Wideorejestrator to już jest standard wyposażenia praktycznie każdego samochodu. Nic zresztą dziwnego, bo za niewielkie pieniądze możemy otrzymać urządzenie, które pozwoli nam czuć się bardziej komfortowo na drodze, na której pojawia się coraz więcej samochodów. Kamera nie tylko utrwali naszą podróż, ale przede wszystkim posłuży jako dowód w przypadku nieoczekiwanych sytuacji na drodze, a jak doskonale wiemy nie zawsze są one oczywiste. W szczególności w przypadku celowych wymuszeń innych kierowców. Tym razem w moje ręce wpadł wideorejestrator: NAVITEL CR900 .
Przez dwa tygodnie, na szybie mojego samochodu zagościło najnowsze “dziecko” ze stajni Navitel, czyli wideorejestrator R1050. Urządzenie to zwane ,,czarną skrzynką” samochodu – pozwala na zapobieganie m.in. niesłusznym karom nadawanym przez policję i brakiem dowodów, w sytuacji, gdy to nie my powinniśmy ponieść daną sankcję. Najnowszy rejestrator ma być odpowiedzią na zmieniające się realia rynku i coraz większe oczekiwania użytkowników tego sprzętu. Warto dodać, że R1050 to pierwszy model w portfolio Navitel z ostrzeżeniami o fotoradarach i cyfrowym prędkościomierzem.

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu: redakcja(at)technosenior.pl