Czy to wreszcie idealny składany Samsung? – Fold7 i Watch8 Classic pod lupą

🧠 Samsung Galaxy Z Fold7 to najbardziej dojrzały składany smartfon tego producenta – smukły, dopracowany i wreszcie bez irytujących kompromisów konstrukcyjnych. Obok niego debiutuje Samsung Galaxy Watch8 Classic, czyli klasyczny smartwatch z eleganckim designem i nowymi funkcjami zdrowotnymi.

Oba urządzenia mają dużo do zaoferowania… ale czy na pewno spełnią wszystkie oczekiwania wymagających użytkowników? Sprawdzam to w praktyce.

Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

📱 Na taką premierę Folda musieliśmy czekać aż 7 lat. Chociaż nadal są kwestie do poprawy (bateria, szybkość ładowania, aparat), to wreszcie wzięłam do rąk składanego Samsunga, który bez wstydu można położyć obok chińskiej konkurencji. Nie jest to już gruby, z dziwnymi proporcjami i nie poręczny klocek (wiem co mówię, bo próbowałam używać jeden z wcześniejszych modeli przez prawie rok), a naprawdę smukłe urządzenie, na którym świetnie się pracuje. Tak krótko mogłabym opisać nowego Samsung Galaxy Z Fold7.

⌚Wraz z nim w moje ręce wpadł również najnowszy Samsung Galaxy Watch8 Classic – czyli bardzo elegancki smartwatch, w którym wrócił ruchomy bezel, ale niestety bateria nadal pozostaje w tyle za konkurencją.

Jak taki zestaw sprawdził się u mnie? Zapraszam do lektury.

Pełną specyfikację nowego Samsung Galaxy Z Fold7 znajdziecie na stronie producenta: Tutaj. Specyfikacja Samsung Galaxy Watch8 Clasic dostępna jest: Tutaj.

Ceny tegorocznego modelu startują od 8799 zł za wersję 12 GB / 256 GB, zegarek w wersji bez LTE kupimy za 2199 zł.

@technosenior

Samsung Galaxy Watch 8 classic oraz Z Fold 7 trafiły na testy… Sprzęt wypożyczony #samsunggalaxyzfold7 #samsunggalaxywatch8classic

♬ dźwięk oryginalny – Tech Lady Explorer


Smukła i wytrzymała obudowa, świetny ekran

Szczerze mogę powiedzieć, że Samsung Galaxy Z Fold7, to pierwszy składany smartfon tego producenta, który naprawdę mi się podoba. Model ten świetnie leży w dłoni, jest bardzo smukły i wreszcie proporcje przedniego ekranu są w pełni używalne.

Generalnie po złożeniu mamy w ręce tradycyjny model, który nie różni się za bardzo od tych dostępnych na rynku, a po rozłożeniu zyskujemy sporą powierzchnię do pracy. Z Fold7 może już śmiało stanąć w bój o podium z takimi modelami jak Honor Magic V5, Huawei Mate X6 czy innymi niedostępnymi u nas modelami.

Aktualnie Samsung Galaxy Z Fold7:

  • Waży zaledwie 215 gramów, Galaxy Z Fold7 jest nawet lżejszy niż model Galaxy S25 Ultra.
  • Ma zaledwie 8,9 mm grubości po złożeniu i 4,2 mm po rozłożeniu. Pełne wymiary po złożeniu to 158.4 x 72.8 x 8.9 mm, a po rozłożeniu to 158.4 x 143.2 x 4.2 mm.
  • Zyskał 6,5-calowy wyświetlacz zewnętrzny Dynamic LTPO AMOLED 2x – szerszy, o nowym współczynniku kształtu 21:9 – 120Hz, Corning Gorilla Glass Ceramic, 1080 x 2520 px, 422 ppi
  • Otrzymał główny wyświetlacz to Dynamic LTPO AMOLED 2X o wielkości 8’’, 1968 x 2184 pixels (~368 ppi density), z odświeżaniem 120Hz, HDR10+. Dzięki funkcji Vision Booster i maksymalnej jasności 2600 nitów, ekran jest dobrze widoczny nawet w bezpośrednim świetle słonecznym. Jest też mniej widoczne zgięcie na środku ekranu niż w poprzedniku. Powróciło też kółeczko z aparatem na górnej belce wyświetlacza.
  • Otrzymał bardzo dobrej jakości głośniki stereo oraz dobrze działająca biometria (odblokowanie twarzą, czytnik linii papilarnych). Dodam tylko, że nowy czytnik linii papilarnych umieszczony w przycisku ON/OFF wymaga przesunięcia palcem, a nie przyłożenia jak tradycyjne czytniki i działa naprawdę dobrze – szybko i bezbłędnie.

Producent zadbał również o to, aby smartfon nie tylko dobrze wyglądał, był smukły, ale również, aby był wytrzymały. Przynajmniej sprawia wrażenie, że tak jest, bo czy przetrwa trudy codziennego użytkowania, to wyjdzie zapewne za kilka miesięcy. U mnie jest on tylko 2 tygodnie więc mogę powiedzieć tylko tyle, że wygląda solidnie.

Widać też, że Samsung zadbał tutaj o każdy detal, a jedyną uwagę jaką mam to do zawiasu – smartfon bardzo ciężko się otwiera, wyślizguje się przez to z ręki. Zawias stawia spory opór i potrzebujemy do jego otwarcia dwóch rąk. Jedną ręką nie ma szans go otworzyć. Przynajmniej model, który do mnie trafił na testy.

W kwestii zabezpieczeń podsumujmy jeszcze krótko. W Samsung Galaxy Z Fold7 znajdziemy:

  • Ulepszony zawias  Armor FlexHinge , który według producenta jest węższy i lżejszy dzięki ulepszonej konstrukcji o profilu przypominającym kształt kropli wody i nowym mechanizmie wieloprowadnicowym. Tylko jak napisałam wyżej – ciężko się go otwiera.
  • Aluminium Advanced Armor, który zastosowano w ramce i w obudowie zawiasu ma zwiększyć wytrzymałość i sztywność całej konstrukcji o 10%.
  • Wyświetlacz zewnętrzny jest pokryty nowym materiałem ceramicznym Corning® Gorilla® Glass Ceramic 2.
  • Główny wyświetlacz został dodatkowo warstwę szkła Ultra-Thin Glass, która jest o 50% grubsza w porównaniu z poprzednikiem, co dodatkowo wzmocniło wyświetlacz.
  • Certyfikat IP48 (pył > 1 mm; zanurzenie w wodzie do 1,5 m na 30 min).

 Mocne wnętrze i bogaty zakres funkcji AI działające w języku polskim

Samsung nauczył nas już, że flagowa półka nie ma kompromisów. Również Samsung Galaxy Z Fold7 otrzymał bardzo mocne wnętrze i system naszpikowany różnymi funkcjami AI, które mają nas wesprzeć nie tylko w pracy biurowej, codziennym życiu, ale również podczas rozrywki. Zatem znajdziemy w nim:

  • flagowy procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite z układem graficznym Adreno 830. Znamy go już chociażby z Samsung Galaxy S25 ultra. Wspomniany procesor, to nie tylko zwiększona moc przetwarzania, która przyda się nie tylko podczas grania, robienia zdjęć, nagrywania filmów czy przetwarzania bardziej złożonych operacji w aplikacjach, ale też podczas używania różnych funkcji AI.
  • Pamięć w wariantach: 12GB RAM + 256GB/ 512GB UFS 4.0, 16GB + 1TB UFS 4.0
  • Łączność:
    • Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/6e/7, tri-band, Wi-Fi Direct
    • Bluetooth 5.4, A2DP, LE, aptX HD
    • USB Type-C 3.2, OTG
    • NFC
    • GPS, GALILEO, GLONASS, BDS, QZSS
  • Czytnik linii papilarnych (z boku), akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, kompas, barometr, Samsung DeX (obsługa środowiska komputerowego)

AnTuTu pokazało ponad 2,02 mln punktów. W codziennym użytkowaniu wszystko na tym smartfonie śmiga bez najmniejszej zadyszki. Taka moc wystarczy spokojnie na kilka lat użytkowania. Smartfon jednak potrafi się zagrzać – u mnie bardzo szybko robił się gorący podczas robienia zdjęć czy nagrywania filmów. Widać też bardzo mocny spadek mocy przy bardzo wymagających zadaniach – podczas benchmarku wydajność procesora spadła nawet do 26%. Takiego wyniku jeszcze nigdy nie miałam.

🧠 Oprogramowanie, to według mnie najmocniejsza część smartfonów Samsunga – szczególnie funkcje AI idą tutaj w coraz lepszym kierunku i to co najważniejsze obsługują język polski. W Samsung Galaxy Z Fold7 znajdziemy Android 16 z nakładką One UI 8 (producent obiecuje 7 głównych aktualizacji systemu), która ma zapewnić jeszcze większą prywatność spersonalizowanym doświadczeniom AI dzięki nowej funkcji Knox Enhanced Encrypted Protection

„Funkcja ta tworzy zaszyfrowane, specyficzne dla aplikacji środowiska przechowywania w bezpiecznym obszarze pamięci urządzenia, zapewniając każdej aplikacji dostęp tylko do własnych poufnych informacji. Wraz z interfejsem One UI 8 Samsung rozwija Knox Matrix, b

y zapewnić bardziej aktywną i przyjazną dla użytkownika ochronę w całym ekosystemie Galaxy. Ponadto, w ramach ciągłych starań o bezpieczeństwo kwantowe, Samsung integruje kryptografię postkwantową z Zabezpieczeniami Sieci Wi-Fi (Secure Wi-Fi). Ulepszenie to zabezpiecza proces wymiany kluczy u podstaw szyfrowanych połączeń, pomagając zapewnić solidną prywatność nawet w sieciach publicznych.”

Sam interfejs działa płynnie i pozwala na szybkie przełączanie się pomiędzy ekranem zewnętrznym i wewnętrznym nawet w trakcie korzystania z aplikacji. Wszystko jest spójne w obu trybach pracy, więc możemy bez problemu wybrać tryb, w którym najbardziej lubimy obsługiwać daną aplikację. Warto też przejrzeć ustawienia i dopasować sobie niektóre zachowania interfejsu, aby praca była dla nas jak najbardziej wygodna.

Jeśli chodzi o funkcje AI, to znajdziemy tutaj wszystkie znane nam funkcje z poprzedników, więc nie będę przez nie ponownie przechodzić (zajrzyjcie np. do recenzji Samsung Galaxy S25 Ultra). Pojawiło się również kilka udoskonaleń i na nich się chwilę zatrzymajmy. Są to np.

  • Widok Działań AI (AI Results View) ilustruje aktywność poszczególnych inteligentnych funkcji w trybie Podzielonego Ekranu (Split View) lub w trybie Pływającego Okna (Floating View), dzięki czemu oryginalna treść pozostaje widoczna i niezakłócona. Dzięki temu możemy działać wydajniej, korzystając z funkcji przeciągania i upuszczania treści wygenerowanych przez AI, w tym obrazów i tekstów, bezpośrednio w trybie Multi Window.
  • Studia portretu (Portrait Studio) zyskało funkcję tworzenia portretu dla naszego pupila: psa lub kota. Wygląda to tak:

  • Sugestie Usunięcia Obiektów (Suggest Erases), która znajduje się w akiecie funkcji Inteligentnej edycji zdjęć (Generative Edit) – to nowa funkcja, która ułatwia edycję zdjęć. Jak działa? Automatycznie wykrywa przypadkowe obiekty i osoby po dotknięciu jednego przycisku.
  • Funkcje Edycja porównawcza (Side-by-Side Editing) i Widok oryginału (Show Original) umożliwiają porównywanie w czasie rzeczywistym obrazów oryginalnych z edytowanymi na dużym ekranie, ułatwiając podejmowanie decyzji o tym, co zmienić, a co zachować.
  • Również funkcja Usuwanie dźwięku Audio Eraser została ulepszona i wygodniejsza w użyciu. W Galerii pojawił się nowy przełącznik, który aktywnie wykrywa i usuwa z nagrań wideo niepożądane dźwięki tła (n.p. szum wiatru lub odgłosy ruchu ulicznego)

🔋Bateria i wolne ładowanie

Najsłabszy element Samsung Galaxy Z Fold7, to bateria i szybkość ładowania. Nawet za bardzo nie ma tutaj co komentować. Do dyspozycji mamy ogniwo Li-Po 4400 mAh, które przy moim użytkowaniu wystarcza na kilka godzin pracy. Szczerze ciężko mi dotrwać do końca dnia bez ładowarki.

Duży ekran, praca przy obróbce zdjęć, cykanie zdjęć, praca na mediach społecznościowych i pakietach biurowych pochłania % w mgnieniu oka. Do tego to wolne ładowanie… nawet nie 45 W jak w Galaxy S25 ultra, a zaledwie 25W. Bez przewodowo jest jeszcze gorzej, bo tylko 15W oraz 4,5W ładowanie zwrotne. Czyżbyśmy mieli czekać kolejne 7 lat na poprawę tego aspektu?

📸Aparat nie zachwyca

Przez wiele lat byłam wiernym fanem smartfonów Samsunga… gdzieś tak do czasu jak w moje ręce wpadł Huawei P20 Pro. To tak naprawdę od tego momentu zaczęła się moja prawdziwa przygoda z mobilną fotografią.

Przez kolejne lata przetestowałam już wiele smartfonów i w każdym z nich szukałam tego idealnego pod kątem właśnie aparatów. Długo też patrzyłam na składane smartfony pobłażliwie w kwestii aparatów. Zawsze miałam w tyle głowy, że przecież składany smartfon, to bardziej model do pracy niż zdjęć. Od pewnego czasu konkurencja pokazuje, że wcale tak nie musi być. Honor, OnePlus czy Huawei pokazali, że składany smartfon nie musi iść na kompromisy również w tym aspekcie. Jest to nadal minimalnie niżej niż tradycyjny foto-smartfon, ale jednak poziom ten znacząco wzrósł.

Kiedy Samsung ogłosił, że Fold otrzyma podobne oczko główne do swojego flagowego modelu, to poruszyło się trochę moje foto-serce. Chociaż S25 Ultra ma też pewne braki, to jednak w Foldzie mogłabym je zaakceptować. Teraz jak już emocje opadły i mam w rękach Z Fold7, to jednak nie kryję kolejny raz mojego rozczarowania.

Owszem zdjęcia są poprawne o szerokim zakresie tonalnym i poprawnym balansie bieli, mają też ładne naturalne kolory i to pomiędzy różnymi obiektywami, ale jednak jak przyjrzymy się im bliżej, to dostrzeżemy, że przy gorszej pogodzie zaczyna im mocno brakować szczegółów – są płaskie i zaszumione. Nie zbliżymy się też za blisko do owadów, co wyklucza spektakularne zdjęcia macro, które możemy zobaczyć u konkurencji. Owszem możemy użyć zooma, ale niestety robaczki będą zaszumione i bez wyrazu.

Nocne zdjęcia z obiektywu głównego wypadają OK, ale z szerokiego już niestety nie – zdjęcie wygląda jak mydło i brakuje w nim szczegółów. Sumarycznie powiedziałabym, że zestaw obiektywów w Z Fold7 składający się z:

  • Główny: 200 MP, f/1.7, 24mm, 1/1.3″, 0.6µm, multi-directional PDAF, OIS
  • Tele: 10 MP, f/2.4, 67mm,1.0µm, PDAF, OIS, 3x optical zoom
  • Szeroki: 12 MP, f/2.2, 120˚, 1.4µm, dual pixel PDAF
  • W ekranie wewnętrznym: 10 MP, f/2.2, 18mm, 1.12µm
  • W ekranie zewnętrznym: 10 MP, f/2.2, 24mm, 1.12µm

pozwoli nam na wykonanie całkiem przyzwoitych zdjęć, poprawnych kolorystycznie, ale nie spektakularnych. I na tym pozostawię swoje rozważania. Zapraszam do obejrzenia galerii z przykładowymi zdjęciami i filmami (Filmy nagrane w 4K, ale zestaw pozwala na: 8K@30fps, 4K@60fps, 1080p@60/120/240fps (gyro-EIS), 720p@960fps (gyro-EIS), 10-bit HDR, HDR10+).

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej