Google Pixel Watch 4 – inteligentny zegarek z Gemini AI i ekranem Actua 360. Styl, zdrowie i Google w jednym!

✍️  Google Pixel Watch 4 to nie tylko kolejny smartwatch – to centrum dowodzenia w ekosystemie Androida. Najnowszy zegarek Google zachwyca eleganckim, minimalistycznym designem, rewelacyjnym ekranem Actua 360 oraz integracją z asystentem Gemini AI, który działa w tle i wspiera użytkownika w codziennych zadaniach.

Pixel Watch 4 41 mm to propozycja dla tych, którzy chcą mieć pod ręką (a właściwie – na ręku) zaawansowane narzędzie do monitorowania zdrowia, treningów i komunikacji, a jednocześnie nie rezygnować ze stylu i wygody. Sprawdziłem, jak działa w praktyce – oto pełna recenzja.

Test – przytoczone stwierdzenia są tylko subiektywnymi odczuciami testującego to urządzenie

Google Pixel Watch 4 to najnowszy zegarek dla użytkowników smartfonów z Androidem, pozycjonowany jako wszechstronne narzędzie do zdrowia, sportu oraz codziennego zarządzania czasem i komunikacją. Zegarek adresowany jest do szerokiej grupy odbiorców – zarówno aktywnych sportowo, jak i skupionych na funkcjach zdrowotnych oraz integracji z usługami Google.

Pixel Watch 4 jest pełen nowości, od wypukłego wyświetlacza Actua 360 po samodzielną obsługę łączności satelitarnej. Dodatkowo dzięki niemu masz zawsze dostęp do Gemini.  Sztuczna inteligencja w sercu ekosystemu – model Gemini działa w tle na wszystkich urządzeniach, ułatwiając zadania, inspirując do kreatywności i zapewniając proaktywną pomoc.

Google Pixel Watch 4 dostępny jest w dwóch wariantach z kopertą 41 mm oraz 45 mm. Do wyboru mamy też opcję Wi-Fi i eSIM, chociaż ta druga nie dotarła do polskich sklepów oraz 4 wersje kolorystyczne dla mniejszego modelu i 3 wersje kolorystyczne dla większego modelu. Sugerowana cena producenta dla modelu Pixel Watch 41 mm to 1699zł, a Pixel Watch 45 mm to 1949 zł. W moje ręce wpadł mniejszy model w kolorze lawendowym ze srebrną kopertą. Jak się sprawdził? Zapraszam do lektury.

https://youtube.com/shorts/HV0qoAswQcI?feature=share

W zestawie znajdziemy oprócz zegarka dwa rozmiary pasków sportowych (S i L), ładowarkę z szybkim ładowaniem oraz skróconą instrukcję obsługi.

Budowa, ergonomia, jakość wykonania

Testowany Pixel Watch 4 41mm wykonany jest z aluminium pochodzącego w 100% z recyklingu w kolorze srebrnym (jest też wersja złota i czarna) oraz wysokiej klasy szkła 3D Gorilla Glass 5, chroniącego wypukły wyświetlacz Actua 360 LTPO AMOLED. Całość waży zaledwie 31 g (bez paska), dzięki czemu zegarek jest niemal nieodczuwalny na ręce podczas codziennego użytkowania. Minimalistyczny design i zaokrąglenia sprawiają, że sprzęt zwraca uwagę oraz dobrze komponuje się zarówno ze strojem sportowym, jak i biznesowym. I tutaj zdaję sobie sprawę, że nie każdemu taki wygląd przypadnie do gustu, można też mieć obawy o sam wyświetlacz, którego nie chroni żadna dodatkowa ramka. Osobiście mam zegarek już 3 tygodnie i nie zauważyłam na nim żadnej ryski, a kilka razy nawet nim uderzyłam o ścianę czy rurkę w tramwaju. Nie mniej nie jestem przekonana czy tak będzie zawsze.

Dodam jeszcze, że urządzenie spełnia normy IP68 i 5 ATM, co oznacza, że jest odpowiedni nawet do pływania – w treningach znajdziemy np. pływanie w basenie czy w wodach otwartych. System mocowania pasków jest też bardzo intuicyjny, a wymiana odbywa się błyskawicznie. Minusem jest dedykowane zapięcie, ale z drugiej strony producent oferuje również możliwość zakupu innych pasków i akcesoriów. Zatem jest w czym wybierać.

 

Obsługa i funkcjonalność

Interfejs bazujący na Wear OS 6.0, z autorskim nakładką Google, wyróżnia się płynnością i intuicyjnością obsługi, wspieraną przez haptyczne pokrętło oraz boczny przycisk. Parowanie i synchronizacja z telefonami z Androidem odbywa się bardzo szybko, a łączność bezprzewodowa zapewnia Bluetooth 6.0, Wi-Fi, NFC oraz ultraszerokopasmowe połączenie awaryjne przez satelitę (SOS). Jest też wariant eSIM, ale jego nie kupimy w Polsce.

W codziennym użytkowaniu szczególnie doceniam integrację z Google Gemini AI – komendy głosowe znacznie upraszczają obsługę, a zegarek bez problemu rozumie złożone polecenia. Wbudowane czujniki pozwalają na ciągły, precyzyjny pomiar tętna, nasycenia krwi tlenem (SpO2), EKG, a nawet monitorowanie temperatury skóry i stresu. Świetnie działają również gesty, powiadomienia (w wybranych aplikacjach możemy też na nie odpowiadać w formie ikonek czy teksu z klawiatury lub mówionego) i możemy liczyć na solidną nawigację GPS oraz pełną integrację z Fitbit – do monitorowania wszelkich parametrów zdrowotnych.

Zegarek połączyłam z telefonem Google Pixel 10 pro oraz później przełączyłam go na vivo x300 pro. W obu przypadkach wszystko śmigało. A jedyne co mi się nie podoba to rozdzielenie na 2 aplikacje – aplikacja Watch służy do konfiguracji zegarka, a Fitbit do śledzenia aktywności zdrowotnych.

Zrzuty z aplikacji Watch

Kluczowe parametry techniczne:

  • Wyświetlacz: 1,2″ LTPO AMOLED, 320 ppi, jasność do 3000 nitów, always-on.
  • Procesor: Qualcomm Snapdragon W5 2. generacji + koprocesor Cortex-M55.
  • Pamięć: 2 GB SDRAM, 32 GB eMMC.
  • Bateria: 325 mAh, do 30 godzin pracy z aktywnym ekranem, do 48 godzin w trybie oszczędzania energii; szybkie ładowanie – 0–50% w 15 min, 0–100% w 45 min.
  • Komunikacja: Bluetooth 6.0, Wi-Fi 802.11a/b/g/n/ac/ax 2,4 GHz, 5 GHz, NFC, UWB, awaryjne połączenie satelitarne, GPS (dual-band L1+L5).
  • Certyfikaty odporności: 5 ATM, IP68.
  • Czujniki: Kompas, Wysokościomierz, Czujniki czerwieni i podczerwieni do monitorowania nasycenia tlenem (SpO2), Wielofunkcyjne czujniki elektryczne zgodne z aplikacjami EKG, Wielościeżkowy optyczny czujnik tętna, 3-osiowy akcelerometr, Żyroskop, Czujnik jasności otoczenia, Czujnik elektryczny do mierzenia przewodnictwa elektrycznego skóry (cEDA) i śledzenia reakcji ciała, Czujnik temperatury skóry działający z dużej odległości, Barometr, Magnetometr

W praktyce smartwatch jest bardzo czytelny nawet w słońcu, powiadomienia działają bez zarzutu i możemy nawet na nie odpowiadać (oczywiście w wybranych aplikacjach, które obsługują taką komunikację), możemy też rozmawiać przez zegarek (o ile telefon jest w zasięgu i podłączony po BT) oraz bardzo szybko dostaniemy się do najważniejszych funkcji. Doceniam też bardzo wszelkie przypomnieniach o celach, piciu wody itp. oraz raporty z podsumowaniem naszych aktywności czy też tego dotyczącego naszego snu z minionej nocy.

Producent podkreśla, że Pixel Watch 4 zapewnia najdokładniejsze (w ich portfolio) jak dotąd monitorowanie snu. Dzięki nowym zaawansowanym modelom uczenia maszynowego zegarek o 18% precyzyjniej klasyfikuje pełny cyklu snu i śledzi czas spędzony w każdej fazie snu. Ciężko mi potwierdzić ten parametr, ale jedno mogę powiedzieć na pewno. Raport ze snu jaki dostaje jest bardzo dokładny i nie zauważyłam w nich dziwnych anomalii np. nigdy nie pojawiło mi się, że spałam jak tak nie było czy odwrotnie.

