Test Huawei MatePad – tablet do multimedialnej rozrywki

Huawei MatePad, to tablet z ekranem 10,4 calowym o bardzo smukłej i lekkiej konstrukcji. Jego wymiary to 245,2 mm x 154,96 mm x 7,35 mm, a waga: 450 g (z baterią). Szary korpus tabletu został wykonany z tworzywa sztucznego, który jest bardzo miły w dotyku, ale niestety trochę się palcuje. Do tego metalowe ramki oraz delikatne zaokrąglenia sprawiają, że urządzenie świetnie leży w dłoniach. Co tu dużo mówić wygląda bardzo estetycznie i na pewno zmieści się w niejednym plecaku czy damskiej torebce.

Na obudowie MatePad znajdziemy odpowiednio:

  • na lewej krawędzi: włącznik, podwójny głośnik,
  • na prawej krawędzi (w poziomej orientacji): gniazdo USB C, podwójny głośnik,
  • na spodzie: wysuwana szufladka na kartę SIM (w wersji LTE oraz dodatkową kartę pamięci
  • na górnej krawędzi: przyciski głośności
  • na pleckach w lewym górnym roku: aparat 8 Mpx z lampą błyskową

Oczywiście wszystkie przyciski są wyraźne w dotyku i bardzo dobrze i szybko reagują na wszystkie kliknięcia. Szkoda tylko, że nie znalazło się miejsce na dodatkowe gniazdo mini Jack. Nie mniej producent nie zostawił nas tutaj z niczym, gdyż w opakowaniu znajdziemy odpowiednią przejściówkę. Wyklucza, to jednak korzystanie ze słuchawek i równoległe ładowanie tabletu.

Na szczególną uwagę zasługują tutaj głośniki. Testowane urządzenie zostało wyposażone w system  czterech głośników Harman Kardon oraz  technologię HUAWEI Histen 6.0 3D, dla tych, którzy wolą delektować się muzyką poprzez słuchawki. Co więcej znajdziemy tutaj aż 4 cyfrowe mikrofony.  Wszystko to pozwala nam na cieszenie się dobrej jakości dźwiękami płynącymi z głośników podczas oglądania filmów czy spędzania czasu przy grach czy  po prostu słuchania ulubionych mp3. Co więcej całość idealnie też nadaje się do prowadzenia wideo-konferencji. Tutaj również nie zauważyłam większych problemów. Moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze i wyraźnie. Również ja ich.

MatePad został wyposażony w 10,4 calowy ekran IPS LCD o rozdzielczości 2000 x 1200 px (FullView 2K) i jasności 470 nitów z ramkami o szerokości ok. 7,9 mm, który pokrywa 78% przedniego panelu. Nie są to może najwęższe ramki (np. MatePad Pro posiada ramki o szerokości ok. 4,9 mm), ale mimo to urządzenie prezentuje się bardzo dobrze. Zarówno filmy, gry czy najzwyklejsze dokumenty oraz strony internetowe prezentują się na nim bardzo dobrze. Kolory są bardzo wyraźne i mocno nasycone, a krawędzie czcionek są ostre. Całość jest po prostu czytelna i wyraźna. Komfortowo można pracować z wszelkiego rodzaju dokumentami oraz bezproblemowe jest użytkowanie ekranu podczas przeglądania ulubionych stron internetowych czy podczas grania w ulubione gry lub oglądania filmów. Ponad to w trosce o nasz wzrok wyświetlacz ogranicza emisję niebieskiego światła, co potwierdza certyfikat TÜV Rheinland.

Oczywiście ekran nie posiada żadnych przycisków. I podobnie jak w smartfonach, możemy włączyć obsługę gestami, które ja osobiście bardzo lubię. Oprócz gestów możemy też włączyć standardową dolną belkę z przyciskami. Każdy bez problemu znajdzie swoją ulubioną konfigurację nawigacji. Dodatkowo w Huawei MatePad znajdziemy inteligentny pasek boczny, z którego możemy uruchomić aplikację w pływającym okienku czy w trybie dzielonego ekranu.

W tablecie znajdziemy oczywiście, poza standardowymi funkcjami odblokowania jakimi są pin, wzór czy hasło,  możliwość odblokowania przez skanowanie twarzy (Niestety mniej bezpieczne) oraz bardzo ciekawą funkcją jaką jest możliwość dodania zaufanego urządzenia Bluetooth. Opcja ta pozwala na utrzymanie odblokowanego ekranu, w momencie gdy jesteśmy połączeni np. z zegarkiem BT lub systemem BT w samochodzie. Jeśli chodzi o odblokowanie twarzą, to nie zauważyłam, aby coś nie działało poprawnie. No może poza pojedynczymi przypadkami, gdy znajdowałam się w mniej oświetlonych pomieszczeniach.


Pages: 1 2 3 4 5 6


Categories: Artykuły, Laptopy i tablety, PC, Laptopy i tablety, Polecane, Technologia, Testy

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: