To co wyróżnia Honor 9X, to przede wszystkim oryginalny panel tylny z perłową literą X, połyskującą wraz ze zmieniającym się kątem spojrzenia. Jednakże, aby taki efekt uzyskać, to potrzebujemy padające na niego światło czy słońce. W przypadku pochmurnych dni smartfon zaczyna wyglądać bardziej zwyczajnie i niestety znika już ten efekt WOW. Co więcej obudowa jest raczej tworzywem sztucznym aniżeli szkłem (Huawei P Smart Pro na pleckach ma szkło) i widać na nim już pierwsze ryski, a więc nie pozostaje nic innego jak założyć etui (znajdziemy je w opakowaniu). Do wyboru mamy jeden z 2 kolorów: Szafirowy niebieski, Mroczna czerń. I przyznam się, że niebieski skradł moje serce – przynajmniej, gdy pada na niego światło 😊. Na pleckach testowanego smartfonu znajdziemy również czytnik linii papilarnych (w P smart Pro jest on umieszczony w przycisku włącznika). I tak naprawdę na tym kończą się różnice pomiędzy testowanym modelem, a Huawei P smart Pro. Znajdziemy tutaj bardzo podobny kształt obudowy, pionowy układ aparatów czy identyczny ekran oraz wysuwany aparat.
Na bocznych krawędziach znajdziemy analogicznie w obu smartfonach odpowiednio:
- Na górnej krawędzi:
- Szufladkę na kartę SIM (Dual SIM: Nano-SIM + Nano-SIM lub MicroSD do 512 GB) – otwiera się ją pomocą dołączonej szpilki
- Wysuwany aparat
- Głośnik do rozmów na górnej ramce nad ekranem
- Na dolnej krawędzi:
- Gniazdo USB typu C
- Gniazdo słuchawkowe – 3.5mm
- Mikrofon
- Głośnik mono
- Na lewej krawędzi:
- Brak przycisków
- Na prawej krawędzi:
- Przyciski głośności
- Przycisk włącz/wyłącz (w przypadku P smart Pro z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych)
Oczywiście plus za gniazdo słuchawkowe, którego nie znajdziemy już w wielu droższych modelach oraz za możliwość rozszerzenia pamięci o dodatkową kartę.
Odnośnie muzyki płynącej z głośnika, to w przypadku obu modeli jakość nie odbiega w żaden sposób od swojej klasy cenowej. Jest ona w miarę przyzwoita i wystarczająco głośna, ale jest dosyć. Nie jest to zatem sprzęt dla melomanów. Nie mniej w codziennym użytkowaniu czy oglądaniu filmików całkowicie wystarcza, a jak chcemy uzyskać lepszy efekt dźwiękowy, to najlepiej zaopatrzyć się w słuchawki (w przypadku Huawei P smart Pro znajdziemy je w opakowaniu, w przypadku Honor 9X niestety nie)
Co, do jakości prowadzonych rozmów, to nie mam żadnych zastrzeżeń. Zarówno ja, jak i moi rozmówcy słyszeli się bardzo dobrze. Podczas testu nie zdarzyło się, by jakość połączeń uniemożliwiła zrozumienie drugiej osoby. Nie wystąpiły także problemy z zasięgiem sieci komórkowych w miejscach, w których nie powinno to się zdarzyć.

To co wyróżnia oba modele, to wysuwany aparat do selfie, który znajdziemy na górnej krawędzi obok szufladki na kartę Nano-SIM. Testowany model, podobnie jak P smart Pro, otrzymał aparat o rozdzielczości 16 MP (f/2.2). Producent deklaruje, że wysuwany moduł powinien wytrzymać około 100 000 cykli, co w porównaniu z konkurencją wypada nieco gorzej, w których możemy liczyć nawet do 300 000 cykli. Nie mniej z racji, że nie znajdziemy tutaj możliwości odblokowania smartfonu przez twarz, to ilość ta wydaj się jak najbardziej wystarczająca. Z jednej strony szkoda, że nie odblokujemy tak smartfonu, ale z drugiej jednak strony odblokowanie twarzą ciągle nie należy do najbezpieczniejszych metod więc niewiele stracimy. Za to Honor X (jak i P smart Pro) możemy zawsze odblokować czytnikiem linii papilarnych. Jeżeli chodzi o sam czytnik, to działa on bardzo szybko i co najważniejsze nie zauważyłam problemów z odblokowaniem.
Telefon jest dosyć duży i ciężki i bardzo przypomina wielkością poprzednika P smart Pro (oraz jego poprzednika P smart Z). Jego wymiary to: 77,3 mm x163,5 mm x 8,8 mm, a waga to około 196,8 g (z baterią). Pomimo swojej wagi telefon dobrze leży w dłoni, ale obsługa jedną ręką już jest mniej wygodna. Nawet po włączeniu trybu obsługą jedną ręką.
| Honor 9X | HUAWEI P smart Pro | |
| Wymiary | 77,3 mm x163,5 mm x 8,8 mm | 77,2 mm x 163,1 mm x 8,8 mm |
| Waga | ok. 196,8 g (z baterią) | ok. 206 g (z baterią) |
Honor 9X, podobnie jak Huawei P smart Pro i jego poprzednik P smart Z, otrzymał wysuwany aparat do selfie oraz wyjątkowy wyświetlacz Ultra FullView o przekątnej 6,59″ o rozdzielczości FHD+ 2340 x 1080 (proporcje: 19,5:9, 391 DPI). Ekran z matrycą TFT LCD (LTPS) w tym modelu zasługuje również na duży plus pod kątem wizualnym. Mamy tutaj do czynienia z bardzo wąskimi ramkami (aż 91% screen-to-body ratio) bez żadnych wcięć czy dziurek. Sam ekran jest czytelny o w miarę dobrze nasyconych kolorach i kontraście. Co więcej praktyczny brak ramek i spora przekątna pozwala na bardzo komfortową pracę z wszelkiego rodzaju dokumentami czy stronami internetowymi. Dodatkowo w dowolnym momencie możemy dostosować kolory oraz temperaturę barw do własnych potrzeb. Sam ekran pokryty jest dodatkowo fabryczną folią, którą oczywiście możemy zdjąć, ale nie rekomenduję tego.
Oba modele zostały pozbawione standardowego przycisku z touchpadem i oczywiście możemy również włączyć obsługę gestami, które znacząco polepszają komfort użytkowania telefonu. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami czy wiszący przycisk. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji.
To czego nie znajdziemy w Honor 9X, podobnie jak w P smart Pro, to płatności NFC, co zapewne zmartwi wielu potencjalnych użytkowników.