 

Z ciekawostek dodam, że smartwatch otrzymał też ulepszone wykrywanie temperatury skóry – dostajemy informacje nie tylko o jej temperaturze, ale również wtedy, gdy wykracza poza nasz osobisty zakres. Pomaga to wskazać zmiany w samopoczuciu, np. gdy zaczynamy chorować.

 

Tradycyjnie też możemy monitorować kroki, kalorie, czas aktywności i przebyty dystans, nasze tętno i wydajność organizmu, Sp02, poziom stresu czy wykonać EKG. Wszystko tutaj działa OK. Nie zauważyłam jakiś dziwnych anomalii, a same wyniki były bardzo zbliżone do ostatniego zegarka Huawei, który również testowałam w ostatnim czasie.

Google Pixel Watch 4 obsługuje 50 trybów sportowych (dodano np. koszykówkę i pickleball). Ja jednak najczęściej korzystałam ze śledzenia spaceru (zegarek też sam wykrywał spacer). Oczywiście tutaj możemy liczyć nie tylko na szeroki zestaw parametrów, ale również bardzo precyzyjne określenie trasy (o ile włączymy sami tryb spacer, a nie zostanie wykryty automatycznie, wtedy nie ma trasy), którą później możemy sobie prześledzić w aplikacji. Nowy dwuzakresowy GPS umożliwia precyzyjne śledzenie trasy nawet w najtrudniejszych warunkach, na przykład przy biegu w centrum miasta czy wędrówce po lesie.

I tu mogę potwierdzić, że trasa była narysowana tak jak rzeczywiście przebiegała. Możemy również skorzystać z różnych opcji dla biegaczy np. Spersonalizowane biegi. Kolejną nowością jest też możliwość śledzenia danych na naszym telefonie podczas jazdy rowerem. To bardzo przydatna funkcja.

Wszystko też możemy obejrzeć w aplikacji fitbit (osoby co miały zegarki fitbit przed przejęciem go przez Googla zapewne doskonale znają tą aplikację). I tutaj przydało by się lekkie odświeżenie aplikacji, bo względem konkurencji stała się dosyć mało intuicyjna. Moje treningi szukałam chyba z 5 minut. Co prawda okazało się, że są w miarę pod ręką, ale niesmak pozostał 😊.

zrzuty z aplikacji Fitbit

Wraz z zakupem nowego zegarka mamy do dyspozycji 6-miesięczny dostęp do subskrypcji Fitbit Premium. Pozwoli nam to zapoznać się nam z jej możliwościami i zadecydować czy chcemy kontynuować subskrypcję w przyszłości. Generalnie usługa Premium pozwala na jeszcze bardziej szczegółową  analizę postępów i parametrów, umożliwia dostęp do praktycznych wskazówek, ponad 500 treningów, treści dotyczących mindfulness i odżywania, by jeszcze lepiej korzystać z każdego dnia. Szczerze – bez tego da się żyć. Nie mniej osobiście uważam, że skoro kupujemy już dosyć drogi sprzęt, to raczej nie powinniśmy dopłacać za dodatkowe funkcje. Powinny one być w pakiecie.

W podstawowym pakiecie możemy ustawiać i realizować nasze sportowe cele poprzez dokładną rejestrację i monitoring biegów, spacerów, śledzenie aktywności, a także czuwanie nad prowadzeniem zdrowego trybu życia (odżywianie, waga, sen, ilość wody itp.). Dzięki aplikacji można również pracować nad swoimi rezultatami poprzez przyjazne współzawodnictwo z ludźmi z całego świata. Dane z opaski mogą być udostępniane on-line i porównywane z wynikami znajomych lub innych zawodników pod względem tygodniowej liczby kroków, kalorii lub odległości.  Będziemy też otrzymywać różnego rodzaju medale.

Smartwatch oczywiście obsługuje też płatności NFC – Do dyspozycji mamy Portfel Googla. Z racji, że nie mam połączonej żadnej karty z Portfelem Googla.

 

Ponadto w testowanym modelu mamy również:

 

  • Kalendarz cyklu – bardzo przydatna opcja dla kobiet
  • Stoper, Taimer
  • Alarmy, które pomogą nam obudzić się rano czy przypomnieć o czymś w ciągu dnia.  Można skonfigurować inteligentne alarmy, które będą nas wybudzać w odpowiedniej fazie snu.
  • Możliwość zablokowania ekranu przed wejściem do wody (unikniemy wtedy przypadkowego uruchomienia funkcji na zegarku z dotykowego ekranu)
  • Dyktafon
  • Sterowanie migawką aparatu czy muzyką w telefonie
  • Integracja z aplikacjami Google np. poczta GMAIL, Kalendarz, Mapy, YT Premium, Sklep Google Play itp.
  • Pogoda
  • Aplikacja komoot
  • Itp.

Generalnie zegarek działa świetnie, a pełna integracja z Googlem sprawia, że jest to naprawdę kompletne narzędzie. Gdzie jest haczyk? A mianowicie w pracy na baterii. Smartwatch wytrzymywał mi średnio 1-1,5 dnia, czasami przy dobrych wiatrach do 2 dni. To jest stanowczo za krótko. Jestem przyzwyczajona do zegarków, które działają min. tydzień. Tak wiem… zaraz pojawią się głosy, że mam szybką ładowarkę, na którą mogę położyć zegarek jak idę pod prysznic i jak wrócę, to już będzie 100%. No dobrze, ale jak jadę na weekend to już musze pamiętać o zabraniu ładowarki, co staje się dodatkowym balastem.

Wady i zalety

Zalety:

  • Topowy ekran – jasny, czytelny, bez widocznych ramek.
  • Lekka, wytrzymała konstrukcja z recyklingu.
  • Bardzo szybkie, intuicyjne działanie systemu.
  • Integracja z aplikacjami Google i możliwość dogrania kolejnych aplikacji z Google Play
  • Płatności NFC
  • Precyzyjne pomiary zdrowia (tętno, Sp02, stres itp.), analiza snu, EKG
  • Nowoczesny asystent Google Gemini AI i SOS przez satelitę.
  • Szybkie ładowanie
  • Możliwość odpowiadania na notyfikacje, rozmowa przez głośnik (gdy zegarek jest podłączony po BT z telefonem)

Wady:

  • Boczny system ładowania bywa mniej stabilny i nie jest kompatybilny wstecz
  • Pełne monitorowanie zdrowia wymaga aktywnego korzystania z ekosystemu Fitbit – płatna wersja premium
  • Brak wersji LTE na premierę w Polsce – dostępność zależna od regionu
  • Krótki czas pracy na baterii
  • Zakrzywiony ekran wystawiony na uderzenia nie jest do końca dobrym pomysłem

 

Podsumowanie

Google Pixel Watch 4 41mm to jeden z najlepszych smartwatchy z Wear OS dostępnych obecnie na rynku. Sprawdzi się zarówno jako zaawansowany asystent zdrowotny i sportowy, jak i stylowe uzupełnienie codziennego outfitu. Polecam go przede wszystkim osobom korzystającym na co dzień z usług Google i oczekującym sprawnej integracji z Androidem.

Warto rozważyć alternatywy, jeśli zależy ci na funkcjonalności LTE, potrzebujesz większej ochrony ekranu lub oczekujesz znacznie dłużej pracy na jednym ładowaniu.

🎯 Podsumowanie – dla kogo jest Google Pixel Watch 4 (41 mm):

Google Pixel Watch 4 41 mm to idealny wybór dla:

  • użytkowników smartfonów z Androidem (szczególnie Pixel), którzy cenią integrację z usługami Google,
  • osób aktywnych fizycznie i dbających o zdrowie – dzięki precyzyjnym czujnikom, EKG, analizie snu i integracji z Fitbit,
  • miłośników technologii AI i nowoczesnych rozwiązań (Gemini w zegarku to game-changer),
  • tych, którzy szukają eleganckiego, lekkiego smartwatcha o uniwersalnym wyglądzie.

Nie będzie natomiast idealny dla osób oczekujących tygodniowej pracy na baterii czy pełnej funkcjonalności LTE w Polsce.

Test własny –  Google Pixel Watch 4 41 mm dostarczony został przez Google dla przeprowadzenia testu dla Czytelników TECHNOSenior

Techno Senior Poleca Maly Kobieta Technosenior

Obserwuj nas na Google News

Zobacz również:

Źródło zdjęć: Tech Lady Explorer (Technosenior)

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej