I na koniec aparat, który w Oppo Reno 4z zaskoczył mnie szczególnie. Najpierw jednak specyfikacja. W testowanym modelu znajdziemy:
- Tylny aparat:
- Obiektyw 48 MP
- Szerokokątny obiektyw 8 MP
- Monochromatyczny obiektyw do czarno-białych portretów 2 MP
- Monochromatyczny obiektyw do portretów vintage 2 MP
- Przedni aparat:
- Główny obiektyw 16 MP
- Dodatkowy obiektyw głębi 2 MP
- Stabilizacja obrazu: Ultrastabilizacja Wideo (w przypadku wideo w rozdzielczości 4K stabilizacja podstawowa).
- Rozmiar zdjęcia: Tylny aparat obsługuje maksymalną rozdzielczość 8000 x 6000 (tryb 48 MP) oraz rozdzielczość 4000 x 3000 (domyślnie); przedni aparat obsługuje format do 3456 x 4608
- Lampa błyskowa: Umieszczona z tyłu lampa LED o jednobarwnej temperaturze, uzupełniająca światło ekranu.
W aparacie znajdziemy następujące tryby (zależne od tego czy przód czy tył):
- Ultra Night
- Wideo
- Zdjęcie (automat)
- Portret
- Ekspert (tryb pro)
- Naklejka
- Google Lens
- Film
- Panorama
- Zwolnione tempo
- Film pokladkowy
Oraz kilka najważniejszych funkcji:
- HDR
- Wybór kolorów (filtry na żywo)
- Olśniewający kolor
- flash LED
- Zoom: x10 cyfrowy
- Szeroki kąt – x0,6
- Rozpoznawanie sceny za pomocą AI
- Wybór proporcji zdjęcia (1:1, 4:3, pełny ekran itp.)
- Włączenie siatki pomocniczej
A jak wygląda to w rzeczywistości? Jak już wspomniałam wcześniej Oppo Reno 4z zaskoczył mnie i to bardzo na plus. Zdjęcia, które wyszły z głównego obiektywu posiadają bardzo ładne, naturalne kolory i są bardzo szczegółowe. Co więcej nawet bliskie obiekty można było uchwycić bez najmniejszego problemu. Co najważniejsze obiektyw nie skakał pomiędzy dalszym i bliższym planem jak to miało miejsce w droższym Reno 4 Pro. Zatem zdjęcia makro są w zasięgu naszego obiektywu i to bez potrzeby montowania dedykowanego oczka.
Możemy tutaj śmiało wykonać takie ujęcia z obiektywu głównego czy zoomu. Powiększenie jest niestety tylko cyfrowe do x10, ale przy x2 nie jest jeszcze tak widoczny spadek jakości, więc spokojnie nada się na zdjęcia makro świata 😊. Przy nieco gorszych warunkach pogodowych również nie ma powodów do narzekań. A gdy tylko włączymy sobie tryb „olśniewający kolor”, to zdjęcia zyskają dodatkowej soczystości. Nie najgorzej wypada również szeroki kąt, chociaż widać minimalny spadek jakości – szczególnie jeśli chodzi o szczegółowość uchwyconego kadru i minimalnie zmienione kolory.
A jak wypada tryb nocny (Ultra Night)? Tutaj również będziemy zadowoleni z powstałych kadrów, chociaż czasami zbyt prześwietlonych – w ciemną noc czasami zbyt mocno rozjaśni nam nasze ujęcie, że niebo wygląda prawie jak w dzień. Dlatego przy miejskich światłach czasami lepiej skorzystać z trybu automatycznego. Co więcej Tryb nocny jest również dostępny z szerokiego kąta.
Tryb portretowy – tutaj nie mam się do czego doczepić – zdjęcia są po prostu ładne dla oka.
A oto kilka fotek z tego telefonu:
Jeżeli chodzi o filmy, to jest całkiem nieźle. Możemy nagrać ujęcia:
- Z tylnego aparatu: 4K / 1080 P / 720 P @ 30 kl./s (domyślnie: 1080 P @ 30 kl./s)
- Z przedniego aparatu: 1080 P / 720 P @ 30 kl./s (domyślnie: 720 P @ 30 kl./s)
Dodatkowo mamy do dyspozycji tryb ultrastabilizacji (ikonka aparatu na górze w aplikacji). Co najważniejsze powstałe filmy są jak najbardziej OK w tej klasie cenowej. Zresztą zobaczcie sami:


