🎯Vivo powróciło na polski rynek – i to z przytupem. Jednym z ciekawszych modeli z nowej oferty jest Vivo V50 Lite 5G, który łączy smukłą i elegancką obudowę ze wzmocnioną konstrukcją (IP65 + MIL-STD-810H), świetnym ekranem AMOLED 120 Hz oraz ogromną baterią 6500 mAh z szybkim ładowaniem 90 W.
A to dopiero początek listy zalet! W tej recenzji sprawdzam, czy za 1499 zł da się dziś kupić nowoczesny, ładny, funkcjonalny i wytrzymały smartfon do codziennego użytku – i czy V50 Lite 5G nie jest czasem jednym z najlepszych wyborów w swojej klasie cenowej.
🚀 Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Vivo powróciło do Polski. Przyznajcie się kto czekał? Na początek są to 3 modele: flagowy X200 Pro oraz nieco bardziej budżetowe propozycje vivo V50 Lite 5G oraz 4G i Y19s. Zapewne wiele osób czeka na relacje z testowania ich flagowego modelu, ale tutaj jeszcze musicie chwilę poczekać 😊.
W pierwszej kolejności trafił do mnie model V50 lite 5G w eleganckim złotym kolorze (Titanium Gold). Jest też wariant czarny. Smartfon ten wyróżnia przede wszystkim potężna bateria BlueVolt 6500 mAh, która została zamknięta w smukłej obudowie o grubości zaledwie 7,79 mm.
Na uwagę zasługuje również systemem oświetlenia portretowego Aura Light, który również może posłużyć jako dioda powiadomień. Model ten otrzymał procesor MediaTek Dimensity 6300. W wersji 4G znajdziemy natomiast Snapdragon 685. Ten wariant dostępny jest w 2 kolorach: Phantom Black oraz Fantasy Purple.
A jak smartfon vivo V50 lite 5G sprawdził się u mnie i czy jest wart naszej uwagi? Zapraszam do lektury.
🚀Dostępność i ceny:
Urządzenia dostępne są w sieci Media Expert w cenie:
- V50 Lite 5G (8GB/256GB) w cenie rekomendowanej 1499 zł
- V50 Lite (8GB/256GB) w cenie rekomendowanej 1299 zł.
W promocji na start producent przewidział również prezenty w postaci słuchawek, ładowarki oraz rocznej ochronie ekranu. Szczegóły promocji dostępne są w sklepie.
🏷 Zawartość opakowania:
- smartfon
- kabel do ładowania
- ładowarka
- kluczyk do otwarcia tacki na kartę SIM
- przeźroczyste sylikonowe etui
- standardowa papierologia
Budowa i użytkowanie
Vivo V50 lite 5G najbardziej przyciąga uwagę w złotym kolorze. Szczególnie w słońcu prezentuje się naprawdę fajnie. Oczywiście to kwestia gustu i o tym dyskutować nie będziemy.
To co jeszcze rzuca się jeszcze w oczy, to dodatkowa okrągła dioda świetlna umieszczona pod obiektywami aparatów. Jest to system Aura Light, który możemy skonfigurować w ustawieniach tak, aby dioda świeciła się podczas przychodzących powiadomień z aplikacji czy migała podczas odtwarzania muzyki. Ponadto możemy ją włączyć również spod oprogramowania aparatu, ale do tego wrócimy już nieco później.
Vivo V50 lite 5G to dosyć duży smartfon, ale jednocześnie stosukowo smukły i nie za ciężki. Jego wymiary to: 163.77 × 76.28 × 7.79 mm, a waga to: 197g. Trzeba mieć na uwadze, że obsługa jedną ręką nie będzie zbyt łatwa. Model ten dostępny jest w dwóch kolorach: wspomnianym już wcześniej złotym oraz czarnym.
Na pleckach umieszczono płaski tył wykonany z tworzywa sztucznego. Ekran pokrywa szkło Shield Glass, a całość łączą płaskie plastikowe ramki. Wszystko dobrze do siebie pasuje i smartfon dobrze leży w dłoni. Smartfon otrzymał też klasę odporności IP65 oraz zgodność z normą MIL-STD-810H. Wzmocniona konstrukcja powinna sprawić, że telefon znacznie lepiej zniesie trudy codziennego życia jak przypadkowe zalanie czy upadek. Oczywiście nie jest to smartfon pancerny i celowe rzucanie nim czy topienie w wodzie nie koniecznie skończy się dobrze. Trzeba o tym pamiętać.
Wyświetlacz to płaski AMOLED 6.77″ (387 PPI, 2392px × 1080px, gama kolorów P3) z częstotliwością odświeżania 120 Hz i jasnością szczytową 1800 nitów. Ekran jest czytelny i dobrze reaguje na dotyk. Nie ma przesyconych kolorów, a dodatkowo możemy sobie go dostosować w oprogramowaniu np. włączyć tryb ciemny czy zmienić kolory, temperaturę barwową czy częstotliwość odświeżania.
Możemy też standardowo uruchomić ochronę wzroku czy skonfigurować wygaszacz ekranu, style czcionek, rozmiar czcionek itp. Tapety i motywy również są dostępne. Wyświetlacz działa poprawnie w swojej klasie cenowej – animacje są wystarczająco płynne. Do codziennej pracy/ rozrywki czy przeglądania mediów społecznościowych (w tym również filmików) będzie jak najbardziej ok.
W ekranie umieszczono również obiektyw do selfie oraz czytnik linii papilarnych. Działa on poprawnie. Smartfon możemy również odblokować twarz (również działa poprawnie), ale tą metodę mniej polecam. Chociaż jeśli chodzi o bezpieczeństwo danych, to lepsza jest nawet taka ochrona niż żadna. Pamiętajcie, że teraz smartfon to praktycznie centrum naszego życia i często posiadamy na nim bardzo wrażliwe dane czy to prywatne czy nawet dostępy do danych firmowych. Nie należy tutaj lekceważyć kwestii bezpieczeństwa i zadbać chociaż o minimalną ochronę – odblokowanie biometrią czy chociażby pin (byle nie typu: 1234).
Na obudowie znajdziemy standardowo: mikrofon, tackę na 2 karty SIM, głośniki stereo, przyciski głośności, przycisk ON/OF czy gniazdo USB C z OTG. Nie znajdziemy tutaj gniazda mini Jack 3,5 mm czy miejsca na dodatkową kartę pamięci. Jeśli chodzi o głośniki to muzyka z nich płynąca jest ok chociaż bez większych fajerwerków. Jeżeli potrzebujemy lepszego dźwięku, to polecam podłączyć słuchawki po BT. Nie mniej do przeglądania filmików na mediach społecznościowych będzie OK. Do rozmów głośnomówiących również się sprawdzą.
A właśnie rozmowy – w tej kwestii nie mam większych uwag. Wszystko działa poprawnie.
Wnętrze nowego Vivo V50 lite 5G to:
- Procesor: MediaTek Dimensity 6300
- GPU: Mali-G57 MC2
- RAM i ROM: 8 GB LPDDR4X + 256 GB UFS 2,2
- Łączność:
- Sieć 5G, 2 karty nano SIM (obsługiwane eSIM)
- Wi-Fi 2,4 GHz, 5 GHz
- Bluetooth 5.4
- GPS, BeiDou, GLONASS, Galileo, QZSS
- NFC
- Czujniki: Akcelerometr, Czujnik oświetlenia otoczenia, Czujnik zbliżeniowy, E-kompas, Żyroskop, Silnik
- Bateria: 6500 mAh (3,91 V)
- Ładowanie przewodowe: 90 W
- System operacyjny: Funtouch OS 15 oparty o Android 15
Można powiedzieć klasyczny smartfon w tej półce cenowej, ale nie tak do końca. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj bateria, która jest fenomenalna. Szczerze …. Bardzo ciężko było mi ją rozładować. Przetrwała całą majówkę bez ładowania – 4 dni. Jak spojrzycie na zrzuty, to zauważycie, że nawet benchmark katował to urządzenie przez ponad 28h. Dawno nie miałam takiego wyniku. Zatem jeżeli szukacie czegoś z naprawdę dobrą baterią, to ten smartfon warto rozważyć. Dodam jeszcze, że model ten otrzymał ładowanie przewodowe 90W.
Po za tym bez zaskoczenia – smartfon działa dosyć płynnie w swojej klasie cenowej i nie przegrzewa się. Na pokładzie znajdziemy zainstalowaną nakładkę Funtouch OS 15 opartą o Androida 15. Dwa tygodnie to trochę krótko by wyłapać jakieś większe błędy w systemie. W codziennym użytkowaniu nic specjalnego mi się nie zadziało – żadnych zawieszek, dziwnych zachowań czy wyskakujących błędów. Generalnie jestem zdania, że każdą nakładkę czy system można polubić lub nie. Tutaj to naprawdę kwestia indywidualna.

Na koniec standardowo aparaty. Vivo v50 lite 5G otrzymał następujące obiektywy:
- Główny: 50 MP, f/1.8, (wide), 1/1.95″, 0.8µm, PDAF, Sony IMX882
- Szeroki kąt: 8 MP, f/2.2, 120˚
- Selfie: 32 MP, f/2.5, (wide)
W oprogramowaniu znajdziemy następujące tryby:
- Przedni aparat: Nocny, Portret, Zdjęcie, Wideo, Widok podwójny, Zdjęcie na żywo
- Tylny aparat: Nocny, Portret, Zdjęcie, Wideo, 50 MP, Panorama, Dokumenty, Spowolnienie, Tryb poklatkowy, Tryb Superksiężyc, Pro, Widok podwójny, Zdjęcie na żywo
Na szczególną uwagę zasługuje tylna lampa błyskowa w postaci Aura Light, która doskonale sprawdzi się podczas wykonywania portretów czy może posłużyć jako sygnalizacja świetlna podczas odliczania czasu przy włączonej funkcji opóźnionej migawki. Ponadto znajdziemy tutaj również funkcje AI, które możemy wykorzystać podczas edycji zdjęcia. Są to np. gumka AI (pod opcją: Usuń za pomocą AI) czy Ulepszenie zdjęcia AI (ukryta pod opcją: Naprawa).
Jeśli chodzi o jakość zdjęć, to stoją one na przyzwoitym poziomie. Powiem tylko od razu jedno – jeżeli lubicie przesycone kolory, to ten model nie będzie dla Was. To co podoba mi się w Vivo V50 lite 5G, to właśnie to, że kolory nie są przesadzone – bardziej naturalne i zbliżone do tego co widzimy. To jednak kwestia gustu i Wy możecie mieć zupełnie inne odczucia. Szczegóły znacznie lepiej odwzorowane są w obiektywie główny niż w szerokim kącie, co również nie jest niczym dziwnym w tej klasie cenowej. Nie polecam też używania szerokiego kąta w nocy.
Smartfon potrafi się trochę zgubić przy zdjęciach pod słońce – pojawiają się prześwietlenia i wtedy też trochę podsyca kolory. Po prostu oprogramowanie próbuje wyciągnąć obraz z ciemniejszych miejsc i tym samym podbijane jest nasycenie barw i jasność, co prowadzi do prześwietlenia drugiego planu. Generalnie w tej klasie cenowej to zupełnie normalne zjawisko… czasami nawet i dużo droższe modele mają z tym problem.
Nie znajdziemy tutaj modułu tele, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby skorzystać z przybliżenia cyfrowego – tylko tak maksymalnie x2. To w zupełności wystarczy do zdjęć portretowych czy namiastki macro – ślimaczki, kwiatki czy pszczółki. Przy szarościach i w nocy widać już cyfrowe zniekształcenia i szumy. Nawet jak wykorzystamy tryb nocny.
W przypadku zdjęć portretowych widać całkiem ładne odcięcie i rozmycie tła. Selfie również wypada zadowalająco – o ile jest robione przy dobrym świetle lub przy włączonym Aura Light, ale nie w postaci diody, a w postaci rozjaśnionego ekranu. Znajdziecie tą funkcję pod ikonką flasza.
Nie zrobimy za bardzo zdjęć w ruchu – chyba, że będzie to płynąca woda z fontanny w ostrym słońcu. Wtedy nawet możemy uzyskać coś ciekawego. Zatem warto eksperymentować.
Filmy nagramy maksymalnie w 1080p@60fps z tylnego aparatu i w 1080p@30fps z przedniego. Nie ma tutaj OIS, co wyraźnie widać nawet na statycznych nagraniach – obraz niestety trochę się trzęsie. Zatem do sporadycznych nagrań czy pamiątkowych filmików z wakacji będzie ok, ale do bardziej wybitnych filmów już trochę mniej. Same kolory nagrań są bardzo przyjemne dla oka i ostatecznie ujęcia mogą się podobać.
To co? Zapraszam na przykładowe zdjęcia i filmy:
🔍Podsumowanie
Vivo v50 lite 5G to bardzo przyzwoity średniak. To co najbardziej zasługuje w nim na uwagę, to fenomenalna bateria i zarządzanie energią. Szczerze dawno nie miałam smartfona, przy którym mogłabym zapomnieć o power banku przez cały dzień, a co dopiero przez weekend. Bardzo ciekawą opcją jest również system Aura Light, który może pełnić rolę diody powiadomień (o której już wiele producentów zapomniało), migającego światełka podczas odtwarzania muzyki czy dodatkowego oświetlenia podczas robienia zdjęć portretowych i nie tylko. Sygnalizacja świetlna przy odliczaniu podczas robienia zdjęcia z opóźnioną migawką jest również mega – wiadomo, kiedy się uśmiechać :D. Poza tym to bardzo przyzwoity smartfon w swojej klasie, chociaż nie najmocniejszy.
👥 Dla kogo jest vivo V50 Lite 5G?
- Dla osób szukających smartfona z bardzo długim czasem pracy na baterii (3–4 dni to nie mit!).
- Dla fanów smukłego i eleganckiego designu, którzy jednocześnie chcą solidnej konstrukcji z odpornością IP65.
- Dla użytkowników mediów społecznościowych, TikToka, Instagrama – dzięki dobremu ekranowi i wystarczającym aparatom.
- Dla osób, które nie potrzebują mini-jacka ani slotu na kartę pamięci, a doceniają NFC, 5G i dual SIM.
- Dla każdego, kto nie chce się martwić ładowaniem telefonu codziennie, a jednocześnie ceni szybkie ładowanie.
Diana (Technosenior)
🔍Test własny – Vivo v50 lite 5G dostarczony został przez Vivo dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Zobacz również:
- Test vivo X90 Pro – robienie foto i wideo to przyjemność
- Test vivo X80 Pro – kamerofon na idealne ujęcia
- Test Vivo V23 – można się wyróżniać w tłumie
- Test vivo Y76 5G – na codzienne korzystanie ze smartfona


