Test Pixel 10 Pro – inteligentny, piękny i… gorący. Sprawdziłam nowego flagowca Google!

🧠 Pod koniec sierpnia Google zaprezentowało nową serię smartfonów Pixel 10, a w moich rękach od dłuższego czasu jest już Google Pixel 10 Pro – flagowiec, który ma łączyć kompaktową formę z zaawansowaną sztuczną inteligencją i długim wsparciem technologicznym. To pierwszy Pixel z procesorem Tensor G5, ekranem o jasności do 3300 nitów oraz udoskonalonym systemem kamer z teleobiektywem x5 nawet w podstawowym modelu.
Na papierze wygląda imponująco: 7 lat aktualizacji, nowe funkcje AI, ładowanie Qi2 z Pixelsnapem i nowy interfejs Material 3 Expressive. Ale jak to wszystko działa w praktyce – i czy Pixel 10 Pro rzeczywiście wart jest swojej ceny? O tym przekonacie się w tej recenzji.

Test (2 strony) bezpłatny i bez sponsoringu – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Pod koniec sierpnia została zaprezentowana nowa seria Pixel 10. W moich rękach od dłuższego czasu jest już jeden z nich, a mianowicie Pixel 10 pro.

Serię Pixel 10 wyposażono:

• w nowy procesor Tensor G5 oraz ekran o wielkości: 6,3 cala (Pixel 10 i 10 pro) i 6,8 cala w modelu Pixel 10 Pro XL
• w udoskonaloną wyspę aparatu (pierwszy raz nawet model podstawowy otrzymał moduł tele) oraz odświeżono wygląd – metalowa ramka, szkło na tyle oraz charakterystyczna wyspa aparatów,
• także w Pixelsnap do ładowania bezprzewodowego Qi2 i całą gamę nowych akcesoriów magnetycznych,
• w Material 3 Expressive – najnowszy interfejs Google, który oferuje jeszcze większe możliwości personalizacji: dynamiczne animacje, płynne interakcje,
• w udoskonalone funcje AI, niestety nie wszystkie trafią do Polski.

Pixele z nowej serii wyprodukowano z największej ilości materiałów z recyklingu w historii marki. I co najważniejsze otrzymają one siedmioletnie aktualizacje, w tym Pixel Drop oraz comiesięczne poprawki zabezpieczeń, sprawią, że telefon będzie zawsze aktualny i bezpieczny.
W moje ręce trafił Pixel 10 Pro. Jak się sprawdził? Zapraszam do lektury.

Google Pixel 10 Pro
Google Pixel 10 Pro

Pełna specyfikacja techniczna Pixel 10 Pro: Tutaj. W opakowaniu znajdziemy: smartfon, kabel do ładowania oraz kluczyk do otwarcia tacki na kartę SIM. Nie znajdziemy w nim ładowarki, co zapewne nikogo już nie zdziwi.

Google Pixel 10 Pro
Google Pixel 10 Pro

W opakowaniu nie znajdziemy też Etui. To które widzicie na zdjęciu powyżej, to plastikowo – silikonowe etui, które możecie zakupić osobno. Jest to oryginalne akcesorium i prezentuje się naprawdę dobrze. Do tego wyposażono go w kółko magnetyczne (tu zwane Pixelsnap) do ładowania bezprzewodowego Qi2 i przyczepienia całej gamy nowych akcesoriów magnetycznych.

Budowa i użytkowanie
Google Pixel 10 pro otrzymał całkiem kompaktowe wymiary (152,8 mm x 72 mm x 8,6 mm), ale nie jest lekki. Jego waga to aż 207 g. Wyraźnie odczujemy ją trzymając telefon w dłoni.
Na pleckach mamy szkło Corning® Gorilla® Glass™ Victus 2 w kilku ciekawych kolorach: Moonstone (księżycowo szary), Jade (coś jak jasny zielony), Porcelain (Porcelanowy) i Obsidian (coś zbliżone do czarnego), a aparaty zostały umieszczone na wystającej wyspie w kształcie podłużnie zaokrąglonej pastylki. Czy to się podoba czy nie, to już kwestia gustu. Nie mniej telefon na pewno nie trudno będzie odróżnić od konkurencyjnych modeli.

Warto też od razu zaopatrzyć się w etui, bo niestety wyspa z aparatami bardzo mocno wystaje. Producent nie dostarcza takowego w opakowaniu, ale można zakupić całkiem niezłe oryginalne plecki. W moim opakowaniu testowym również się takie znalazły.
Smartfon otrzymał również ochronę IP68.

Na tyle znajdziemy trzy obiektywy:

• główny: 50 MP, f/1.7, 25mm (wide), 1/1.31″, 1.2µm, dual pixel PDAF, OIS
• tele x5: 48 MP, f/2.8, 113mm, 1/2.55″, dual pixel PDAF, OIS
• szerokokątny: 48 MP, f/1.7, 123˚, 1/2.55″, dual pixel PDAF

Idąc dalej dostrzeżemy metalowe, płaskie rameczki, a gdy odwrócimy telefon to na przodzie ujrzymy wyświetlacz LPTO OLED przykryty szkłem Corning® Gorilla® Glass Victus 2 o wielkości 6,3 cala, rozdzielczości 1280 x 2856 px, 495 ppi, odświeżaniu 120 Hz, jasności maksymalnej do 3300 nitów i całkiem ładnych kolorach, które oczywiście możemy zmienić w ustawieniach (do wyboru są naturalne i adaptacyjne).

Google Pixel 10 Pro
Google Pixel 10 Pro

Mamy tutaj też minimalne, czarne ramki.
Jeśli chodzi o biometrię, to mamy tutaj standardowy zestaw – odblokowanie twarzą i czytnik linii papilarnych w ekranie. Oba działają poprawnie.
Smartfon ten ma jeszcze przestawione przyciski na prawej ramce. Na górze jest on/off, a pod nim przyciski głośności. Kiedy przełączamy się z innych smartfonów, to taka zmiana może być na początku myląca i niewygodna… w sumie nie wiem po co taka odskocznia od innych smartfonów. Nie mniej z czasem można się przyzwyczaić, a nawet polubić.

Na krawędziach znajdziemy jeszcze:

• Na dole – mikrofon, głośnik (jeden ze stereo, drugi jest w szczelinie na górnej krawędzi) oraz gniazdo USB – C 3.2
• Na lewej krawędzi – brak przycisków i portów
• Na górnej krawędzi – wydaje mi się, że jest to drugi mikrofon, ale nie jestem pewna oraz szufladka na jedną kartę SIM (jest też eSIM).

Nie znajdziemy tutaj miejsca na dodatkową kartę pamięci czy wyjście mini Jack 3,5 mm. Mamy za to całkiem przyzwoite głośniki stereo. Grają czysto, donośnie, nawet dosyć przestrzennie, ale też bez jakiś większych fajerwerków. Ot taki bardzo poprawny zestaw w swojej klasie cenowej.
W kwestii rozmów czy zasięgu (karta Orange, sieć LTE/5G) również nie mam uwag. Moi rozmówcy słyszeli mnie poprawnie i ja ich. Smartfon nie tracił też zasięgu tam gdzie nie powinien. Zresztą pozostałe moduły łączności również działały poprawnie.

Mamy tutaj:

• Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/6e/7, tri-band
• Bluetooth® 6.0, A2DP, LE, aptX HD
• NFC
• GPS (L1+L5), GLONASS, GALILEO, BDS, QZSS, NavIC
• Google Cast
Oraz czujniki: Czujnik zbliżeniowy, Czujnik jasności otoczenia, Akcelerometr, Żyroskop, Magnetometr, Barometr, Czujnik temperatury

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej