Wizualnie „grajbelka”, berlińskiej firmy zachwyca swą prostą formą. Bardzo kompaktowy zestaw dwuelementowy (z subwooferem), pozwoli na komfortowe umieszczenie go w małym pokoju, a przy tym będzie prezentowało się estetycznie i nieprzytłaczająco. Oprócz testowanego przez nas czarnego wariantu, listwę dźwiękową można również kupić w kolorze białym. Zestaw składający się z listwy i dodatkowego subwoofera, przeznaczony jest do większych pomieszczeń, aby zapewnić doskonałą głębię dźwięku na niskich tonach. Testowany zestaw ozdobiony jest dużą metalową siatką, która chroni głośniki przed uszkodzeniem, a także służy, jako estetyczny element obudowy. Co zaskakuje, to brak wyświetlacza. Zastępuje go wielokolorowa dioda funkcyjna – świeci mocno, zwłaszcza w nocy.

Na górze listwy, po prawej stronie producent umieścił czytelne logotypy funkcji. Czy nieusuwalne białe napisy przypadną do gustu estetom, tego nie wiem, mi nie przeszkadzały.
Niewielka konstrukcja Cinebar One, wykonana jest na dobrym poziomie. Jedynie, do czego mógłbym się przyczepić, to brak wyświetlacza, za pomocą diody LED można uzyskać tylko sygnał, że polecenie z pilota zostało przyjęte. Niestety już wiedza na temat tego, czy dana funkcja została aktywowana, czy dezaktywowana pozostaje tylko w sferze domysłów i odsłuchu. Połączenie przez Bluetooth działa bez żadnych problemów i tutaj nie mam żadnych uwag.

Jak już wspomniałem na wstępie „grajbelka”, można umieścić na ścianie, przy użyciu zintegrowanych otworów montażowych, lub bezpośrednio pod telewizorem. Dzięki temu urządzenie zajmuje mało miejsca. To idealne rozwiązanie do niewielkich, minimalistycznych przestrzeni. Z kolei bezprzewodowy subwoofer można ukryć w dowolnym miejscu w pomieszczeniu, tworząc efekt „otaczającego, realistycznego dźwięku”, ale bez konieczności ukrywania uciążliwych przewodów. Znamienita integracja, zezwoli też na dopasowanie dźwięku do innych zastosowań. Nieco „przytłumiony”, przy bardzo dużej przekątnej telewizora, może być świetnym głośnikiem do odtwarzania muzyki z różnych źródeł. Głośnik z powodzeniem może być stosowany jako dodatkowe nagłośnienie do komputera, czy laptopa. Zintegrowany odbiornik Bluetooth 4.0, w listwie audio posłuży zaś do bezprzewodowego streamingu muzyki bezpośrednio z aplikacji takich jak YouTube i Apple Music oraz wiele innych. Małe wymiary Cinebar One sprawiają, że soundbar jest tak mobilny, jak pozwoli nam tylko dostęp do źródła zasilania. W połączeniu z odpowiednimi technologiami, „maleństwo” z Teufel – jest w stanie zaoferować przestrzenny, niemal kinowy dźwięk, choć z oczywistych powodów jest to efekt ograniczony.
Co więcej, soundbar potrzebuje tylko jednego kabla HDMI (brak w zestawie), aby odbierać dźwięk z telewizora za pośrednictwem złącza HDMI poprzez zwrotny kanał (ARC i CEC), który umożliwia także sterowanie Cinebar One za pomocą telewizyjnego pilota zdalnego sterowania. Alternatywnie można wykorzystać do tego typowe gniazdo Line-In (optyczne wyjście cyfrowe), albo też analogowe wejście stereo AUX (choć w tym możemy mieć nieco słabszą jakość dźwięku przestrzennego), do podłączenia odtwarzacza MP3, odtwarzacza CD (obsługiwany kodek aptX), wyjścia słuchawkowego TV i innych urządzeń.

Do zestawu został dołączony pilot zdalnego sterowania, który pozwoli nam na kontrolowanie funkcji soundbara. Pilot jest zgrabny, dobrze leży w dłoni, a gumowe przyciski stawiają optymalny opór. Rozmieszczenie przycisków jest również intuicyjne i bardzo szybko można ich się nauczyć. Tym bardziej, że wszystkie klawisze przyporządkowane są do konkretnej funkcji, w tym wyboru źródła dźwięku, ustawienia equalizera czy regulacji niskich tonów. Ponadto mamy możliwość kontroli soundbara bezprzewodowo dzięki Amazon Alexa lub sterowaniu głosowemu Google.

