Test Oppo Reno 3 Pro – prawie flagowiec w idealnej cenie na aktualny czas

I na koniec standardowo aparat. W Reno 3 Pro znajdziemy:

  • Tylny sensor : 48MP (1/2.0’, f/1.7, OIS) & 8MP (szerokokątny, 115°, f/2.2) & 13MP (teleobiektyw f/2.4, 5x hybrydowy zoom) & 2MP (f/2.4)
  • Przedni sensor : 32MP (F2.4)

W Oppo Reno 3 w aparacie znajdziemy następujące tryby (zależne od tego czy przód czy tył):

  • Ultra Night
  • Wideo
  • Zdjęcie (automat)
  • Portret
  • Ekspert (tryb pro)
  • Naklejka
  • Obiektyw Google
  • Panorama
  • Film poklatkowy
  • Zwolnione tempo

Kilka najważniejszych funkcji, które znajdziemy w Oppo Reno 3:

  • HDR
  • Wybór kolorów (filtry na żywo)
  • Olśniewający kolor
  • Podwójny flash LED
  • Zoom: x2 (optyczny), x5 hybrydowy, x20 cyfrowy
  • Szeroki kąt – x0,6
  • Redukcja szumów AI,
  • OIS+EIS
  • Rozpoznawanie sceny za pomocą AI
  • Wybór proporcji zdjęcia (1:1, 4:3, pełny ekran itp.)
  • Włączenie siatki pomocniczej

A jak wygląda to w rzeczywistości? I tutaj muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczona tym jakie zdjęcia robi ten smartfon. Przy ładnej pogodzie, gdy pstrykamy z głównego obiektywu (a jeszcze lepiej w trybie 48 Mpx), to otrzymamy zachwycające kadry o wyraźnych szczegółach i naturalnych kolorach. Nawet przy nieco gorszych warunkach pogodowych nie ma powodów do narzekań. A gdy tylko włączymy sobie tryb „olśniewający kolor”, to zdjęcia zyskają dodatkowej soczystości. Nieco gorzej wypada natomiast szeroki kąt. Owszem zdjęcia nadal są ładne, ale już nieco mniej szczegółowe i widać zmianę koloru względem obiektywu głównego – kolory są bardziej nasycone i o nieco zmienionym bilansie bieli. Jak już jesteśmy przy szerokim kącie, to nie możemy pominąć trybu macro. To właśnie z tego obiektywu otrzymamy najlepsze zbliżenia. I przyznam, że jest to jedno z najlepszych rozwiązań zdjęć macro z jakimi mamy do czynienia w smartfonach (podobnie jak np. w Huawei P30 Pro , Huawei P40 czy Xiaomi Mi 10 Pro). Owszem z dedykowanego obiektywu macro możemy mieć większe zbliżenia, ale za to 2 Mpx nie zachęca do dalszego ich użytku (takie spotykamy najczęściej w telefonach), a w tym przypadku otrzymujemy fotki w rozdzielczości jaką ma szeroki kąt. A same zdjęcia macro? Są zachwycające. Wyraźne i bardzo szczegółowe.

A jak wypada tryb nocny (Ultra Night)? Tutaj również będziemy zadowoleni z powstałych kadrów, chociaż czasami zbyt prześwietlonych – w ciemną noc czasami zbyt mocno rozjaśni nam nasze ujęcie, że niebo wygląda prawie jak w dzień. Dlatego przy miejskich światłach czasami lepiej skorzystać z trybu automatycznego. Co więcej Tryb nocny jest również dostępny z szerokiego kąta.

Tryb portretowy – tutaj nie mam się do czego doczepić – zdjęcia są po prostu ładne dla oka.

Warto jeszcze wspomnieć o zoomie. Mamy tutaj do czynienia z zoomem optycznym x2, hybrydowym x5 i cyfrowym x30. O ile o cyfrowym nie ma się co rozwodzić, gdyż jak w większości telefonach nie jest tym czego byśmy oczekiwali, o tyle zoom x2 i x5 przy ładniej pogodzie radzi sobie całkiem nieźle, chociaż przy x5 widać już zauważalny spadek jakości. Podobnie jak przy nieco gorszej pogodzie.

W ostatecznym rozrachunku jednak mamy do czynienia z aparatem, który na pewno wystarczy nam w codziennym użytkowaniu czy po prostu na niezapomniane zdjęcia z podróży.

A oto kilka fotek z tego telefonu.:

Jeżeli chodzi o filmy, to jest całkiem nieźle. Możemy nagrać ujęcia z aparatu głównego w rozdzielczości: 4K@30fps, 1080P @60fps/30fps, 720P@60fps/30fps; Dodatkowo mamy do dyspozycji tryb ultrastabilizacji (ikonka aparatu na górze w aplikacji), który wspiera 1080p 60fps oraz tryb dynamicznego zoomu, który wspiera 1080P 30fps. Co najważniejsze powstałe filmy są miłe dla oka, a dzięki OIS również bardzo stabilne. Co więcej fajną funkcją jest też możliwość rozmycia tła za osobą w kadrze (niestety nie mam filmu, który mogłabym pokazać z racji RODO :P, wiec tą opcję musicie wypróbować sami).  Zresztą zobaczcie sami:

2 komentarze do “Test Oppo Reno 3 Pro – prawie flagowiec w idealnej cenie na aktualny czas

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: