Testowany smartfon został wyposażony w następujące podzespoły:
- Procesor Helio G35
- Procesor ośmiordzeniowy, 64 bity, do 2,3 GHz
- 2 GB pamięci RAM
- 32 GB pamięci ROM
- Gniazdo na kartę MicroSD
- 5000 mAh (wartość typowa)
- tryb przestrzeń gier, która optymalizuje szybką i płynną rozgrywkę
W benchmarku AnTuTu telefon uzyskał ponad 97 tys. punktów. Nie jest to zatem demon prędkości, ale jako smartfon za niewiele niż 500 zł, to wypada jak najbardziej OK. Aczkolwiek podczas włączenia aplikacji widać niewielkie opóźnienie, a czasami nawet większe czkawki. Zatem musimy być nieco bardziej cierpliwi przy włączaniu aplikacji, a o bardziej wymagających grach, to możemy raczej zapomnieć. O ile dysk możemy rozszerzyć o pamięć z karty, o tyle przydało by się chociaż troszeczkę więcej pamięci RAM. Niestety taki wariant nie trafił na nasz rynek, a szkoda.
Pomimo, że jest to telefon budżetowy, to został wyposażony już w nowy system Android w wersji 10 (z zabezpieczeniami z 1 maja 2020) oraz nakładkę realme UI, która jest bardzo rozbudowana jak na tą półkę cenową i tutaj na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Jeżeli chodzi o sam system, to działa on poprawnie, chociaż czasami na niektóre akcje musimy poczekać nieco dłużej. Poza tym nie zauważyłam większych problemów.
Najważniejsze funkcjonalności, o których warto tutaj wspomnieć to:
- Znany już wszystkim Asystent Google – aktywacja pod włącznikiem.
- Tryb dzielonego ekranu
- Obsługa gestów (np. 3-palcowy zrzut ekranu, odwróć telefon, aby wyciszyć połącznia przychodzące itp.)
- Przycisk nawigacji
- Możliwość dostosowania do własnych potrzeb temperatury kolorów (zimniejsze i cieplejsze barwy)
- Tryb ciemny
- Tryb ochrony oczu
- Odblokowanie twarzą
- Alarmowe SOS
- Ochrona prywatności : Blokada aplikacji, dla dzieci, Prywatny sejf
- Ochrona płatności
- Ochrona plików
- Znajdź moje urządzenie
- Ochrona informacji osobowych
- Inne funkcje zabezpieczeń: Bezpieczna klawiatura, Zapobieganie przechwytywaniu i nagrywaniu ekranu, Zapobieganie nagrywaniu i fotografowaniu w tle
- Google Play Protect
- Smart Look
- Strefa gier
- Cyfrowa równowaga i kontrola rodzicielska
- Latarka
- Realme Share
- Nagrywanie ekranu
- Menedżer Plików
- Menedżer telefonu
- Przestrzeń gier
- Kalkulator
- Aplikacja do budowania kolaży czy plakatów z naszych zdjęć
- Tryb obsługi jedną ręką
Smartfon wyposażono w łącza:
- Wi-Fi 802.11 b / g / n
- Bluetooth 5.0
- GSM: 850/900/1800/1900
- WCDMA: 1/5/8
- FDD-LTE: pasma 1/3/5/7/8/20/28
- TD-LTE: pasma 38/40/41
- NFC – brak obsługi
GPS: GPS / Glonass / Beidou, oraz sensory: Magnetyczny czujnik indukcyjny / czujnik światła / czujnik zbliżeniowy / czujnik przyspieszenia
Podczas korzystania z Wi-Fi, Bluetooth, GPS nie zauważyłam żadnych problemów. Bardzo miłym zaskoczeniem jest obsługa Bluetooth 5.0. Szkoda jednak, że WIFi nie jest w standardzie ac oraz zabrakło obsługi NFC i żyroskopu. Nie mniej przy codziennym korzystaniu z Wi-Fi nie zauważyłam, aby coś nie działało poprawnie. Podobnie GPS spokojnie wystarczy nam do obsługi nawigacji podczas pieszych spacerów po mieście czy jazdy samochodem. Przez Bluetooth przesyłałam spore ilości zdjęć i również tutaj nie miałam żadnych problemów.
Realme C11 wyposażono w świetną baterię 5000mAh (TYP). Takiej baterii często nie znajdziemy nawet w smartfonach klasy premium. Jak wiadomo jednak sama pojemność baterii, to tylko połowa sukcesu. Druga połowa, to kwestia jej optymalnego wykorzystania przez oprogramowanie. Również tutaj jest całkiem przyzwoicie w tej kwestii. Smartfon przy ciągle włączonym ekranie pozwolił na pracę około 16 godzin. W tym czasie bateria spadła ze 90% do 20%.
Zatem realme C11 spokojnie wystarczy nam na cały dzień pracy nawet przy bardziej intensywnym użytkowaniu, a gdy korzystamy z telefonu nieco rzadziej, to 3 dni jest również w jego zasięgu. Warto jednak pamiętać o tym, żeby podłączyć smartfon do ładowarki na noc, gdyż nie posiada on szybkiego ładowania – 10W. Ładowanie do pełna trwa nawet 3h.


