzeczywistości jest to najsłabszy element tego modelu. Szczególnie jeśli chodzi o zdjęcia nocne przy szybko zmieniających się światłach. No i portrety też nie są zbyt rewelacyjne – dziwnie odcięte tło czy ucięte uszy. Gdy jednak nie mamy jakiegoś mocnego parcia na fotografię mobilną, a szukamy czegoś przyzwoitego, co czasami pozwoli zrobić też jako takie zdjęcia, to śmiało można spojrzeć w jego kierunku. Tylko szukajcie najlepiej modelu 8/256 GB i w tej obniżonej cenie ok. 1350 zł.
Diana (Technosenior)
Samsung Galaxy A35 5G wypożyczony został przez Samsung dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior
Tagi: Samsung Galaxy A35 5G, recenzja, cena, opinie, 6,6-calowy wyświetlacz, Super AMOLED, 50 MP aparat, bateria długo działająca, obsługa sieci 5G, innowacyjna technologia, przystępna cena, smartfon.
źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior)


