Roomba j9+ w akcji! Czy kultowy robot odkurzający to hit dla Twojego domu? – test i opinia

To czas na sprzątanie. iRobot Roomba j9+ przy pierwszym uruchomieniu ruszy w trasę po naszym mieszkaniu/domu w celu narysowania mapy pomieszczeń. Tutaj producent zaleca, żeby zabrać wtedy wszystkie zbędne przeszkody, otworzyć wszystkie drzwi i włączyć światło. Robot przejedzie po pomieszczeniach (u mnie musiał to zrobić 3 razy, bo za pierwszym razem zmapował tylko połowę), narysuje mapę i naniesie na nie pokoje. W kolejnym kroku możemy zmienić nazwę tych pomieszczeń oraz dodać własne ściany lub usunąć te, które nam nie pasują.

Krótko mówiąc możemy pozmieniać układ pomieszczeń według własnych potrzeb. Dodatkowo możemy też dodać na mapie strefę sprzątania (dodatkowa przestrzeń, którą potem możemy wykorzystać przy sprzątaniu) czy strefę bez dostępu. Takich map możemy stworzyć kilka – zatem jak mamy piętra w domu, to spokojnie je zmapujemy. Dodatkowo możemy jeszcze zapisać orientację mapy oraz zresetować czułość wykrywania przeszkód.

Jak już jesteśmy przy aplikacji, to od razu dodam, że jest ona dosyć prosta. Poza opcją edycji mapy znajdziemy w niej możliwość zapisania ulubionych scenariuszy sprzątania – np. całość, wybrana strefa czy wybrany pokój. Nie ma opcji uruchamiania sprzątania adhoc z mapy jak znamy to z konkurencyjnych modeli. Musimy sobie stworzyć odpowiednią strefę nawet jak rozsypiemy ryż na środku pokoju i zechcemy go sprzątnąć. Tutaj warto by pomyśleć o dodaniu opcji ręcznego sterowania czy szybkiego sprzątania miejsca przez zaznaczenie tymczasowej strefy na mapie na czas sprzątania – bez przechodzenia przez cały proces budowania stref.

W każdej z opcji sprzątania możemy jeszcze nadać kolor oraz wybrać kilka parametrów: moc ssącą (3 poziomy), przebieg sprzątania (1 lub 2 razy) oraz opcja „sprzątania tak blisko ścian i mebli jak to możliwe bez ich dotykania”. Co ciekawe w przypadku opcji „sprzątaj wszędzie tej opcji nie ma, co ma wpływ na to dotykanie zderzakiem mebli, o którym wspominałam już wcześniej. W tym wariancie możemy jednak wybrać limit czasu sprzątania – Brak, 15 min, 30 min, 45 min. Każdy z zapisanych. Jest też opcja uruchomienia sprzątania oraz zapisania harmonogramu spod ulubionych stref.

Opcję harmonogramu znajdziemy również jako oddzielną pozycję. Możemy stworzyć harmonogram sprzątania oraz zaplanować tryb „nie przeszkadzać”. Osobiście już dawno nie korzystałam z tych funkcji ze względu na to, że najczęściej i tak potrzebny jest chociaż minimalny nadzór nad urządzeniem – otwarcie mu drzwi do pomieszczeń czy zabranie niektórych przeszkód. No chyba, że mamy tak ułożone pomieszczenia, że robot wszędzie wjedzie bez przeszkód. Nie mniej uruchomiłam taki jeden harmonogram dla sprawdzenia i wszystko śmigało bez problemu.

W aplikacji możemy przejrzeć jeszcze historię sprzątania (wysprzątany obszar w stopach lub metrach kwadratowych (do zmiany w profilu), ilość zdarzeń oraz czas sprzątania i podgląd mapy z zaznaczonym obszarem sprzątania w tym wykryte dywany), skonfigurować i przejrzeć różne powiadomienia związane ze spersonalizowanymi wskazówkami, zaleceniami sezonowymi, zaleceniami dotyczącymi systemu inteligentnego domu, błędami, stanami zadań czy nawet możemy sobie włączyć reklamy ze ofertami specjalnymi czy nowymi produktami. Aplikacja np. zasugeruje nam, żeby stworzyć jakąś specjalną strefę, która może być przydatna podczas sprzątania. Mi np. zasugerowała dodanie strefy przy stoliku w salonie.

Ponadto w aplikacji znajdziemy informację o poziomie naładowania baterii, stanie technicznym produktu, przewodnik użytkownika oraz kilka przydatnych ustawień takich jak:

  • Informacje o robocie (nazwa, kiedy został uruchomiony 1 raz, numer seryjny, aktualizacje itp.)
  • Funkcja „zlokalizuje robota”
  • Informacje o stacji (numer seryjny, oprogramowanie itp.)
  • Preferencje dotyczące sprzątania (1 czy 2 przejazdy, zachowanie w przypadku zapełnienia pojemnika, wykrywanie przeszkód (automatyczne, wyłączone), moc ssąca (niska, średnia, wysoka)
  • Zabezpieczenie przed dziećmi i zwierzętami (blokada przycisku)
  • Kontrolki (status dokowania i ładowania, status dokowania, brak podświetlenia)
  • Język robota – jest język polski wariant głosu: męski i damski
  • Uruchomienie ponowne robota
  • Ustawienia sieci Wi-Fi i możliwość połączenia ponownie z siecią czy zmianę sieci

Bardzo ciekawą opcją jest też zakładka „Mój dom”. Tam znajdziemy mapę pomieszczeń wraz z informacją o przewidywanym poziomie zabrudzenia danego pomieszczenia. Aplikacja zasugeruje nam też posprzątanie brudnych pomieszczeń wraz z przewidywanym czasem sprzątania i kolejnością. Możemy też z tego miejsca utworzyć harmonogram  sprzątania według powstałych zaleceń. I tutaj byłoby super miejsce na uruchomienie sprzątania dla szybkiej strefy na mapie. Od taką, którą byśmy sobie zaznaczyli w momencie, gdy potrzebujemy szybko posprzątać dane miejsce. I w sumie tego zabrakło mi najbardziej. Fajnie, że robot uczy się naszych pomieszczeń i sugeruje nam ich  sprzątanie, ale jednak takie szybkie akcje też by się przydały.

A jak robot poradził sobie ze sprzątaniem mojego mieszkania? Tutaj przeprowadziłam kilka testów:

  • Odkurzanie całego mieszkania
  • Odkurzanie wybranego pokoju
  • Odkurzanie wybranej strefy
  • Przejazdy przez niewielkie progi
  • Odkurzanie chodników
  • Wjazd na kaloryfer połogowy
  • Odkurzanie przy meblach z włączoną i wyłączoną funkcją delikatnego sprzątania
  • Zebranie większego brudu – rozsypana mąka, ryż itp.
  • Omijanie przeszkód – sprawdzenie czy poinformuje mnie o nich
  • Sugerowanie stref sprzątania – np. zasugerował mi strefę w pokoju wokół dziennego stolika
  • Sprzątanie włosów i sierści

Zanim przejdziemy do wniosków, to zapraszam na film z części testów:

Wnioski:

iRobot Roomba j9+ świetnie sprawdzi się na powierzchniach płaskich (parkiet, płytki łazienkowe), ale również na niewysokich dywanach czy chodnikach. Bez problemu wjechał na mój grzejnik podłogowy czy też przejechał przez niewielki próg w łazience. Producent nie podaje mocy ssania urządzenia, ale obserwując robota mogę stwierdzić, że poradzi sobie zarówno z latającą sierścią, rozsypanym cukrem czy ryżem w kuchni, rozsypanym żwirkiem kota przy kuwecie czy nawet w bardziej wymagających miejscach: rozsypana sól, mąka i ryż na puchatym chodniku została zebrana bez najmniejszego problemu.

No może czasami musiałam puścić go dwa razy w dane miejsce bo potrafił rozsypać trochę drobinki ryżu wokoło, ale generalnie po 2 przejazdach nie było śladu. Nawet wbita sierść w chodnik została zebrana w całości. Bez problemu poradził sobie również z krawędziami przy meblach, chociaż nie do końca podoba mi się to, że w nie stuka. I to chyba moja największa uwaga do tego modelu. Pomijając t

Robot rozpoznaje też dywany i zwiększa odpowiednio ssanie. W sumie ma 3 poziomy ssania. Poziom 2 spokojnie wystarczy na codzienne sprzątanie. Maksymalny hałas to ok. 69 dB. Więc raczej polecam sprzątać, gdy nikt w domu nie śpi 😊. iRobot rozpoznaje też różne przeszkody np. kable, postawione pojemniki czy buty.

Oczywiście omija je, a często też podrzuca zdjęcie z przeszkodą i daje nam okazję do zadecydowania czy to stała przeszkoda czy porostu można zignorować. Takim sposobem robot też się uczy naszego mieszkania/domu i za każdym przejazdem działa coraz lepiej. Bardzo ciekawą opcją jest też przypominanie o brudnych strefach. Jak gdzieś dawno nie sprzątaliśmy to w aplikacji ta strefa będzie zaznaczona jako brudna i odpowiednio też robot zaplanuje kolejne sprzątanie. Wystarczy tylko, że je uruchomimy lub dodamy do harmonogramu i gotowe.

Na bieżąco będziemy również dostawać róże komunikaty oraz podsumowania po sprzątaniu. Wszystko w prosty i przejrzysty sposób. Robot też może do nas mówić po polsku, a to ważna kwestia.

Po zakończonym sprzątaniu iRobot Roomba j9+ wrócił do stacji, a następnie cały bród  z pojemnika w robocie został automatycznie zebrany w worku w stacji. Pojemnik umieszczony w robocie możemy wyjąc i umyć w razie potrzeby, a worek w stacji powinien nam wystarczyć na jakieś 60 dni sprzątania. Tu ciężko mi powiedzieć na ile mi wystarczy, ale oczywiście wszystko zależy od wielkości mieszkania i częstotliwości sprzątania. Aktualnie mam robota kilka tygodni i jeszcze nie wymieniałam worka.

W przypadku mojego mieszkania robot sprzątał zazwyczaj ponad godzinę, co przekładało się na jakieś 60-70% użycia baterii. Raz miałam sytuację, że robot wrócił w trakcie sprzątania by się doładować i po ok. 27 minutach wznowił pracę. Było tak w dniu, w którym prowadziłam intensywne testy i robot wiele razy jeździł po mieszkaniu 😊. Generalnie cały proces przeszedł sprawnie.

 

Podsumowanie

iRobot Roomba j9+ to robot, który zadowoli wielu użytkowników. Ma jednak wokół siebie sporą konkurencję, z którą może nie wygrywa ceną, ale na pewno ma wiele do zaoferowania w kwestii jakości sprzątania, ładnego wyglądu, materiałów premium oraz bardzo dobrego wsparcia posprzedażowego. Nie wiele robotów może poszczycić się tym, że dokupimy do niego elementy na wymianę czy większe akcesoria. Zazwyczaj są to szczotki, filtry czy dodatkowe worki, a i to czasami trzeba sprowadzać z zagranicznych platform.

Jeżeli te kwestie są dla Was ważne to na pewno możecie śmiało rozważyć tego robota. Dla niektórych osób zaletą może być również to, że nie ma dodatkowych mopów i zbędnych części, których nie będą używać. Osoby, które potrzebują kombajn z mopem mogą wybrać inny model np. iRobot Roomba Combo j9+ lub dokupić samego robota myjącego np. Braava jet j6.

A Wy przekonaliście się już do robotów sprzątających?

Podsumowanie dla kogo:

iRobot Roomba j9+ to propozycja dla osób, które cenią sobie wygodę i automatyzację w codziennym sprzątaniu. Sprawdzi się zarówno w mieszkaniach, jak i domach, dzięki inteligentnej nawigacji oraz możliwości dostosowania harmonogramu sprzątania. To świetna opcja dla właścicieli zwierząt – dzięki gumowym szczotkom radzi sobie z sierścią, a także dla alergików – wyposażona stacja czyszcząca eliminuje konieczność częstego opróżniania pojemnika na kurz. Jeśli zależy Ci na skutecznym odkurzaniu i niezawodności, ten model warto rozważyć!

Diana (Technosenior)

Materiał został zrealizowany w ramach współpracy z Roomba, aczkolwiek ingerencja producenta ograniczała się do poprawek technicznych. Nie wpływał on na ostateczne uwagi i ocenę recenzującego.

Techno Senior Poleca Maly Kobieta Technosenior

Obserwuj nas na Google News

Zobacz również:

Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior)

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej