Test Xiaomi MI A3 – telefon z czystym z Androidem One, czy warto?

MI A3 został wykonany ze szkła hartowanego Corning Gorilla Glass 5 na przodzie i tyle urządzenia oraz metalowych ramek. Za co duży plus, gdyż patrząc po telefonach w podobnej klasie cenowej najczęściej spotkamy rysujący się plastik. Zatem telefon nie odbiega w swoim stylu od aktualnych trendów i to w dodatku klasy premium, czyli bardzo ładne, błyszczące wykończenie.  Szczególnie efektownie wyglądają 2 pozostałe kolory: niebieski i biały, a wszystko to za sprawą holograficznego design-u.

 

Kolor niebieski i biały miałam okazję obejrzeć podczas premiery telefonu i przyznam, że wygląda nieźle 😊.  Oczywiście nie napiszę nic nowego w kwestii palcowania –  niestety taka konstrukcja bardzo łatwo łapie każdego palucha przez co telefon bardzo szybko wyląduje w etui, a szkoda. Na szczęście w pudełku znajdziemy również silikonowe plecki, które możemy założyć na szklany tył. Szkoda tylko, że są czarne, a nie przeźroczyste. Niestety psuje to cały efekt.

 

Jeśli chodzi o plecki, to znajdziemy na nich również 3 aparaty, które zostały umiejscowione w lewym górnym rogu, w orientacji pionowej. Mi A3 został wyposażony w:

  • aparat główny z obiektywem 48MP i sensorem 1/2” o wielkości 1.6μm i technologii 4-w-1 Super Pixel,
  • ultraszerokokątny aparat 8MP inteligentnie wykrywa szersze kadry i sugeruje użytkownikowi skorzystanie z dedykowanego trybu,
  • aparat o rozdzielczości 2 MP, odpowiedzialny jest za głębię ostrości
  • diodę doświetlającą.

Xiaomi MI A3

Na spodzie obudowy znajdziemy głośnik mono oraz gniazdo USB C. Warto tutaj wspomnieć, że muzyka z tego głośnika jest raczej średniej jakości, ale jednocześnie nie odbiega od smartfonów z podobnej klasy cenowej, a więc na pewno wystarczy nam do oglądania np. filmików z YouTube.

Jakoś rozmów również jest na prawidłowym poziomie. Nie zauważyłam problemów ze słyszalnością mojego rozmówcy i odwrotnie. Podobnie z zasięgiem sieci komórkowych telefon wypada OK.

 

Na lewej krawędzi znajduje się wysuwana szufladka na 2 karty Nano-SIM oraz dodatkową kartę pamięci na przemian z kartą SIM. Czyli mamy tutaj do czynienia z hybrydowym dual SIM. Szufladkę otwiera się oczywiście kluczykiem, który znajdziemy w pudełku lub ewentualnie wystarczy zwykła szpilka.

Na prawej krawędzi umieszczone zostały standardowe przyciski głośności oraz wyłącznik. Przyciski również zostały wykonane z aluminium w kolorze obudowy. Nie mniej są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.

Na górnej krawędzi telefonu znajdziemy natomiast wyjście słuchawkowe mini jack 3,5 mm, mikrofon oraz podczerwień (funkcja uniwersalnego pilota do TV).

Wymiary MI A3, to: 153,48 mm x 71,85 mm x 8,475 mm. Waga, to około 173,8 g (łącznie z baterią). Telefon pomimo sporych rozmiarów bardzo dobrze leży w dłoni, a wszystkie przyciski na bocznych ramkach leżą dokładnie tam gdzie powinny.

 

MI A3 został wyposażony w wyświetlacz AMOLED (za co plus) o przekątnej 6,088”, ale za to niestety tylko o rozdzielczości HD+ 1560 × 720 px (283 PPI, 320 DPI). Aktualnie standardem rynkowym w tym przedziale cenowym jest FHD+. Na przodzie ekranu znajdziemy również aparat (32 MP – łączy cztery sąsiednie piksele, tworząc jeden o rozmiarze 1.6μm), który został umieszczony w łezce w jego górnej części. Nad aparatem umiejscowiono głośnik do rozmów. Takie rozwiązanie pozwoliło na dużo lepsze wykorzystanie możliwości wyświetlania pełnoekranowego. Oczywiście to kwestia gustu czy taka łezka się podoba czy nie. Wracając jednak do ekranu, to mimo, że rozdzielczość jest poniżej standardów rynkowych w tej klasie, to da się do niej przyzwyczaić. Tekst nie jest tak idealnie ostry jak przy wyższych rozdzielczościach, ale za to mamy tutaj do czynienia z głęboką czernią oraz wyrazistymi i żywymi kolorami jak to na AMOLED przystało. Docenimy to chociażby podczas słonecznych dni. Tak niska rozdzielczość ma również swoją dodatkową zaletę – wydłuża żywotność baterii. Obiektywnie mówiąc mamy tutaj więcej zalet niż wad.

Dodatkowo wspomnę jeszcze, że tuż nad ekranem po lewej stronie znajdziemy również białą diodę powiadomień. To zapewne ucieszy część użytkowników.

 

Smartfon poza standardowymi funkcjami odblokowania jakimi są pin, wzór czy hasło posiada również czytnik linii papilarnych, który umieszczono w ekranie oraz możliwość odblokowania twarzą. W przypadku czytnika, to działa on wystarczająco szybko i bezbłędnie. Podobnie wygląda odblokowanie twarzą. Również tutaj wszystko  działało poprawnie i nawet całkiem szybko. Oczywiście zdarzały się pojedyncze przypadki, gdy telefon mnie nie rozpoznał np. w nocy przy bardzo słabym oświetleniu, ale poza tym nie powinniśmy mieć problemów z tą funkcjonalnością.

 

Ponadto to Xiaomi MI A3 nie posiada żadnych fizycznych przycisków, a tylko przycisk w formie grubej kreski. Nie znajdziemy tutaj niestety nawigacji tylko gestami, a szkoda. Osobiście bardzo lubię obsługę gestami. Niemniej jest to kwestia gustu i można je kochać lub nienawidzić.

Reklamy

Pages: 1 2 3 4 5


Categories: Artykuły, Polecane, Technologia, telefon, Telefony, Testy

Tags:

1 reply

  1. No, mam go. Telefon wymiata w tej cenie

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: