Reklamy

Test Oppo Reno2 – połączenie technologii, sztuki i wzornictwa

Obudowa Oppo Reno 2 została wykonana z dwóch tafli szkła Corning Gorilla Glass 6 i metalowych ramek w kolorze obudowy. Zapewne się powtórzę, ale tak to już jest z telefonami Oppo, że nie można przejść obok nich obojętnie. Co więcej ciężko pomylić je z inną marką. One po prostu przyciągają wzrok od pierwszego momentu jak wyjmiemy je z opakowania. Tak też jest z testowym modelem Reno 2, który trafił do mnie w niebieskim, głębokim kolorze z neonowymi detalami. Co więcej kolor zmienia się w  zależności od kąta padania światła.

Do tego wyjątkowy ekran, który nie zawiera żadnych otworów, a jego przestrzeń pod wyświetlaczem o szerokości 3,35 mm (4% zmniejszona w stosunku do OPPO Reno) i minimalne ramki dają nam to stosunek powierzchni ekranu do całości urządzenia na poziomie aż 93.1%. Dodam jeszcze, że tył smartfonu nie tylko zachwyca pięknym, symetrycznym wyglądem w dwóch wyjątkowych kolorach: niebieskim i czarny, ale przede wszystkim brakiem wystających aparatów. Jedynym wystającym elementem jest niewielka struktura O-Dot, która zapewnia ochronę gdy odłożymy telefon. Za to duży plus. Przyznam, że wygląda on niesamowicie, gdy padają na niego promienie słońca, a szczególnie neonowe dodatki, które wyglądają jakby świeciły. Jedyne co psuje całe wrażenie, to pozostawione palce na obudowie. Na szczęście producent zadbał o bardzo gustowne i dobrej jakości ubranko na plecki.

Podobnie jak wcześniejsza seria Reno, również Reno 2 nie posiada żadnych wcięć na ekranie, a aparat do selfie został ukryty w wysuwanym module w postaci płetwy rekina. Nadal uważam, że sam moduł wygląda nieźle i ładnie komponuje się z całością telefonu, ale niestety ma on swoje wady i zalety. Zaletą jest to, że zyskujemy ekran bez żadnych dziurek, pasków czy notch-a, ale z drugiej strony ruchomy mechanizm, to kolejne miejsce, które jest narażone na uszkodzenia i zbiera sporo śmieci czy kurzu. Owszem producent deklaruje, że mechanizm przetrwa 200,000 wysunięć, ale czy przetrwa np. piach na plaży, który może dostać się w szczeliny modułu?. Pomijając tą kwestię, to sam moduł działał bez zarzutu. Wysuwał się niemalże natychmiast (0,8s do pełnego wysunięcia) i dosyć cicho (sam mechanizm wydaje bardzo przyjemny, cichy dźwięk).

Na spodzie obudowy znajdziemy mikrofon, głośnik multimedialny, gniazdo USB C oraz wyjście mini Jack, które zapewne ucieszy wielu potencjalnych użytkowników. Jeżeli chodzi o głośnik, to mamy do czynienia z głośnikiem mono (szkoda, że nie stereo). Nie mniej muzyka z niego jest bardzo głośna i wyraźna, ale bez większej głębi czy basu. Można ją zatem zakwalifikować raczej do średniej jakości. Niemniej na pewno wystarczy nam do codziennego użytkowania.

Co, do jakości prowadzonych rozmów również nie można mieć zastrzeżeń.

Na górze znajdziemy tylko drugi mikrofon.

Na lewej krawędzi znajdują się przyciski głośności, a na prawej krawędzi umieszczony został wyłącznik oraz szufladka na 2 karty SIM (jedna karta sim na wymianę z dodatkową tartą pamięci micro SD). Przyciski zostały wykonane w kolorze obudowy, a ON/OFF dostał dodatkowo zielony akcent. Co najważniejsze są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia.

 

Wymiary Reno 2 to:  160,0 mm x 74,3 mm x 9,5 mm.  Waga, to około 189 g (łącznie z baterią).  Telefon jest minimalnie większy i cięższy od poprzednika. Nie mniej bardzo dobrze leży w dłoni, a wszystkie przyciski na bocznych ramkach leżą dokładnie tam gdzie powinny: przycisk włączenia pod kciukiem, przyciski głośności w zasięgu palca wskazującego. Jednakże z racji, że smartfon jest dosyć duży i ciężki, to obsługa jedną ręką nie należy do najwygodniejszych. Jedyne czego tutaj brakuje do szczęścia, to pyło- i wodo-szczelność. Niestety tutaj tego nie znajdziemy.

Oppo Reno 2 został wyposażony w świetny wyświetlacz 6.5” AMOLED o rozdzielczości FHD+ 2400×1080, 401 ppi, który pokrywa aż 93,1% powierzchni przodu telefonu i nie zawiera żadnych dziurek, pasków czy notch-a. Czego można chcieć więcej w tej półce cenowej. Krótko mówiąc ekran wygląda świetnie, podobnie jak we wcześniejszej serii Reno. Kolory są bardzo wyraźne i mocno nasycone, biel jest wyraźnie biała, a czerń głęboka. Ponad to wyświetlacz AMOLED zapewnia intensywność i wierność naturalnym odcieniom. Do tego krawędzie czcionek są ostre, a całość jest czytelna i wyraźna. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu smartfonu podczas przeglądania ulubionych stron internetowych. Bez problemu możemy również korzystać z telefony w słoneczne dni.

Ponad to Oppo Reno 2 redukuje o 37,5% niebieskiego światła więcej niż jego poprzednik. Nowy Tryb  otrzymał certyfikat Full Care Display wydany przez TÜV Rheinland.

Warto tutaj nadmienić jeszcze, że telefon nie posiada diody powiadomień. Mamy tutaj do czynienia z trybem nazwanym w Oppo jako: Off-Screen Clock (znany z konkurencji Always on display). Nie jest on jednak zbyt zaawansowany. Możemy na ni wyświetlić datę, godzinę oraz  podstawowe powiadomienia o nieodebranym połączeniu czy SMS.

W Oppo Reno 2, poza standardowymi funkcjami odblokowania jakimi są pin, wzór czy hasło,  znajdziemy oczywiście czytnik linii papilarnych, który umieszczono w ekranie oraz możliwość odblokowania telefonu przez skanowanie twarzy (Niestety mniej bezpieczne). Bardzo ciekawą funkcją jest również możliwość dodania zaufanego urządzenia Bluetooth. Opcja ta pozwala na utrzymanie odblokowanego ekranu, w momencie gdy jesteśmy połączeni z zegarkiem BT lub systemem BT w samochodzie.

W przypadku odblokowania twarzą odblokowanie ekranu następuje wystarczająco szybko. Niewielkie opóźnienie wprowadza tylko mechanizm, który odpowiada za wysunięcie kamery, ale nie na tyle, aby przeszkadzało w użytkowaniu. W przypadku odblokowania twarzą zdarzały się pojedyncze przypadki, gdy telefon mnie nie rozpoznał np. w nocy przy bardzo słabym oświetleniu czy obróconym telefonie. Generalnie nie powinniśmy mieć problemów z tą funkcjonalnością.

Oppo Reno2

W przypadku użycia czytnika linii papilarnych, to odblokowanie ekranu następuje również dosyć szybko, ale nadal nie tak szybko jak tradycyjne czytniki umieszczone np. na obudowie. Sam czytnik umieszczony jest na dobrej wysokości i co więcej pojawia się również na wyłączonym ekranie w momencie wykrycia ruchu, co ułatwia bardziej precyzyjne wycelowanie w niego palcem.

Ponadto to Reno 2 nie posiada żadnych przycisków. I podobnie jak poprzedniku Oppo Reno oraz w kilku innych modelach, możemy włączyć obsługę gestami, które ja osobiście bardzo lubię. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji. Dodatkowo w Oppo Reno możemy włączyć inteligentny pasek boczny czy tryb dzielonego ekranu.

Reklamy

Pages: 1 2 3 4 5


Categories: Artykuły, Polecane, Technologia, telefon, Telefony, Testy

Tags: , , , , ,

2 replies

Trackbacks

  1. Test Oppo Reno 2 Z – średniak z poczwórnym aparatem i ekranem bez wcięć - TECHNOSenior
  2. Działo się 2019: smartfony, które szczególnie nam przypadły do gustu - TECHNOSenior

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: