W codziennym użytkowaniu smartfon działa płynnie i bez żadnych zadyszek. Tutaj raczej ciężko się do niego przyczepić. Jak jednak popatrzymy na cyferki, to widać, że w tej półce cenowej niektóre modele stać na więcej. Nie mniej jak nie zakładamy katowania telefonu bardzo wymagającymi aplikacjami czy grami, to wszystko działa w nim jak należy. Mamy tutaj:
- Procesor Qualcomm Snapdragon 7s Gen 2
- 512 GB pamięci wewnętrznej UFS 2.2
- 12 GB LPDDR4X
- Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, dual-band
- Bluetooth 2, A2DP, LE
- GPS, GLONASS, GALILEO
- NFC
- USB C 2.0, OTG
- Karta nano SIM oraz eSIM
W AnTuTu testowany model otrzymał ponad 641 tys. punktów. Co ciekawe smartfon też zbytnio się nie grzeje.
I wszystko wyglądało by OK, gdyby nie fakt, że jak popatrzymy trochę wstecz, to motorola edge 30 fusion (czyli 2 lata różnicy) miała już mocniejszy procesor (Snapdragon 888+ 5G (5 nm)), pamięć UFS 3.1 oraz USB C 3.1. Skąd zatem ten regres?
Przesyłanie plików po BT, łączność z Wi-Fi, płatności NFC czy odnajdywanie drogi w mieście za pomocą GPS-u nie stanowi już żadnego problemu. Wszystko działa w nim poprawnie. Nie zauważyła, aby coś się przerywało czy gubiło położenie w miejscach, w których nie powinno się to zdarzyć.
Smartfon pracuje pod czystym Androidem 14 z kilkoma dodatkami od Moto: nakładka Hello UX, Moto Gesty, ThinkShield, Moto Secure czy platforma Smart Connect (zastępuje Redy For), których nie muszę już chyba przedstawiać. Smartfon został też wzbogacony o funkcje AI (chociaż bardzo skromne względem innych producentów – tapety AI czy drobne wzbogacenie funkcji w aparatach to w sumie wszystko).
A jak jest z czasem pracy na baterii? Tutaj nie ma jakiegoś większego zaskoczenia. Smartfon otrzymał ogniwo o pojemności 5000 mAh oraz ładowanie przewodowe 68W. Nie ma ładowania bezprzewodowego.
Spokojnie wytrzyma 1-2 dni pracy. Przy bardziej obciążającym dniu będziemy ładowarki szukać już na koniec dnia. Jak na dzisiejsze standardy jest OK, ale czekam dnia, w którym ktoś pokaże, że można spokojnie wytrzymać na jednym ładowaniu z tydzień 😊.
I nie zapomnijmy o tym, że ładowarka przewodowa jest w opakowaniu, a to też zaczyna nie być takie oczywiste i na pewno zasługuje na wspomnienie.

Na koniec standardowo aparaty. Do dyspozycji mamy następujący zestaw obiektywów:
- Tylny aparat:
- 50 MP, f/1.9, (wide), dual pixel PDAF, OIS, 1.0µm
- 13 MP, f/2.2, 120˚ (ultrawide), 1.12µm, AF
- Parametry przedniego aparatu: 32 MP, f/2.5, (wide), 0.7µm
W aplikacji aparatu znajdziemy takie funkcje jak:
- dla tylnego aparatu:
- Tryby rejestrowania obrazu: Portret (24 mm/35 mm/50 mm), Makro, Podwójny zapis (Dual capture), Ultra-Res, Nocne zdjęcia (Night Vision), Tilt-Shift, Profesjonalny, Skaner, Kolor spotowy, Panorama
- Sztuczna inteligencja: Zdjęcia Google: autokorekta, Automatyczne wykrywanie uśmiechu, Zdjęcie gestem, Integracja z Google Lens™, Optymalizacja ujęcia
- Inne funkcje: Zoom o superrozdzielczości, Zdjęcia seryjne, Samowyzwalacz, Siatka pomocnicza, Regulator, Tryb pomiaru, Znak wodny, Filtry Live, Obsługa wysięgnika do selfie, Zdjęcia w formacie RAW, Skaner kodów QR/kreskowych
- Dla przedniego aparatu:
- Tryby rejestrowania obrazu: Portret (z grupowym selfie i inteligentnymi dostosowaniami), Fotobudka, Profesjonalny, Podwójny zapis (Dual capture), Kolor spotowy
- Sztuczna inteligencja: Zdjęcia Google: autokorekta, Automatyczne wykrywanie uśmiechu, Zdjęcie gestem, Retuszowanie twarzy
- Inne funkcje: Zdjęcia seryjne, Samowyzwalacz, Siatka pomocnicza, Regulator, Tryb pomiaru, Znak wodny, Filtry Live, Lustrzane odbicie selfie, Obsługa wysięgnika do selfie, Zdjęcia w formacie RAW
Generalnie jak popatrzymy na poprzednika (motorola edge 30 fusion), to sam zestaw aparatów niewiele się zmienił. Wypadł obiektyw 2 Mpx i minimalnie zmieniły się parametry techniczne obiektywu głównego i selfie. W oprogramowaniu doszedł też bardziej agresywny AI. I to w sumie tyle. W samych zdjęciach jednak nie zauważyłam jakiegoś większego skoku. Chociaż trochę ciężko mi porównać, gdyż poprzednika testowałam w zimę, a tego w lato, a to dosyć różne scenerie 😊.
Nie mniej testowany model oferuje bardzo przyzwoite zdjęcia o dosyć sporych szczegółach i standardowo podbitych kolorach (jak to u motoroli). Zdjęcia portretowe mają ładnie odcięty pierwszy i drugi plan oraz przyjemne dla oka rozmycie. Szeroki kąt nieco zmienia kolory i traci szczegóły, ale przy ładnym świetle również wypada zadowalająco.
Nie mamy tutaj modułu tele, zatem wszelkiego rodzaju zdjęcia macro czy zbliżenia możemy wykonać na szerokim kącie lub zoomie cyfrowym. Tak z x2 wypada całkiem zadowalająco.
Nocne ujęcia na telefonie wyglądają całkiem dobrze, ale jak przyjrzymy się zdjęciom na nieco większym ekranie, to już zauważymy dziwne szumy na niebie czy mocną utratę jakości na szerokim kącie.
Ciężko też złapać obiekt w ruchu. Za to selfie wypada bardzo zadowalająco.
Generalnie z motorolą mam ten problem, że jak zrobię zdjęcie, to nawet mi się podoba (mimo podbitych kolorów). Od takie bardzo przyzwoite fotki na media społecznościowe. Problem trochę zaczyna się, gdy przerzucę zdjęcie na komputer lub chce poddać je dalszej obróbce. Wtedy niestety widać niedociągnięcia. Mam nadzieję, że z czasem motorola podciągnie się również w fotografii mobilnej jak w wyglądzie smartfonów 😊. Nie przedłużając zapraszam na kilka zdjęć z tego modelu:
Jeśli chodzi o filmy, to mamy możliwość nagrywania
- Tylny aparat główny: UHD (30 kl./s),FHD (60/30 kl./s), Film w zwolnionym tempie: FHD (120 kl./s), HD (240 kl./s)
- Tylny obiektyw ultraszerokokątny/aparat makro: UHD (30 kl./s
- Przedni aparat: UHD (30 kl./s)
To co jest istotne, to smartfon posiada stabilizację optyczną, chociaż niestety nadal widać szarpnięcia przy spacerowaniu z telefonem czy podczas zmiany obiektywu / zoomowania. Generalnie szczegóły, kolorystyka i ogólny odbiór filmu jest jak najbardziej OK i do sporadycznego uchwycenia widoków na wakacjach będzie OK. Dla bardziej wymagających osób może to jednak być trochę za mało.
Poniżej jeszcze przykładowy film:
Podsumowanie:
Motorola edge 50 fusion trochę traci od dnia, gdy na rynku pojawiła się motorola edge 50 neo. Powiedzmy sobie szczerze: różnica w cenie jest niewielka, a zalety neo (kompaktowa budowa, wzmocniona konstrukcja, płaski ekran, 3 obiektywy itp.) bardziej przemawiają za tym modelem. Nie mniej sam fusion to też bardzo przyzwoity smartfon, tylko warto poczekać na jakąś lepszą promocję 😊.
Diana (Technosenior)
Test własny – smartfon Motorola edge 50 fusion dostarczony został przez Motorola dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Obserwuj nas na Google News
Zobacz również:
- Test Motorola Edge 50 Ultra: Luksusowe wykończenie, potężne parametry – czy to nowy hit?
- Test Motorola razr 50 ultra – kultowa klapka nadal w formie
- Test Motorola Edge 50 Pro i motorola buds+: wydajność, elegancja i aparaty wspomagane AI
- Test Motorola edge 40 neo – by korzystać w praktycznie każdych warunkach
- Test Motorola Moto G84 5G – Sprawdź, Dlaczego Warto zainwestować w Skórkowe Wykończenie, Ultra Pixel, pOLED
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).


