Kiedy chodziłam do szkoły, świat wyglądał zupełnie inaczej – bez telefonów komórkowych i tabletów, które teraz towarzyszą uczniom na co dzień. W tamtych czasach nawet nie myślałam, że kiedyś coś takiego jak Xiaomi Redmi Pad SE 8.7 mogłoby stać się rzeczywistością.
Przyjrzyjmy się, jak Xiaomi Redmi Pad SE 8.7 może wspierać młodych ludzi w nauce i rozwijaniu pasji.
Test (2 strony) – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Do szkoły chodziłam już bardzo dawno. Były to jeszcze czasy, kiedy mobilne urządzenia nie były jeszcze tak powszechne jak teraz, a nawet więcej … jeszcze nie istniały 😊. Z czasem zaczęły się pojawiać pierwsze telefony komórkowe, a komputery stacjonarne zaczęły pojawiać się w domach… do mojego trafił dopiero, gdy byłam już w pierwszej klasie liceum. Zatem wiele z Was może nie rozumieć, że dało się żyć bez telefonu czy tabletu.
Czy to źle? Oczywiście, że nie… każde czasy mają swoje plusy i minusy. Wtedy nawet nie pomyślałabym o tym, że mogę iść do szkoły z czymś innym niż tradycyjny zeszyt czy książka. A dziś? Jak tylko dostałam na testy Xiaomi Redmi Pad SE 8.7, to pierwsze co pomyślałam to: Jakie fajne narzędzie dla młodego ucznia!
Ale czy tablet powinien zastąpić zeszyt? No nie… przynajmniej nie w początkowych klasach, ale już w liceum, to czemu nie? Nie mniej nie będziemy rozważać wyższości kartki papieru nad tabletem czy tabletu nad kartką papieru. Skupmy się na tym jak takie urządzenie może wykorzystać młody człowiek do nauki oraz rozwoju swoich zainteresowań.
Zanim jednak przejdziemy do użytkowania, to spójrzmy na aspekty techniczne.
Xiaomi Redmi Pad SE 8.7 to niedrogie urządzenie. Ceny zaczynają się od 599 zł (499 zł w okresie promocyjnym). Zatem nie nadwyręży naszego domowego budżetu. Aktualnie możemy zakupić kilka wariantów:
- 4 GB RAM LPDDR4X + 64 GB ROM EMMC 5.1 w wersji WI-FI
- 4 GB RAM LPDDR4X + 128 GB ROM EMMC 5.1 w wersji Wi-Fi lub 4G
W każdym wariancie możemy rozszerzyć pamięć na pliki o dodatkowe 2 TB na karcie pamięci. W moje ręce trafił model z 4 GB pamięci RAM oraz 128 GB pamięci na pliki w wersji Wi-Fi.
Tablet jest niewielki i lekki. To jego duża zaleta. Obudowa została wykonana z lekkiego tworzywa sztucznego z bardzo fajną fakturą. Jego wymiary to 211,58 mm x 125,48 mm x 8,8 mm, a waga to 373 g. Redmi Pad SE 8.7 świetnie leży w dłoni i jest wygodny w użytkowaniu. Bez problemu spakujemy go do torebki czy niewielkiego plecaka. Do wyboru mamy trzy kolory: Graphite Gray, Aurora Green oraz Sky Blue. Mój model jest szary i prezentuje się naprawdę dobrze, chociaż nie będę ukrywać, że jestem zwolennikiem kolorowych urządzeń i osobiście wybrałabym zielony lub niebieski 😊.
Na pleckach znajdziemy również aparat 8 Mpx i diodę doświetlającą – okrągła wyspa została umieszczona w lewym, górnym rogu. Warto też od razu pomyśleć o etui. Nie znajdziemy go jednak w pudełku. Etui musimy zakupić sobie sami.
Na płaskiej ramce znajdziemy głośniki stereo z obsługą, gniazdo USB C 2.0, mikrofon, gniazdo mini Jack 3,5 mm, włącznik/wyłącznik, przyciski głośności, tackę na dodatkową kartę pamięci do 2 TB oraz podczerwień.
Jeśli chodzi o głośniki stereo z Dolby Atmos, to grają bardzo przyzwoicie w swojej klasie cenowej. Dźwięk jest dosyć czysty i donośny, ale bez większego basu. Na pewno sprawdzą się podczas grania, przeglądania mediów społecznościowych czy krótkich filmików. Jeżeli ktoś jest melomanem, to polecam zaopatrzyć się w słuchawki. Możemy podłączyć się przewodowo przez gniazdo mini Jack 3,5 mm lub bezprzewodowo po Bluetooth. Mikrofon za to dobrze się sprawdzi podczas telekonferencji z rodziną czy przyjaciółmi.
Miło, że producent pomyślał również o miejscu na dodatkową kartę pamięci. Dodatkowe 2 TB powinny spokojnie wystarczyć każdemu użytkownikowi.
Na przodzie znajdziemy płaski wyświetlacz LCD 8,7’’ o proporcjach 5:3 z rozdzielczością 1340×800 pikseli (231 ppi) oraz odświeżaniem 90 Hz i jasnością 500 nitów (standardowo) oraz 600 nitów (jasność maksymalna). Ponadto ekran otrzymał ochronę wzroku. Jest zgodny z normami TÜV Rheinland Low Blue Light i Flicker Free.
Na górnej ramce znajdziemy też aparat 5 Mpx (f/2,2, rozmiar piksela 1,12 μm) na górnej, który świetnie sprawdzi się podczas telekonferencji z rodziną czy przyjaciółmi. Pozwala również na odblokowanie urządzenia. Biometria działa jak najbardziej poprawnie. Szkoda jednak, że nie ma czytnika linii papilarnych w przycisku On/OFF.

Na początku wydawało mi się, że rozdzielczość HD będzie trochę za mała dla tego typu urządzenia. Owszem miło by było mieć tutaj rozdzielczość FHD+ jednak podczas codziennego użytkowania nie odczułam tego braku. Ekran jest bardzo czytelny o przyjemnych dla oka kolorach. Oczywiście w ustawieniach znajdziemy też kilka opcji konfiguracji. Możemy: przełączyć na tryb ciemny, zmienić jasność, zmienić kolor oraz temperaturę barwową, włączyć tryb czytania, zmienić odświeżanie (60 Hz, 90 Hz, Domyślny) oraz zmienić ustawienia czcionki (jest czcionka MiSans).
Osobiście pierwsze co robię w nowym telefonie czy tablecie, to przełączam się na tryb ciemny oraz zmieniam nawigację na gesty (możemy pozostawić również belkę z wirtualnymi przyciskami). Mocno ułatwia to moją codzienną pracę i rozrywkę. Nie inaczej było również tutaj. Na pewno przydatny jest również tryb czytania. Szczególnie dla osób, które lubią zanurzyć się w swojej ulubionej lekturze. Szczególnie nocą.


