Konieczna korekta systemu kaucyjnego w 2026 r.

grona liderów gospodarki obiegu zamkniętego, zapobiegając odpływowi miliardów złotych oraz utracie cennych zasobów. Wdrażając je warto też skorzystać z tego, co sprawdzone i czerpać z praktyki krajów, w których system funkcjonuje od kilku lat.
Irlandzka lekcja skuteczności – powszechność i prostota

Przeciwnicy pełnego systemu kaucyjnego podnoszą argumenty o spadku sprzedaży napojów i buncie konsumentów. Dane z 2025 roku płynące z Irlandii, która uruchomiła swój DRS w lutym 2024 r., rozwiewają te obawy.

Irlandzki system Re-turn w ciągu niespełna roku doprowadził do wzrostu wskaźnika recyklingu butelek i puszek z poziomu 49 proc. do imponujących 91 proc. Raporty rynkowe, w tym analizy EY, wskazują, że system nie wpłynął negatywnie na wolumen sprzedaży napojów w sposób, jaki wieszczyli lobbyści. Co więcej, zauważono pozytywny wpływ na zachowanie konsumentów i tzw. footfall, czyli ruch w sklepach. Okazuje się, że klienci zwracający butelki chętnie robią zakupy w tym samym miejscu.

Jak podkreśla Pomian, „konsumenci szybko adaptują się do nowych nawyków, jeśli system jest przejrzysty, a punkty zwrotu szeroko dostępne. Irlandia pokazuje, że kluczem do sukcesu jest powszechność i prostota.”
Północ inspiruje do społecznych akcentów w recyklingu
W dyskusji o systemie nie można zapomnieć o jego wymiarze społecznym. Norwegia, będąca pionierem w tej dziedzinie, wprowadziła proste, a genialne rozwiązanie – specjalne uchwyty (tzw. pierścienie) montowane na koszach na śmieci w miastach. Pozwalają one mieszkańcom zostawiać butelki zwrotne w dostępnym miejscu, zamiast wrzucać je do kosza. Ułatwia to zbiórkę osobom potrzebującym, zapobiegając przy tym rozgrzebywaniu śmieci, co jest plagą polskich miast. Rozwiązanie, które niemal nic nie kosztuje, buduje tym samym kapitał społeczny i wpisuje się w ideę systemu przyjaznego dla wszystkich.
W Norwegii system kaucyjny obejmujący plastikowe butelki i puszki charakteryzuje się jednym z najwyższych wskaźników zwrotu w Europie (ok. 93 proc.). Decyzję o recyklingu podjęto w wyniku analiz LCA (ocena cyklu życia), w których wskazano, iż mycie butelek wielokrotnego użycia, ich transport i logistyka z tym związana wywierają wielokrotnie większy wpływ na środowisko niż ich recykling. Wynikało to m.in. z faktu, iż kraj ten charakteryzuje się niskim stopniem zagęszczenia mieszkańców, a miejsca zbiórki i zakłady są dość odległe. Logistyka jest tam wspierana przez wyspecjalizowane centra przetwarzania, które prasują i sortują opakowania po odebraniu ich ze sklepów. W efekcie sprawnego systemu organizacja Infinitum, zarządzająca systemem, uzyskuje bardzo wysoki poziom zbiórki butelek PET i puszek aluminiowych do ponownego użycia.
Właściwy kierunek? Jest znany i sprawdzony

Przykład płynie zza zachodniej granicy. W Niemczech, gdzie system kaucyjny obejmuje szkło, poziom zwrotu opakowań sięga 98 proc. Dzięki temu huty szkła otrzymują czysty surowiec w postaci stłuczki, co pozwala im oszczędzać ogromne ilości energii. Tymczasem we Francji, która stosuje model zbliżony do obecnie stosowanego w Polsce, z materiałem szklanym w dużej mierze poza kaucją, poziom wykorzystania recyklatu w nowych butelkach wynosi zaledwie 42 proc.
Wybiórcze traktowanie materiałów to droga donikąd. Doświadczenia Słowacji pokazują, że system bez szkła eliminuje z otoczenia puszki i plastik, ale pozostawia w nich rozbite butelki, które stanowią zagrożenie dla ludzi i zwierząt.
System powinien być szczelny i sprawiedliwy, jak wskazują autorzy analiz środowiskowych, a centralnym punktem debaty u schyłku 2025 roku stała się kwestia sprawiedliwości materiałowej. Obecny kształt przepisów, wyłączający szkło jednorazowe z obowiązkowego systemu kaucyjnego, jest przez ekspertów określany mianem błędu strategicznego, który słono kosztuje polskie samorządy.

Ważą się też losy szklanych butelek zwrotnych w systemie. Praktyka norweska pokazuje, że pozostawienie szkła w systemie gminnym nie ma uzasadnienia ekonomicznego ze względu na logistykę. Szkło jest materiałem ciężkim, co utrudnia jego zbiórkę i drastycznie podnosi koszty zbiórki i transportu – nawet siedmiokrotnie w porównaniu do frakcji aluminiowej.

Bez włączenia szkła do systemu kaucyjnego samorządy będą zmuszone podnosić opłaty dla mieszkańców, by pokryć deficyt w gospodarce odpadami. Jeśli chcemy odzyskiwać surowce krytyczne nie powinniśmy ich traktować jak śmieci, lecz wskazać miejsca na odpowiednio zabezpieczoną zbiórkę.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej