Najnowsza seria Xiaomi 14T wzbudza zainteresowanie każdego miłośnika mobilnej fotografii. Model Xiaomi 14T, mimo niższej ceny od wersji Pro, przyciąga bogatymi możliwościami fotograficznymi, od doskonałej ostrości nocnych ujęć po żywe kadry miejskich pejzaży. Czy to rzeczywiście dobry wybór dla podróżujących, którzy szukają wydajnego, a zarazem niezawodnego aparatu w smartfonie?
Testowałam Xiaomi 14T podczas podróży po Tajlandii, wykonując tysiące zdjęć – sprawdźcie, jak ten model poradził sobie w egzotycznych warunkach!
Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Tradycyjnie już po wakacjach Xiaomi zaprezentowało swoje najnowsze smartfony z serii Xiaomi 14T. Producent podkreśla, że modele Xiaomi 14T Pro i Xiaomi 14T zostały opracowane z myślą przede wszystkim o użytkownikach poszukujących emocji w każdym kadrze. Smartfony mają zapewniać wyjątkowe możliwości fotografowania nawet przy słabym oświetleniu oraz rejestrować zapierające dech w piersiach sceny nocne i tętniące życiem krajobrazy miejskie z niezwykłą wyrazistością. Seria Xiaomi 14T oferuje również sporo ciekawych funkcji AI.
Czy tak jest? W moich rękach od 3 tygodni jest tańszy model z serii i w tej recenzji opowiem Wam jak się u mnie sprawdził. Zapraszam do lektury.
Rekomendowane ceny:
- Xiaomi 14T Pro 12/512 GB dostępny jest w trzech wariantach kolorystycznych w cenie 3999 zł.
- Xiaomi 14T 12/256 GB w 4 wariantach kolorystycznych dostępny jest w cenie 2999 zł.
Zestaw Xiaomi 14T:
- Smartfon
- Kabel do ładowania
- Instrukcja obsługi
- Etui ochronne

W opakowaniu nie znajdziemy ładowarki.
Nad obudową nie ma się tutaj co rozwodzić. Xiaomi 14T otrzymał stylistykę spójną z flagową serią Xiaomi 14 z niewielką zmianą na wyspie – obiektywy są bardziej widoczne i wystające, ale sama wyspa jest też kwadratem z zaokrąglonymi rogami. Całość plecków została pokryta szkłem w 3 kolorach do wyboru: Titan Gray, Titan Blue, Titan Black. Jest też wersja Lemon Green, która otrzymała skórkowe plecki. W moje ręce jednak wpadła wersja Titan Gray.
Na przodzie umieszczono płaski ekran pokryty szkłem Corning Gorilla Glass 5, a całość łącza (niestety) plastikowe ramki.
W opakowaniu znajdziemy dodatkowo silikonowe plecki, które ochronią wystające aparatu oraz szklane plecki, a do tego sprawią, że chwyt będzie bardziej pewny. Dodam jeszcze, że obudowa posiada certyfikat IP68. I tutaj od razu nadmienię, że smartfon spędził ze mną ponad 2 tygodnie w bardzo wilgotnej i gorącej Tajlandii. Momentami ja już nie dawałam rady w tym upale, a telefon działał bez najmniejszego problemu.
Na krawędziach telefonu znajdziemy odpowiednio:
- na spodzie: wysuwana szufladka na 2 karty Nano-SIM, gniazdo USB C, mikrofon oraz jeden z głośników stereo.
- na górnej: mikrofon, drugi głośnik stereo oraz podczerwień
- na lewej: brak przycisków
- na prawej: przyciski głośności oraz włącznik/wyłącznik, który otrzymał dodatkowo fakturę ukośnych linii
Czego brakuje? Wyjścia mini Jack 3,5mm oraz miejsca na dodatkową kartę pamięci.
Model ten otrzymał głośniki stereo, z których wypływa bardzo przyzwoity dźwięk – czysty, przestrzenny, miły dla ucha, ale bez większych basów. Adekwatnie do swojej półki cenowej.
Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.
Jest też czytnik linii papilarnych, który został umiejscowiony w ekranie. Działa on poprawnie. Analogicznie jest też z odblokowaniem poprzez skanowanie twarzy – również działa OK. Nie jest to jednak zalecana i bezpieczna metoda, ale lepsza taka niż żadna.
Wymiary Xiaomi 14T to: 160.5 x 75.1 x 7.8 mm or 8.0 mm. Jego waga to ok. 195 g (łącznie z baterią). Jest zatem dosyć duży i ciężki. Obsługa jedną ręką raczej nie wchodzi tutaj w grę.
Testowany smartfon otrzymał płaski 6,67-calowy wyświetlacz CrystalRes AMOLED z szybkością odświeżania do 144 Hz (podobnie jak poprzednik). Względem Xiaomi 13T została poprawiona jasność maksymalna. W nowym modelu jest to aż 4000 nitów (Jasność HBM 1600 nitów). Rozdzielczość ekranu to 2712 x 1080 px, 446 ppi. Smartfon obsługuje też HDR10+ oraz ponad 68 miliardów kolorów oraz Kontrast 5000000:1. Na górnej belce znajdziemy również aparat do selfie – 32 MP, umieszczony w okrągłej, małej dziurce po środku górnej belki ekranu.
I tutaj od razu powiem, że ekran jest bardzo czytelny, kolory są miłe dla oka, a obrazy szczegółowe. Co więcej smartfon bardzo dobrze spisał się w ostrym słońcu w Tajlandii. Zatem nic chyba nie muszę tutaj dodawać 😊.
No może poza tym, że jest też AoD i nie znajdziemy w nim diody powiadomień. Mamy do dyspozycji również tryb czytania oraz tryb ciemny, możemy zmienić jasność czy dopasować kolorystykę. Zatem każdy powinien odnaleźć swoje ulubione ustawienia i dopasować ekran do swoich potrzeb. Możemy też włączyć obsługę gestami lub pozostać przy standardowej dolnej belce z przyciskami.


