Tytus, Diplodok, Kajko i Kokosz: ponad sto prac komiksowych na bezpłatnej wystawie

Tytus, Romek i A’Tomek, Kajko i Kokosz, Smok Diplodok, Jonka, Jonek i Kleks czy Funky Koval – bohaterowie, których w PRL-u czytano pod ławką i wyczekiwano w gazetach, dzisiaj funkcjonują w zupełnie nowej roli – ponad sto prac komiksowych na bezpłatnej wystawie.

Tytus, Diplodok, Kajko I Kokosz

Na przełomie sierpnia i września w DESA Unicum będzie można zobaczyć ponad sto prac pokazujących blisko osiem dekad historii polskiego komiksu – od złotej ery PRL, przez eksperymenty lat 90., aż po prace współczesnych twórców. Ten powrót ma w sobie sporo nostalgii. Pokolenie, które dorastało z komiksem, dziś, po latach cyfrowej rewolucji, coraz chętniej wraca do obiektów związanych z analogowym dzieciństwem. Tyle że obecnie patrzy na nie inaczej.

Oryginalna plansza przestaje być wyłącznie fragmentem znanej historii. Pozwala zobaczyć rękę autora, poprawki, ślady tuszu, sposób budowania kadru – wszystko to, czego nie widać w drukowanym albumie. Wystawa prac komiksowych potrwa do 9 września w DESA Unicum w Warszawie.

Jeszcze pół wieku temu komiksy były ważną częścią dzieciństwa. Czytane pod ławką, wymieniane z kolegami, wyczekiwane w kolejnych numerach gazet. Tytus, Romek i A’Tomek, Kajko i Kokosz, smok Diplodok, Kleks czy Funky Koval należeli do świata, który dla całych pokoleń Polaków był równie ważny jak książki, filmy czy pierwsze gry komputerowe. Dziś komiks wraca, ale w zupełnie nowej roli. Oryginalne plansze, szkice i ilustracje coraz częściej traktowane są nie tylko jako pamiątki popkultury, lecz także pełnoprawne dzieła sztuki.

Świat według Tadeusza Baranowskiego

Jednym z najważniejszych bohaterów wystawy będzie Tadeusz Baranowski, zmarły 7 lipca tego roku jeden z najbardziej charakterystycznych twórców w historii polskiego komiksu. Profesor Nerwosolek, Kudłaczek i Bąbelek, Orient Men czy smok Diplodok dla wielu czytelników stali się bohaterami dzieciństwa. Jednak świat Baranowskiego nigdy nie był adresowany wyłącznie do dzieci. Pod warstwą kolorowego absurdu, gier słownych i pozornie nieograniczonej wyobraźni krył się często bardzo dorosły komentarz do otaczającej autora rzeczywistości.

– Artysta pozostawił po sobie charakterystyczną kreskę, galerię niepowtarzalnych postaci,
a przede wszystkim ogromny zbiór gagów, gier słownych i absurdalnych skojarzeń. Na wystawie prezentujemy m.in. dwie duże, charakterystyczne plansze z „Podróży Smokiem Diplodokiem”, powiększoną wersję okładki „Bezdomnych wampirów”, stronę tytułową „Przepraszam, remanent!” oraz planszę z „Najlepszych kawałków z Baranowskiego”. Razem tworzą przekrojowe przypomnienie twórczości artysty, który nauczył pokolenia Polaków, że komiks może bawić nie tylko obrazem, lecz także samym językiem
– mówi Judyta Majkowska, liderka projektu Komiks i Ilustracja w DESA Unicum.

 Bohaterowie Baranowskiego wyrastali z otaczającej codzienności. Szczególnie dobrze widać to w przypadku Szlurpa i Burpa – wampirów dalekich od dostojnych mieszkańców zamków, za to zmagających się z bardzo przyziemnymi, peerelowskimi problemami. Absurd był u Baranowskiego nie tyle ucieczką od rzeczywistości, ile sposobem jej oswajania i komentowania.

Bohaterowie wielu pokoleń

Na bezpłatnej wystawie w DESA Unicum pojawią się prace twórców, których bohaterowie weszli na stałe do rodzimej popkultury. W przypadku Henryka Jerzego Chmielewskiego, powszechnie znanego jako Papcio Chmiel, będzie można zobaczyć plansze z przygód Tytusa, Romka i A’Tomka oraz rzadką pracę przygotowaną w 1985 roku dla „Świata Młodych”. Powstało zaledwie dziewięć takich plansz, które zostały później wykorzystane przez Teatr Rozmaitości jako element programu teatralnego.

Twórczość Janusza Christy przypomną z kolei prace związane zarówno z „Kajkiem
i Kokoszem”, jak i wcześniejszą serią „Kajtek i Koko”. Wśród nich znajdą się kolorowe blaudruki do „Szkoły latania”, plansze z „W kosmosie” oraz „Londyńskiego kryminału”. To właśnie na przykładzie takich prac szczególnie dobrze widać, jak wiele z charakteru znanych dziś albumów rodziło się jeszcze przed etapem druku.

Janusz Christa Kajko I Kokosz. Woje Mirmila Technosenior

Kobieta polskiego komiksu

Ważnym głosem na wystawie będzie także twórczość Szarloty Pawel. Dla większości czytelników pozostaje przede wszystkim autorką przygód Jonki, Jonka i Kleksa publikowanych w „Świecie Młodych”. Jej dorobek jest jednak znacznie szerszy. Na wystawie pojawią się zarówno klasyczne prace komiksowe, jak i późniejsze realizacje z końca lat 80., 90. i początku XXI wieku. Pokazują one artystkę nie tylko jako autorkę jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii w historii polskiego komiksu, ale również wszechstronną ilustratorkę, której charakterystyczny język wizualny rozwijał się wraz ze zmieniającą się kulturą popularną.

Nie zabraknie również klasyki komiksu przygodowego i sensacyjnego: „Kapitana Klossa”, „Kapitana Żbika” czy prac Marka Szyszki. Fani fantastyki i science fiction mogą odkryć plansze Bogusława Polcha do „Bogów z kosmosu” oraz „Funky Kovala”, jednego z najważniejszych polskich komiksów skierowanych do dorosłego odbiorcy.

– Polski komiks wykształcił własny język i bohaterów, których nie znajdziemy nigdzie indziej. Chmielewski, Christa, Pawel czy Baranowski korzystali z tego samego medium, ale każdy stworzył zupełnie inne uniwersum. Co ciekawe, w PRL komiks długo był traktowany z pewną podejrzliwością. Jego prosta, masowa i nośna forma stanowiła istotna rolę przemian kulturowych – przykładowo “Kapitana Żbika” określano wtedy “kolorowymi zeszytami”, unikając słowa “komiks” – komentuje Judyta Majkowska i dodaje: – Tym bardziej fascynujące jest spojrzenie na te prace razem, gdyż pokazują jak w okresie wielu ograniczeń powstała niezwykle oryginalna część polskiej kultury popularnej.

Tytus, Diplodok, Kajko I Kokosz

Od „Wicka i Wacka” do Marvela

Wystawa pokaże też, jak ogromną drogę przeszedł polski komiks. Z jednej strony znajdą się na niej jedne z jego najwcześniejszych przykładów: pasek Wacława Drozdowskiego do „Wicka i Wacka”, praca Zbigniewa Lengrena z 1948 roku czy plansze Bohdana Butenki z kultowego „Kwapiszona”. Z drugiej będą twórcy, którzy dziś funkcjonują na międzynarodowym rynku.

Jednym z nich jest Piotr Kowalski, pierwszy Polak, któremu Marvel powierzył narysowanie przygód Hulka. Współpracował również przy projektach związanych z twórczością Stephena Kinga i Neila Gaimana. W DESA Unicum będzie można zobaczyć jego prace z Iron Manem, Hulkiem i „Norse Mythology”, a także okładkę do „Blade Runnera”. Szczególnie ciekawa jest plansza do „Norse Mythology”, przy której Kowalski współpracował z Mikiem Mignolą.

Między tymi dwoma biegunami mieści się niemal cała historia polskiego komiksu i być może właśnie dlatego komiks tak dobrze wraca dziś do dorosłych odbiorców. Pozwala odzyskać fragment świata, który pamiętają z dzieciństwa, ale jednocześnie zobaczyć go z zupełnie nowej perspektywy. Już nie tylko jako historię bohaterów zamkniętych w kadrach, lecz także jako historię polskiej ilustracji, popkultury i sztuki.

Pierwsza część wystawy rozpocznie się 26 sierpnia, a od 3 września w DESA Unicum będzie można zobaczyć bezpłatnie pełną ekspozycję plansz i ilustracji komiksowych.

Obserwuj nas na Google News

Źródło: Informacja prasowa: DESA Unicum

Źródło zdjęć: DESA Unicum

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl

Odkryj więcej z TECHNOSenior

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej