Szukasz fajnych słuchawek True Wireless? Teufel AIRY TWS 2 to druga odsłona popularnego modelu, która oferuje jeszcze lepszy dźwięk, aktywną redukcję szumów i dłuższy czas pracy baterii.
Sprawdź naszą recenzję, aby dowiedzieć się więcej!
Test – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie
Pod koniec lutego Teufel zaprezentował nowe słuchawki douszne AIRY TWS 2. Jest to druga odsłona popularnego modelu słuchawek niemieckiego producenta. Urządzenie wyposażono w liniowe przetworniki HD, aktywną redukcję szumów (ANC) oraz Bluetooth 5.2 z AAC. Wytrzymała bateria ma pozwolić nawet na 9 godzin odtwarzania muzyki, a ładowanie z etui na przedłużenie tego czasu do 42 godzin. Słuchawki dostępne są w pięciu kolorach: Night Black, Pure White, Ruby Red, Sage Green i Space Blue w cenie 449 zł.
Jak się sprawdziły u mnie? Zapraszam do recenzji.
Specyfikacja techniczna Teufel AIRY TWS 2: TUTAJ

Słuchawki przyjechały do mnie w skromnym, kartonowym opakowaniu bez żadnych kolorowych nadruków. Jak najbardziej pochwalam taki kierunek, bo zazwyczaj opakowanie i tak trafia do śmieci, a w takiej formie mniej będzie szkodzić środowisku i będzie mogło być bez problemu przetworzone na kolejny produkt.
Poza etui i słuchawkami w pudełku znajdziemy jeszcze kabel USB C do ładowania, standardową papierologię oraz dodatkowe 4 pary gumek, które pozwolą nam lepiej dopasować końcówki do naszego ucha.
Budowa i użytkowanie
Teufel AIRY TWS 2 zostały wykonane z tworzywa sztucznego w bardzo ciekawych kolorach: Night Black, Pure White, Ruby Red, Sage Green i Space Blue. W moje ręce trafił wariant czerwony, gdyż lubię wyróżniające się z tłumu urządzenia. Klasyczny biały i czarny jest oczywiście OK, ale już trochę nudny.
Etui to klasyczne niewielkie pudełeczko otwierane na górze z wygrawerowaną literką T (od Teufel) na przodzie. Klapka sama się nie otwiera i nie zamyka. Możemy spokojnie położyć otwarte etui na blacie i samo się nie zamknie. Jego wymiary to: 6,6 cm x 4,9 cm x 2,7 cm, a waga to 52,5 g. Nie zauważyłam na nim jeszcze żadnych rys, ale też trzeba mieć na uwadze, że to plastik i może się porysować, gdy będziemy trzymać go np. blisko kluczy.
Na dole znajdziemy diodę powiadomień, przycisk parowania/resetowania oraz gniazdo USB C.
Dioda informuje nas np. o poziomie naładowania:
- Poziom baterii pokrowca ładującego 71-100% – Dioda LED świeci na zielono przez 5 sekund, a następnie gaśnie.
- Poziom baterii pokrowca ładującego 46-70% – Dioda LED świeci na żółto przez 5 sekund, a następnie gaśnie.
- Poziom baterii pokrowca ładującego 21-45% – Dioda LED świeci na pomarańczowo przez 5 sekund, a następnie gaśnie.
- Poziom baterii pokrowca ładującego 0-20% – Dioda LED świeci na czerwono przez 5 sekund, a następnie gaśnie.
czy o ilości energii w etui podczas ładowania (etui podłączone po kablu):
- 0-20% zasilania: Dioda LED pulsuje na czerwono.
- 21-45% zasilania: Dioda LED pulsuje na pomarańczowo.
- 46-70% zasilania: Dioda LED pulsuje na żółto.
- 71-100% zasilania: Dioda LED pulsuje na zielono.
Po zakończeniu ładowania dioda LED zaświeci się na zielono.
Słuchawki dobrze trzymają się w środku i nie ma też problemu z ich wyjęciem. AIRY TWS 2 z jednej strony nie wyróżniają się budową, ale przez bardzo ciekawe kolory stają się wyjątkowe. Jeżeli chodzi o budowę, to mamy tutaj niewielką główkę z wymiennymi gumkami (XS, S, M, L, XL) i krótki pałąk z wygrawerowanym logiem oraz płytką dotykową, na której sterujemy multimediami i rozmowami. Niestety nie da się go zmienić w oprogramowaniu.
Nie mniej słuchawki posiadają moim zdaniem kompletny zestaw sterowania. Możemy sterować głośnością, zatrzymywać i wznawiać muzykę, przeskakiwać i wracać do kolejnych utworów czy włączać/ wyłączać tryb ANC czy tryb przeźroczystości oraz odbierać/odrzucać połączenia. Nic więcej nie jest potrzebne.

A jak jest z kwestią wygody i dopasowania. Jak już wspomniałam wcześniej mamy do wyboru aż 5 par gumek. Założone są M-ki. W sumie nie musiałam ich zmieniać.
Słuchawki dobrze leżały w uszach i nie wypadały. Wymiary słuchawki to 2,2 ✕ 3,1 ✕ 2,6 cm, a waga 4,7 g. Co więcej są odporne na wilgoć zgodnie z normą IPX4.
A jak z jakością odtwarzanej muzyki i rozmów?
Zacznijmy od tego, że słuchawki otrzymały głośniki szerokopasmowe o średnicy 10mm (poprzednik miał 5,8 mm), 6 mikrofonów (poprzednik miał 4 mikrofony) oraz Bluetooth 5.2 z AAC do prawie bezstratnego streamingu muzyki ze smartfonów. Dźwięk video jest odtwarzany synchronicznie z ruchem warg, obsługa Google Fast Pair. Słuchawki obsługują zakres częstotliwości od/do: 10 – 20000 Hz. Względem poprzednika zyskały również obsługę ANC oraz tryb transparentny.
Zatem na papierze wygląda to bardzo ciekawie, a jak jest w rzeczywistości? Również tutaj jest bardzo dobrze. Możemy liczyć na czysty i bardzo przyjemny dźwięk z bardzo przyjemnym basem. Z reguły tego typu pchełki nie oferują specjalnie wybitnych niskich tonów, a tutaj jestem bardzo mile zaskoczona. Bas jest soczysty i wyraźnie wyczuwalny. Oczywiście możemy to też zmienić w oprogramowaniu – Teufel Headphones posiada korektor z wbudowanymi kilkoma scenami, ale też możemy ustawić własny.
Jak już przy aplikacji jesteśmy, to nie jest ona jakoś mocno rozbudowana. Posiada bardzo podstawowe informacje i konfiguracje. Mamy do dyspozycji informację o naładowaniu baterii w słuchawkach czy możliwość zmiany trybu ANC oraz korektor graficzny. A i możemy włączyć funkcję Multipoint czy zegar automatycznego wyłączenia, zaktualizować urządzenia czy przywrócić do ustawień fabrycznych. I to w sumie tyle. Dla własnej satysfakcji możemy również ustawić kolor słuchawek czy przejrzeć pomoc. Zatem jak widać za bogato nie jest, ale i tak fajnie, że pojawił się korektor graficzny. Fajnie by było jakby w kolejnej odsłonie znalazło się miejsce na zmianę sterowania itp.
Wracając do dźwięku, to słuchawki na pewno dobrze sprawdzą się w muzyce rozrywkowej, ale też nie będzie wstydu przy bardziej wymagających nutach. Możemy odróżnić skąd dochodzi dźwięk i rozpoznać pojedyncze instrumenty. Wokal również jest wyraźny, chociaż momentami bas wychodzi trochę ponad.
Przy włączonym ANC nie słyszałam stukotu klawiatury, ale już dźwięki z włączonego TV obok (standardowa głośność) do mnie dochodziły. Oczywiście nie jakoś mocno, ale przy cichszej muzyce było można nawet rozpoznać słowa wypowiadane w TV. W komunikacji miejskiej również słychać szum.
Słuchawki dobrze sprawdziły się również podczas rozmowy, chociaż było słychać delikatny pogłos – mój rozmówca określił to tak jakbym była w pustym pokoju. Co więcej podczas rozmowy miałam włączony obok TV i do mojego rozmówcy docierały tylko delikatne dźwięki. Możemy też prowadzić rozmowę na jednej słuchawce oraz przełączać się między 2 urządzeniami.
Na koniec jeszcze bateria. Producent deklaruje, że możemy liczyć do 9h pracy na jednym ładowaniu i do 42h z wykorzystaniem etui. Słuchawki otrzymały baterię o pojemności 45 mAh, a etui 500 mAh.
Wszystko zależy czy włączymy ANC czy nie i na jakiej głośności słuchamy muzykę. Tu trochę ciężko mi określić czas, gdyż nigdy nie słuchałam muzyki przez cały dzień. Z tego co zauważyłam to przy moim użytkowaniu (trochę rozmów, słuchanie muzyki na głośności ok 70% z wyłączonym ANC) bateria spadała ok. 15% na godzinę. Zatem można liczyć na jakieś 6-7 h pracy na jednym ładowaniu bez ANC. Przy włączonym ANC było to już w granicach 4-5h. 9 h to nie jest, ale i tak wypada całkiem przyzwoicie.
Dodam jeszcze, że słuchawki są kompatybilne z systemami: Android, iOS, macOS i Windows.
Podsumowanie
Teufel AIRY TWS 2 względem poprzednika zyskały: ANC, tryb transparentny, prawie dwukrotnie większe przetworniki (10 mm zamiast 5,8 mm), 6 zamiast 4 mikrofonów dla lepszej jakości rozmów, aplikację Teufel Headphones oraz ochronę przed zachlapaniem wodą. To całkiem niezły pakiet poprawek, który sprawił, że słuchawki te są bardzo ciekawą propozycją na rynku. Nie jest to może sprzęt dla melomanów, ale w cenie 445 zł wypadają naprawdę nieźle – czysty dźwięk z przyjemnym i wyraźnym basem. Spokojnie można spojrzeć w ich kierunku podczas zakupów.
Diana (Technosenior)
Materiał został zrealizowany w ramach współpracy z Teufel. Urządzenie zostało przekazane w ramach współpracy barterowej, ale nie miał wpływu na treść testu. Producent nie miał jakiegokolwiek wpływu na opinię recenzującego urządzenie.
Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Test Teufel MOTIV GO: Przenośny głośnik stereo dla doskonałego dźwięku w każdym miejscu
- Test Teufel Boomster GO: w domu i w plenerze
- Test Teufel Radio One: wielozadaniowe radio FM i DAB+
- Test Baseus Bowie D05: styl, komfort i 70 godzin pracy w przystępnej cenie
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior)
Tagi: Teufel AIRY TWS 2, Słuchawki True Wireless, test, recenzja, Aktywna redukcja szumów (ANC), długi czas pracy baterii, cena, jakość dźwięku, komfort użytkowania, słuchawki douszne


