Nothing Phone (3a) Pro otrzymał też bardzo przyzwoite wnętrze. Tym razem producent postawił na procesor Snapdragon® 7s Gen 3 wspomagany procesorem graficznym Adreno 710. W połączeniu z 12 GB pamięci RAM oraz dobrze zoptymalizowaną nakładką Nothing OS (Android 15) smartfon działa płynnie i szybko w swojej klasie cenowej. Producent deklaruje, że nowy procesor jest do 33% szybszy niż w Phone (2a), podczas gdy procesor graficzny Qualcomm® Adreno™ GPU zapewnia o 11% wydajniejszą grafikę. Dodatkowo, otrzymujemy wybrane funkcje Snapdragon Elite Gaming™ zwykle zarezerwowane dla flagowych urządzeń.
RAM Booster wykorzystuje połączenie fizycznej i wirtualnej pamięci RAM, aby umożliwić użytkownikom dostęp do maksymalnie 20 GB, a większa komora parowa (vapor chamber) o powierzchni 4500 mm² zmniejsza temperaturę urządzenia o 23% w porównaniu z Phone (2a).
W codziennym użytkowaniu smartfon śmigał aż miło i nie grzał się. Przynajmniej nie miałam takiej sytuacji, aby telefon parzył czy sam się wyłączył. Spokojnie możemy na nim zainstalować media społecznościowe, aplikacje użytkowe i mniej wymagające gry. Nie zauważyłam również, aby spadała wydajność przy bardziej wymagających operacjach. W sumie to dobrze. Smartfon działa dosyć równo i przewidywalnie.
Dodam jeszcze, że Nothing OS 3.1 został zbudowany w oparciu o Android 15. Jest bardzo intuicyjny i łatwy w personalizacji. Działa szybko i płynnie oraz został wzbogacony dodatkowo o takie aplikacje jak Galeria Nothing, Aparat i Pogoda.
„Seria Phone (3a) oferuje nowy poziom personalizacji. Dzięki specjalnej, monochromatycznej nakładce, która zapobiega rozproszeniu uwagi użytkownika, można zastąpić kolorowe ikony i ukryć etykiety aplikacji, aby uporządkować ekran główny, dostosować ekran blokady i szybkie ustawienia, aby wszystko, czego potrzebuje użytkownik, było na wyciągnięcie palca. Phone (3a) Pro obsługuje również eSIM.”
Seria telefonów (3a) będzie otrzymywać aktualizacje przez 6 lat, począwszy od momentu premiery. Obejmuje to trzy lata aktualizacji Androida i sześć lat wsparcia zabezpieczeń, a także dodatkowych aktualizacji łatek naprawczych i poprawiających funkcjonalności.

Smartfon posiada również pełny pakiet komunikacyjny. Zatem otrzymał on obsługę sieci 5G (dual SIM + eSIM), Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/6, dual-band, Wi-Fi Direct, BT 5.4, GPS, NFC 360˚ oraz USB Type-C 2.0. Nie miałam żadnych problemów podczas połączeń głosowych czy sieciowych (Wi-Fi, GPS, BT).
Testowany model otrzymał baterię 5000 mAh i szybkie ładowanie 50W. Ładowarki jednak nie znajdziemy w opakowaniu, a szkoda. O nią musimy zadbać sami. Smartfon nie obsługuje też ładowania indukcyjnego. Trochę smuteczek, ale w tej klasie cenowej to jeszcze nic dziwnego. Jeśli chodzi o czas pracy, to jest naprawdę dobrze. Ładowarki szukałam zazwyczaj po 1,5-2 dniach. Przy bardziej obciążającym dniu (dużo zdjęć i pracy na Wi-FI) ładowarki szukałam już na koniec dnia. Nie odbiega to zatem od aktualnych standardów rynkowych.
Na koniec jeszcze aparaty. Nothing Phone (3a) Pro otrzymał następujące obiektywy:
- Obiektyw główny – 50 MP, f/1.9, 24mm, 1/1.56″, 1.0µm, PDAF, OIS
- Peryskop – 50 MP, PDAF, 3x optical zoom
- Szeroki kąt – 8 MP, f/2.2, 119˚ (ultrawide), 1/4.0″, 1.12µm
- Selfie – 50 MP, f/2.2
W średniej półce dosyć często producenci stawiają na dosyć dobry obiektyw główny i kilka mało przydatnych słabych obiektywów np. szeroki kąt 8 Mpx czy macro 2 Mpx. Nie wspomnę już o dziwnych modułach do głębi. Chociaż ostatnio zaczęły pojawiać się moduły tele/peryskop, co mnie bardzo cieszy. I tutaj widać, że producent przemyślał również tą kwestię. Chociaż można by trochę pomarudzić na obiektyw szerokokątny 8 Mpx, to jednak za cenę niewiele ponad 2 tys. możemy go jeszcze zaakceptować. Owszem będzie się on różnił trochę kolorystycznie od głównego (chociaż nie zawsze) i będzie mniej szczegółowy, a nocą to lepiej go omijać, ale generalnie da się z niego coś jeszcze wykrzesać.
Za to bardzo spodobał mi się obiektyw główny oraz peryskop. Zresztą selfie również. Wszystkie te 3 obiektywy mają 50 Mpx i pozwalają wykonać naprawdę dobrej jakości zdjęcia – przyjemna, naturalna kolorystyka, sporo szczegółów itp. Troszeczkę zmienia się kolorystyka w zdjęciach na większym przybliżeniu w niektórych warunkach oświetleniowych (np. w metrze), ale generalnie jest naprawdę przyzwoicie. Co więcej moduł tele świetnie też sprawdzi się przy zdjęciach macro.
Jeśli chodzi o kwestię przybliżenia, to mamy tutaj wspomniany peryskop z tele x3. Zatem takie kadry wyjdą najlepiej. Przy wyższych przybliżeniach widać już, że aparat jest wspierany przez funkcje AI. I tak do x6, a nawet x10 wygląda to naprawdę dobrze (przy dobrym świetle np. w ciągu dnia na mieście w słoneczny dzień). Wyższe przybliżenia już pokazują coraz więcej szumów i nieostrości. Maksymalny zoom to x60, ale to już bardziej ciekawostka przyrodnicza. Tak do wspomnianego x10 jednak można spokojnie używać.
Na pochwałę zasługuje również portret – ładnie odcięte tło, naturalne rozmycie, praktycznie zero sztuczności. Przynajmniej w zdjęciach, które ja zrobiłam. Problematyczne są jednak zdjęcia w ruchu – migawka nie reaguje super szybko, a oprogramowanie chwilę przetwarza zdjęcie jeszcze po jego zrobieniu. Sprowadza się to do tego, że ruch staje się trochę rozmyty. W nocy to już bardzo mocno nawet.
Generalnie aparat pozwoli nam na wykonanie naprawdę wiele świetnej jakości zdjęć. Oczywiście na miarę sprzętu za niewiele ponad 2 tys. zł. To co mnie bardzo zaskoczyło to dwie funkcje, o których wspominam już od dłuższego czasu, a które chciałabym zobaczyć we flagowej półce. Mowa tutaj o możliwości wgrania własnych presetów kolorystycznych (pliki .cube) oraz możliwość stworzenia własnych ustawień predefiniowanych. Do szczęścia zabrakło tylko trybu malowania światłem (jaki znamy z wielu smartfonów) i podwójnej ekspozycji (to już taka moja fanaberia, znajdziemy ten tryb chociażby w telefonach Nubii). A wspomniane dwie funkcje wyglądają tak:
Świetnym pomysłem jest też wykorzystanie diod (Glyph) na pleckach, do doświetlenia obiektów, które fotografujemy. Na pewno przyda się to przy zdjęciach produktowych czy bliskich portretach w słabszym oświetleniu. Możemy też doświetlić sobie kadr, gdy robimy zdjęcia macro. Przydała by się jeszcze możliwość sterowania barwą czy natężeniem światła jak zrobiło to realme w swoich najnowszych smartfonach.
No dobrze, to czas na przykładowe zdjęcia:
To jeszcze filmy, które nie wypadają całkiem przyzwoicie. Czasami tylko pojawiły się jakieś dziwne szarpnięcia i w sumie nie wiem dlaczego. Nie mniej filmy możemy nagrać odpowiednio:
- Z tylnego aparatu: 4K@30fps, 1080p@60/120fps, gyro-EIS
- Z przedniego aparatu: 1080p@60fps
Zresztą zobaczcie sami próbkę nagrania:
Podsumowanie
Nothing Phone 3a Pro, to bardzo udany smartfon. W tej półce cenowej możemy otrzymać już naprawdę ciekawe urządzenie, które wyróżnia się na rynku smartfonów pod kątem wyglądu, ale również nie można na niego narzekać w kwestii płynności działania czy wydajności. Trochę nie przekonuje mnie ten dodatkowy przycisk, ale co kto lubi. Za to bardzo spodobały mi się aparaty. Tak wiem to nie jest flagowa półka i nawet nie próbuję jej ze sobą porównywać, ale widać tutaj, że producent nie potraktował tej części po macoszemu.
Mamy przyzwoity obiektyw główny, peryskop z zoomem optycznym x3 i dobry aparat do selfie, a do tego w oprogramowaniu znajdziemy kilka ciekawych funkcji jak możliwość tworzenia swoich predefiniowanych ustawień czy wgrywania swoich filtrów – LUT (pliki .cube).
Szczerze dawno z taką przyjemnością nie robiłam zdjęć telefonem ze średniej półki. I też śmiało mogę go polecić osobom, które szukają modelu za ok. 2 tys. zł, który pozwoli też na całkiem dobre zdjęcia.
Podsumowanie: Dla kogo Nothing prezentuje Phone (3a) i Phone (3a) Pro?
- Seria Nothing Phone (3a) jest skierowana do osób, które poszukują smartfona ze średniej półki, oferującego zaawansowane funkcje fotograficzne, unikalny design i płynną wydajność.
- Phone (3a) to idealny wybór dla tych, którzy cenią sobie wysoką jakość zdjęć, w tym zoom optyczny, oraz nowoczesny wygląd.
- Phone (3a) Pro to propozycja dla bardziej wymagających użytkowników, którzy oczekują flagowych rozwiązań w zakresie fotografii, takich jak peryskopowy teleobiektyw z 60-krotnym zoomem, oraz najwyższej wydajności.
- Oba modele zadowolą osoby ceniące sobie innowacyjne rozwiązania systemowe, takie jak Essential Space, oraz długie wsparcie aktualizacji.
- Seria Phone (3a) jest idealna dla osób, które chcą się wyróżnić unikatowym designem i cenią sobie ekologiczne rozwiązania.
Diana (Technosenior)
Test własny – Phone (3a) Pro dostarczony został przez Nothing dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Obserwuj nas na Google News
Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior).


