Rozwój OZE sprawia, że w Polska coraz częściej ma nadwyżki energii w okresach wysokiej produkcji. Problemem pozostaje zapewnienie mocy wtedy, gdy przez dłuższy czas nie świeci słońce i nie wieje wiatr. Długoterminowe magazynowanie energii to jedno z największych wyzwań transformacji – wskazuje ekspert SPIE Energy Poland.

Rozwój odnawialnych źródeł energii elektrycznej sprawia, że Polska coraz częściej dysponuje jej nadwyżkami w okresach wysokiej produkcji. Znacznie trudniejsze okazuje się jednak zapewnienie mocy wtedy, gdy przez dłuższy czas nie świeci słońce i nie wieje wiatr. To właśnie długoterminowe jej magazynowanie pozostaje jednym z największych wyzwań transformacji energetycznej.
Magazyny energii coraz częściej pojawiają się jako niezbędny element nowoczesnego systemu elektroenergetycznego. Pozwalają zagospodarować nadwyżki produkowane przez odnawialne źródła oraz wykorzystać je w późniejszym czasie, dzięki czemu poprawiają elastyczność pracy systemu i ułatwiają integrację coraz większej liczby instalacji OZE. Ich rola będzie rosła wraz ze wzrostem udziału odnawialnych źródeł energii w krajowym miksie energetycznym.
Obecnie wykorzystywane rozwiązania odpowiadają jednak przede wszystkim na potrzeby krótkoterminowego bilansowania systemu. Moc wyprodukowana w ciągu dnia przez instalacje fotowoltaiczne może zostać wykorzystana wieczorem lub w godzinach nocnych, gdy produkcja z paneli spada. Takie magazyny dobrze rozwiązują problem przesunięcia konsumpcji w czasie o kilka godzin i pozwalają efektywniej wykorzystywać energię odnawialną. Nie eliminują jednak problemu zapewnienia zasilania podczas wielodniowych okresów niekorzystnych warunków pogodowych.
– Największym problemem nie jest sama budowa magazynów energii, ale brak rozwiązań, które pozwalałaby magazynować ją przez długi czas w sposób ekonomicznie uzasadniony i w skali wymaganej przez system elektroenergetyczny. Dostępne dziś rozwiązania bardzo dobrze sprawdzają się w bilansowaniu systemu w perspektywie kilku godzin, ale wciąż nie odpowiadają na pytanie, jak zabezpieczyć system na wiele dni czy tygodni – mówi Leszek Goli, prezes zarządu SPIE Energy Poland.
Najtrudniejszy scenariusz to kilka dni bez słońca i wiatru
Największym wyzwaniem dla systemu elektroenergetycznego nie są pojedyncze godziny niższej produkcji energii z OZE, ale znacznie dłuższe okresy niekorzystnych warunków atmosferycznych. W Polsce występują zimowe okresy trwające nawet kilkanaście dni, gdy produkcja prądu z fotowoltaiki jest bardzo ograniczona, a jednocześnie nie występują warunki sprzyjające pracy elektrowni wiatrowych. W takich sytuacjach zapotrzebowanie na energię musi zostać pokryte z innych źródeł. To właśnie te scenariusze pokazują ograniczenia obecnych technologii magazynowania.
– Musimy patrzeć na system elektroenergetyczny nie przez pryzmat jednego słonecznego dnia, ale całego roku. Największym sprawdzianem są okresy zimowe, gdy przez wiele dni jednocześnie nie pracuje fotowoltaika i praktycznie nie wieje wiatr. Właśnie wtedy okazuje się, jak ważne jest posiadanie stabilnych źródeł energii, które gwarantują bezpieczeństwo dostaw niezależnie od pogody – podkreśla prezes SPIE Energy Poland.
To między innymi dlatego w dyskusji o transformacji energetycznej tak często pojawia się kwestia utrzymania części konwencjonalnych źródeł wytwórczych. Są doceniane nie tylko ze względu na wielkość produkowanej energii, ale przede wszystkim za możliwości zapewnienia stabilnych dostaw w najbardziej wymagających momentach pracy systemu. Z perspektywy operatora bezpieczeństwo energetyczne oznacza gotowość do działania również wtedy, gdy odnawialne źródła energii przez dłuższy czas nie są w stanie pokryć zapotrzebowania odbiorców. Do czasu upowszechnienia skutecznych rozwiązań umożliwiających długoterminowe magazynowanie energii na odpowiednio dużą skalę, energetyka konwencjonalna nadal będzie odgrywać ważną rolę w zapewnianiu stabilności systemu elektroenergetycznego.
Magazyny energii są elementem bezpieczeństwa systemu
Znaczenie magazynów energii wykracza daleko poza możliwość wykorzystania nadwyżek produkcji z odnawialnych źródeł. Ich rozwój jest ściśle związany ze zmianą sposobu funkcjonowania całego systemu elektroenergetycznego, w którym coraz większą rolę odgrywają źródła pracujące w sposób odmienny od klasycznych elektrowni. Im większy udział takich instalacji, tym większe znaczenie mają rozwiązania wspierające stabilność sieci oraz umożliwiające elastyczne bilansowanie systemu.
– W debacie publicznej często zakładamy, że rozwój odnawialnych źródeł energii automatycznie rozwiąże problem bezpieczeństwa energetycznego. Moim zdaniem to zbyt daleko idące uproszczenie. Dopóki nie będziemy dysponowali ekonomicznie uzasadnionymi metodami długoterminowego magazynowania energii, transformacja będzie musiała bazować na kilku uzupełniających się technologiach, a nie wyłącznie na OZE – ocenia Leszek Goli.
Rozwój odnawialnych źródeł energii będzie postępował, podobnie jak inwestycje w magazyny energii oraz modernizację sieci elektroenergetycznych. O powodzeniu transformacji nie zdecyduje jednak wyłącznie tempo budowy nowych instalacji. Równie ważne będzie opracowanie rozwiązań umożliwiających efektywne magazynowanie energii w długim horyzoncie czasowym oraz utrzymanie stabilnej pracy całego systemu niezależnie od warunków atmosferycznych. To właśnie w tym obszarze koncentrują się dziś najważniejsze wyzwania stojące przed nowoczesną elektroenergetyką.
Obserwuj nas na Google News
Czytaj też:
- Medyczne Słowo Roku 2026: Od „ozempic face”, “SORodówkę” po „teletriage”
- OZE – Polska wciąż w europejskim ogonie
- Test Huawei Pura 90s Pro Max – telefon, z którym przeżyłam swoją najlepszą fotograficzną wyprawę
- Test Motorola razr fold. Biurowe mocarstwo i gigantyczna bateria w składanej formie
- Test Huawei FreeBuds Neo – styl, wygoda i dobre brzmienie. Czy to słuchawki dla mnie?
Źródło zdjęć: SPIE Energy Poland

