Pierwsze uruchomienie urządzenia również powinno odbyć się bez większych problemów jeżeli będziemy postępować zgodnie z dołączoną instrukcją i wskazówkami, które pojawią się po uruchomieniu dedykowanej aplikacji SONOS na telefonie (np. Android , iOS) lub komputerze.
A jak przejdziemy pierwszą konfigurację, to mamy również do dyspozycji kilka dodatkowych opcji.
Możemy w niej między innymi:
- sprawdzić stan baterii wybranego głośnika
- dołączyć kolejne urządzenie do systemu
- skonfigurować konektor dla wybranego głośnika
- włączyć/ wyłączyć Trueplay
- ustawić limit głośności dla wybranego głośnika
- przechodzić pomiędzy opcjami w aplikacji (dolne menu: Mój Sonos, Przeglądaj, Szukaj, Ustawienia)
- dołączyć kolejny serwis z muzyką
- przeglądać bibliotekę muzyczną
- skonfigurować sieć bezprzewodową
- ustawić wybrany sprzęt (dioda, przyciski pojemnościowe)
- zgrupować produkty zgodne z AirPlay
- zmienić kompresję dźwięku
- ustawić alarmy, które odtworzą muzykę o wskazanej przez nas porze
- ustawić datę i godzinę
- zablokować treści dla dorosłych (kontrola rodzicielska)
Sama aplikacja jest bardzo intuicyjna i nie napotkałam jakiś rażących błędów. A co najważniejsze głośnik dobrze reagował na zmiany ustawień.

A jak jest z jakością odtwarzanej muzyki? Aby to przetestować podłączyłam się do serwisu YouTube Music w momencie, gdy korzystałam z opcji odtwarzania przez sieć Wi-Fi oraz do standardowej aplikacji YouTube, gdy przechodziłam na połączenie poprzez Bluetooth. Jakość muzyki płynącej z Sonos Move zależy w dużej mierze od tego jak skonfigurujemy nasze urządzenie. Największe znaczenie ma tutaj włączenie lub wyłączenie opcji Trueplay, która wyrównuje balans i dostraja produkt tak, aby zapewnić doskonałe brzmienie w dowolnym miejscu. Jak to działa?
Wbudowany mikrofon w urządzeniu mierzy akustykę otoczenia, aby automatycznie funkcja Trueplay mogła okresowo regulować brzmienie. Ważne jest, aby podczas zmiany połażenia głośnika był włączony mikrofon, który pozwoli na ponowne wyregulowanie brzmienia. I rzeczywiście, to działa. Głośnik nieco inaczej brzmiał w mieszkaniu czy jak zabrałam go na dwór lub wyszłam z nim na balkon. Zatem nie jest to tani chwyt marketingowy, a faktycznie słychać różnicę.
Ponad to w naszym maluchu możemy również zmienić konfigurację dla basów, tonów wysokich czy dodatkowo jeszcze podbić bas. Wszystko to będzie wpływać ostatecznie na dźwięk, który usłyszymy podczas odtwarzania muzyki. A co tu dużo mówić. Sonos Move gra świetnie, a przede wszystkim głośno i czysto o lekkim ciepłym zabarwieniu. Niestety ciężko było mi znaleźć bardziej szczegółowe parametry, ale za to podrzucam niewielką próbkę w postaci filmiku.
Z racji, ze nie mam w domu żadnego asystenta, to nie udało mi się sprawdzić podłączenia do Alexy czy Google Assistant. Szkoda też, że nie miałam drugiego takiego urządzenia, które pozwoliłoby mi na spięcie ich i odsłuchania muzyki w wersji stereo. Może jeszcze kiedyś będzie mi to dane 😊


